Tekst raportu senackiej komisji w sprawie tortur CIA

Tłumaczenie podsumowania raportu senackiej Komisji Wywiadu na temat sławetnego programu Zatrzymań i Przesłuchań prowadzonego przez CIA w latach 2001 – 2008.  

Polskie media ograniczyły się do omówienia raportu. Warto jednak przeczytać jego treść. My w Medium Publicznym, postanowiliśmy udostępnić polskiej opinii publicznej przynajmniej podsumowanie raportu. To 20 zwięzłych punktów, a od każdego stają włosy na głowie.  Cały raport to kilka tysięcy stron, ale te 20 punktów wystarczy, by zorientować się, czym jest i jak działa CIA.

Komisji przewodniczyła Dianne Feinstein. Raport ogłoszono publicznie 3 grudnia 2014 roku.

Tłumaczenie: Rafał Betlejewski

————————–

Ustalenia i konkulzje

#1 Użyte przez CIA techniki zaostrzonych przesłuchań nie były efektywnym sposobem pozystkiwania informacji wywiadowczych i skłaniania zatrzymanych do współpracy. 

Wesprzyj #Medium

Przykładowo siedmiu z 39 zatrzymanych przez CIA i poddanych technikom zaostrzonych przesłuchań nie przekazało żadnych informacji wywiadowczych w czasie, gdy pozostawali w więzieniach CIA. Zatrzymani, którzy zostali poddani torturom, najczęściej zostawali im poddani prawie natychmiast po zatrzymaniu. Inni, którzy przekazali cenne dane wywiadowcze, albo nie zostali poddani tym technikom w ogóle, albo przekazali swoje informacje zanim zostali im poddani.

Osoby poddane torturom niejednokrotnie fabrykowały informacje, co prowadziło wywiad na manowce. Zatrzymani podawali fałszywe informacje dotyczące krytycznych spraw wywiadowczych, włączając w to informacje o zagrożeniach terrorystycznych na terenie USA, co służby wywiadowcze zawsze traktują z najwyższą uwagą.

Wielokrotnie podczas trwania wywiadowczego programu Zatrzymywania i Przesłuchiwania, personel CIA oceniał, że najskuteczniejszą metodą pozyskiwania informacji od zatrzymanych – także od tych, których uznawano za najcenniejsze źródła informacji – było konfrontowanie ich z już zebranymi informacjami.

#2 Uzasadnienie użycia technik zaostrzonych przesłuchań opierało się na fałszywych przesłankach co do ich skuteczności. 

CIA podało do wiadomości Białego Domu, Komisji Bezpieczeństwa Narodowego, Departamentu Sprawiedliwości, Kongresu USA oraz opinii publicznej, że najlepszym sposobem oceny skuteczności technik zaostrzonych przesłuchań były przykłady konkretnych spisków terrorystycznych ujawnionych dzięki tym metodom, oraz nazwiska terrorystów, których złapano dzięki zastosowaniu tortur. CIA używało tych argumentów nie tylko do udowodnienia skuteczności tortur, ale także do pokazania, że te techniki były nieodzowne do pozyskania informacji nieosiągalnych innymi metodami, a to znowu miało „ratować życie obywateli USA”.

Komisja poddała sprawdzeniu 20 z najczęściej używanych przykładów sukcesów antyterrorystycznych odniesionych dzięki stosowaniu technik zaostrzonych przesłuchań i stwierdziła, że wszystkie one był z gruntu nieprawdziwe. W niektórych z nich nie było nawet żadnego związku pomiędzy sukcesami wywiadowczymi a stosowaniem technik zaostrzonych przesłuchań na zatrzymanych przez CIA osobach. W pozostałych przypadkach CIA niesłusznie stwierdzała, że pewne „niepozyskiwalne inaczej” informacje pochodziły ze stosowania technik zaostrzonych przesłuchań, kiedy w istocie zostały pozyskane: (1) z przebadania informacji już zebranych przez CIA lub przez inne służby wywiadowcze USA ze źródeł innych niż osoby zatrzymane przez CIA lub (2) pozyskane od osób zatrzymanych przez CIA ale zanim zastosowano wobec nich tortury. Komisja odsłoniła tutaj wielorakie przykłady faktycznych nieścisłości.

Przedstawiając przykłady skuteczności tortur politykom, Departamentowi Sprawiedliwości i innym, CIA notorycznie omijała fakty o innych źródłach informacji wywiadowczych niż osoby torturowane – tworząc mylne wrażenie, że CIA pozyskuje najważniejsze informacje właśnie dzięki tym technikom.

Niektóre ze spisków terrorystycznych, które CIA twierdziła, że przerwała w wyniku stosowania technik zaostrzonych przesłuchań zostały następnie ocenione przez osoby odpowiedzialne za nadzór służb wywiadowczych i policyjnych jako „nieprzeprowadzalne” lub takie, które nigdy nie weszły do fazy wdrożenia.

#3 Przesłuchania prowadzone przez CIA były dużo bardziej brutalne niż to CIA przedstawiała politykom i innym. 

Poczynając od pierwszego więźnia CIA, Abu Zubaydy, poprzez wielu innych, CIA prowadziła wobec zatrzymanych notoryczne tortury trwające całymi dniami a często tygodniami. Metody takie jak bicie i ścianowanie, czyli walenie więźniem o ścianę, były ze sobą przeplatane, uzupełniane często przez odbieranie snu i rozbieranie do naga. Protokoły nie potwierdzają twierdzeń, jakoby CIA rozpoczynała od przesłuchań otwartych, pozbawionych gróźb agresywnych lub że przesłuchania zaczynały się od technik „najmniej dotkliwych”, by stawać się bardziej dotkliwe tylko jeśli zachodziła taka potrzeba.

Metoda podtapiania (waterboarding) była fizycznie szkodliwa dla więźniów prowadząc do konwulsji agonalnych i wymiotów. Abu Zubayda na przykład stał się w jej wyniku „zupełnie bezwładny, a na jego otwartych ustach tworzyły się bąble piany”. Wewnętrzne dokumenty CIA opisują podtapianie Khalida Sheikha Mohammada jako prowadzące do wielokrotnych stanów bliskich śmierci.

Khalid Shaikh Mohammad, źródło:wikipedia.org

Pozbawianie snu polegało na utrzymywaniu więźniów w bezsenności nawet do 180 godzin, czyli ponad tydzień, zazwyczaj w pozycji stojącej lub w pozycjach niewygodnych, wymuszonych przywiązywaniem do mebli, często z rękoma skutymi ponad głową. Przynajmniej pięciu więźniów doświadczyło koszmarnych halucynacji w wyniku pozbawienia snu, co nie spowodowało, by CIA zaprzestała stosowania wobec nich tej tortury.

Odwrotnie do tego, co CIA twierdziła przed Departamentem Sprawiedliwości, wydała swojemu personelowi instrukcję, w której mówi się, że tortury mają stanowić priorytet w przesłuchiwaniu Abu Zubaydy w stosunku do oceny jego stanu zdrowia, co doprowadziło do zaognienia się rany postrzałowej jaką Abu Zubayda otrzymał już podczas jego osadzenia. W przynajmniej dwóch innych przypadkach CIA nie zaprzestała stosowania tortur wobec więźniów, u których lekarze stwierdzili zagrożenie powstaniem poważnych uszczerbków na zdrowiu. U przynajmniej jednego z zatrzymanych lekarze CIA leczyli opuchnięcia, by umożliwić dalsze stosowanie tortury pozbawienia snu przez stanie pod ścianą.

Przynajmniej pięciu zatrzymanych przez CIA zostało poddanych metodzie nawadniania lub karmienia przez rurę dożołądkową bez odpowiedniego zalecenia lekarskiego. CIA umieszczało więźniów w „kąpielach lodowych”. Stosowano groźby. Na przykład u niektórych więźniów CIA tworzyło przekonanie, że nigdy nie wyjdą z więzienia żywi, sugerując jednemu z nich, że wyjedzie w trumnie. Inny więzień dowiedział się od oficera przesłuchującego, że nigdy nie stanie przed sądem, gdyż nie można dopuścić, by świat dowiedział się, co on mu zrobi. Co najmniej trzech więźniów było straszonych tym, że CIA wyrządzi krzywdę ich bliskim, na przykład zabije dzieci, zgwałci matki, poderżnie gardła żonom.

#4 Warunki przetrzymywania więźniów były dużo surowsze niż to CIA przedstawiała odpowiednim politykom. 

Warunki bytowe w więzieniach CIA były bardzo złe szczególnie na początku programu Zatrzymań i Przesłuchań. Więźniowie w ośrodku przesłuchań CIA COBALT  trzymani byli w całkowitej ciemności z rękoma przykutymi do krat, głośnym hałasem lub muzyką emitowaną z głośników i wiadrem na ekskrementy. Brak ogrzewania w tym ośrodku przyczynił się do śmierci przynajmniej jednego zatrzymanego. Szef przesłuchań określił ośrodek COBALT jako loch. Inny wyższy oficer CIA powiedział, że COBALT sam w sobie był torturą.

Zdarzało się, że więźniowie COBALT musieli chodzić po korytarzach nago z rękoma związanymi ponad głową przez długie okresy czasu.  Innymi razy więźniowie byli poddawani metodzie „ostrego skrępowania”, która polegała na tym, że kilku oficerów CIA napadało na więźnia, krzyczało, wyciągało go z celi na korytarz, zrywało z niego ubrania i krępowało taśmą klejącą. Następnie więźniowi zakładano worek na głowę i ciągano go po korytarzu jednocześnie bijąc.

Nawet po tym, jak warunki przetrzymywania nieco się poprawiły, więźniowie byli trzymani w izolacji a kontakt z ludźmi mieli tylko podczas przesłuchań bądź brifingów prowadzonych przez personel CIA.

W czasie trwania programu, wielu więźniów CIA, których poddano technikom zaostrzonych przesłuchań, wykazywało poważne zaburzenia psychiczne i behawioralne takie jak halucynacje, paranoje, bezsenność, samookaleczenia i samoamputacje. Psychologowie stwierdzali źródło tych problemów w przedłużającej się izolacji od innych ludzi.

#5 CIA wielokrotnie przedstawiała nieprawdziwe informacje Departamentowi Sprawiedliwości uniemożliwiając w ten sposób właściwą prawną ocenę programu CIA Zatrzymań i Przesłuchań. 

Pomiędzy 2002 i 2007 rokiem, Biuro Doradztwa Prawnego (OLC) w Departamencie Sprawiedliwości polegało całkowicie na informacjach od CIA w zakresie: (1) warunków bytowych więźniów, (2) zakresu stosowania technik zaostrzonych przesłuchań, (3) psychicznych efektów tych technik u więźniów, (4) skuteczności technik. Informacje przekazywane przez CIA były nieprawdziwe w swojej warstwie materialnej.

Departament Sprawiedliwości nie weryfikował samodzielnie informacji dostarczanych przez CIA. Departament ostrzegał jednak, że jeśli te informacje miałyby się zmienić, ich prawna interpretacja mogłaby przestać mieć zastosowanie. Kiedy CIA pozyskiwała wiedzę, że informacje, które przekazuje do Departamentu Sprawiedliwości, nie są prawdziwe, rzadko podejmowała się ich korekty.

Zanim wszczęto program Zatrzymań i Przesłuchań, oraz w czasie jego trwania, prawne podstawy dla technik zaostrzonych przesłuchań opierały się na twierdzeniu przedstawionym przez CIA, że owe techniki służyły „ratowaniu życia obywateli USA”. Na przełomie 2001 i 2002 roku starszy radca prawny CIA dokonał pierwszej analizy prawnej technik zaostrzonych przesłuchań. Stwierdził, że „nowela ustawy o obronie koniecznej” może być zastosowana do obrony przed oskarżeniem urzędników USA, którzy dopuścili się tortur w celu uzyskania informacji koniecznych do ochrony życia wielu osób.

Rozważywszy argumenty przedstawione przez CIA, w sierpniu 2002 roku Biuro Prawne (OLC) zawarło „obronę konieczną” w memorandum skierowanym do Białego Domu określającego „Standardy Postępowania w Przesłuchaniach”. Biuro Prawne (OLC) stwierdza w nim, że „w panujących okolicznościach konieczność obrony własnej może uzasadniać użycie metod przesłuchań, które gwałcą kryminalny zakaz stosowania tortur”.

Tego samego dnia w innej opinii Biuro Prawne (OLC) zaaprobowało – po raz pierwszy – zastosowanie 10 specjalnych metod przesłuchania wobec Abu Zubaydy. Później te metody zaczęto określać jako techniki zaostrzonych przesłuchań. Biuro Prawne oparło się na nieprawdziwych informacjach pochodzących z CIA o wysokim statusie Abu Zubaydy w strukturach Al-kaidy i o przekonaniu oficerów CIA, że Abu Zubayda jest w posiadaniu informacji o planowanych atakach terrorystycznych. Opis metod, jakie CIA ma zamiar zastosować również nie odpowiadał temu, co zostało zrobione później.

Waterboarding of Abu Zubaydah, autor: Dmitry Borshch
W marcu 2005 roku, CIA Przedstawiła Departamentowi Sprawiedliwości wiele różnych przykładów na skuteczność technik zaostrzonych przesłuchań, które nie byłe prawdziwe. Postanowienia OLC podpisane 30 maja 2005 roku i 20 czerwca 2007 roku opierały się na tych informacjach, stwierdzając, że tortury były zgodne z prawem, gdyż dały „szczególne i wartościowe informacje” oraz „dużą ilość danych niepozyskiwalnych innymi metodami”, które przyczyniły się do ratowania życia obywateli USA.

 

#6 CIA aktywnie unikała lub blokowała możliwości kongresu w sprawowaniu nadzoru nad programem. 

CIA nie informowała kierownictwa senackiej Komisji ds. Wywiadu o wdrożeniu programu Zatrzymań i Przesłuchań aż do września 2002 roku, czyli już po tym, jak techniki zaostrzonych przesłuchań zostały zatwierdzone i używane. CIA nie zareagowała na prośbę dostarczenia dodatkowych informacji na temat programu wystosowaną w 2002 roku przez szefa Komisji, Boba Grahama, zaznaczając we własnych dokumentach, że przecież Bob Graham odchodzi z komisji w styczniu 2003 roku. Następnie CIA odparła próby podjęte przez wiceszefa Komisji Johna D. Rockefellera IV, by prześwietlić program posuwając się do odmowy udostępnienia dokumentów całej Komisji.

CIA zawęziła dostęp do informacji na temat programu tylko do szefa i wiceszefa komisji aż do 6 września 2006 roku, czyli do dnia, w którym prezydent publicznie potwierdził istnienie programu, w którym to czasie 117 ze 119 znanych więźniów znalazło się już w posiadaniu CIA. Do tego czasu CIA odmawiała odpowiedzi na pytania stawiane przez pozostałych członków Komisji.

Co więcej, przed 6 wrześnie 2006 roku, CIA przekazywała liderom Komisji senackiej nieprawdziwe informacje. Briefingi przedstawione całej Komisji począwszy od 6 września również zawierały wiele nieprecyzyjnych danych, włączając w to także informacje na temat sposobu przeprowadzania przesłuchań jak i tego, jakie informacje udało się dzięki nim pozyskać. Ponadto CIA dokonywała błędnych interpretacji opinii wygłaszanych przez członków Komisji. Po tym jak wielu senatorów wyrażało krytyczne uwagi na temat programu i składało listy protestacyjne na ręce dyrektora CIA Michaela Haydena, dyrektor Hayden informował zagranicznych ambasadorów, że wszyscy członkowie Komisji mają pełną wiedzę o programie, a „program nie jest programem CIA, nie jest programem prezydenta USA, ale jest programem całej Ameryki.” CIA przekazywała także nieprawdziwe informacje o opiniach zgłaszanych przez senatorów pod adresem CIA do Departamentu Sprawiedliwości.

Niemniej, rok po tym, jak program został ujawniony, senacka Komisja obniżyła budżet CIA w roku fiskalnym 2008, nakazując jego przekazanie tylko na techniki przesłuchań opisane w Podręczniku Polowym Amerykańskiej Armii. Rozporządzenie zostało następnie przegłosowane przez obie izby kongresu i zatwierdzone przez prezydenta Busha 8 marca 2008 roku.

#7 CIA uniemożliwiła Białemu Domowi skuteczny nadzór nad programem i podejmowanie właściwych decyzji. 

CIA przekazała Białemu Domowi, Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i ich pracownikom olbrzymie ilości nieprawdziwych lub niekompletnych danych związanych z programem Zatrzymań i Przesłuchań oraz z jego skutecznością. To uniemożliwiło ciałom wykonawczym właściwe zrozumienie programu oraz sprawowanie kontroli i podejmowanie decyzji.

Zgodnie z archiwami CIA żaden wyższy oficer CIA włączając w to dyrektorów CIA George’a Teneta i Portera Gossa nie briefował prezydenta na temat specyficznych technik przesłuchań przed kwietniem 2006 roku. Do tego czasu 38 z 39 więźniów zidentyfikowanych jako ofiary technik zaostrzonych przesłuchań zostało już w ten sposób przesłuchanych. CIA nie informowała prezydenta o lokalizacji swoich więzień inaczej niż tylko poprzez podanie nazw krajów.

Zgodnie z wytycznymi z Białego Domu, sekretarze Stanu i Obrony, obaj zwierzchnicy Komisji Bezpieczeństwa Narodowego, nie byli informowani o szczegółach programu przed wrześniem 2003 roku. W wewnętrznym mailu CIA z czerwca 2003 roku czytamy, że: „Biały Dom jest bardzo zaniepokojony, a Sekretarz Powell strasznie by się wkurwił, gdyby się dowiedział, co się dzieje.” Zastępca Sekretarza Stanu, Armitage, narzekał, że on i Sekretarz Powell zostali odcięci od procesu zarządzania Komisji Bezpieczeństwa Narodowego.

CIA wielokrotnie podawała nieprawdziwe lub niedokładne informacje personelowi Białego Domu na temat programu technik zaostrzonych przesłuchań. Zawierają się w tym te same nieprawdziwe informacje przekazywane innym czynnikom rządowym w USA, a później i opinii publicznej. Mamy także przykłady nierzetelnego odpowiadania na pytania zadawane przez urzędników Białego Domu. Na briefingu dla szefów Komisji Bezpieczeństwa Narodowego i urzędników Białego Domu przedstawiciele CIA bronili tezy o konieczności kontynuacji programu i ostrzegali, że jego zakończenie spowoduje znaczne straty w ludziach.

#8 Prowadzony przez CIA program Zatrzymań i Przesłuchań niejednokrotnie komplikował, a w niektórych razach uniemożliwiał pracę innych ciał wykonawczych administracji USA w ich misjach na rzecz bezpieczeństwa. 

Program Zatrzymań i Przesłuchań prowadzony przez CIA niejednokrotnie komplikował, a w niektórych razach uniemożliwiał pracę innych ciał wykonawczych administracji USA w ich misjach na rzecz bezpieczeństwa takich jak FBI, Departament Stanu, i Biuro Narodowego Dyrektora Wywiadu (ODNI). CIA taiła dane i informacje potrzebne tym agencjom do prowadzenia ich misji i wykonywania ich zadań, odmawiała dostępu do zatrzymanych, oraz podawała nieprawdziwe informacje dotyczące swojego programu przesłuchań.

Użycie przez CIA technik zaostrzonych przesłuchań oraz tworzenie tajnych więzień z pogwałceniem tradycyjnych praw obowiązujących w USA spowodowało, że FBI i Departament Obrony ograniczyły swoje zaangażowanie w pomoc w działaniach CIA. To ograniczyło możliwości amerykańskiego rządu jako całości w prowadzeniu przesłuchań i badaniu lidów wywiadowczych. CIA odmówiło spełnienia bezpośredniej prośby wystosowanej przez dyrektora FBI Roberta Muellera II o dostęp do więźniów będących w posiadaniu CIA, którzy mogli mieć informacje o zagrożeniach dla bezpieczeństwa narodowego na terenie USA. Informacje będące w posiadaniu CIA nie były przekazywane do dalszych i szerszych analiz rządowych.

CIA zablokowała dostęp liderom Departamentu Stanu do informacji, które miały istotne znaczenie dla polityki zagranicznej USA i podejmowania decyzji co do tej polityki. CIA nie poinformowała dwóch Sekretarzy Stanu co do lokalizacji swoich tajnych więzień, pomimo istotnych implikacji dla kontaktów międzynarodowych jakie te lokalizacje w krajach obcych mogły mieć dla kształtowania relacji międzynarodowych, pomimo że przywódcy tych krajów zazwyczaj wiedzieli o ich obecności. Co więcej, CIA wydała ambasadorom USA w poszczególnych krajach zakaz informowania urzędników Departamentu Stanu o tych więzieniach, uniemożliwiając ambasadorom poszukiwanie wskazówek co do własnego zachowania w relacjach z rządami obcych krajów w związku z tym istotnym faktem, jakim była obecność więzień CIA na terenie krajów, w których byli ambasadorami.

W dwóch krajach ambasadorowie USA zostali poinformowani o planach stworzenia tajnych więzień już po tym, jak CIA uzgodniło te plany z rządami odpowiednich krajów, w których ci ambasadorowie odbywali służbę. W dwóch innych krajach, w których CIA prowadziło rozmowy o założeniu takich więzień, oficerowie CIA prosili odpowiednie rządy obcych państw, by nie informowały o tym amerykańskich ambasadorów.

Biuro Narodowego Dyrektora Wywiadu (ODNI) było fałszywie informowane o programie Zatrzymań i Przesłuchań, co uniemożliwiło dyrektorowi biura wykonywanie jego konstytucyjnych obowiązków doradzania prezydentowi USA w sprawie wywiadu. Spowodowało to także, że informacje przekazane przez ODNI opinii publicznej we wrześniu 2006 roku, były równie fałszywe.

Abu Ghraib, źródło: www.gawker.com

#9 CIA uniemożliwiło sprawowanie nadzoru Biuru Inspektora Generalnego CIA

CIA unikało, opierało się lub w inny sposób uniemożliwiło sprawowanie nadzoru nad programem Zatrzymań i Przesłuchań Biuru Inspektora Generalnego CIA (OIG). CIA nie poinformowało OIG o programie aż do momentu śmierci jednego z więźniów, do którego to czasu CIA miało już w posiadaniu co najmniej 22 więźniów w 2 różnych więzieniach. Kiedy już OIG został poinformowany przeprowadził przegląd programu i wydał kilka raportów w tym bardzo ważny „Specjalną Ocenę” programu z maja 2004 roku, w którym zidentyfikowano zagrożenia i braki.

Podczas procesu oceny personel CIA przekazywał  Biuru Inspektora Generalnego CIA niedokładne dane na temat operacji i dowodzenia programem Przesłuchań i Zatrzymań jak i co do skuteczności tortur. Te niedokładne dane zostały zawarte w Specjalnej Ocenie z maja 2004 roku, który później został opublikowany, i w tej niedokładnej formie pozostaje dostępny dla opinii publicznej.

W 2005 roku dyrektor CIA Goss zarządał na piśmie, by Biuro Inspektora nie wszczynało już nowych przeglądów programu CIA dopóki te już trwające nie zostaną zakończone. W 2007 roku dyrektor Hayden zarządził bezprecedensowy przegląd samego Biura Inspektora w odpowiedzi na przeglądy programu Zatrzymań i Przesłuchań jakie inicjowało OIG.

#10 CIA koordynowało przecieki tajnych dokumentów do mediów, zawierające nieprawdziwe informacje dotyczące skuteczności technik zaostrzonych przesłuchań CIA. 

Biuro Spraw Publicznych CIA odpowiedzialne za kształtowanie polityki informacyjnej CIA, oraz wysocy urzędnicy agencji koordynowali przekazywanie poufnych informacji na temat programu Zatrzymań i Przesłuchań wybranym dziennikarzom aby przeciwdziałać publicznej krytyce programu i agencji, kształtować opinię publiczną i by zażegnać groźbę ewentualnego działania kongresu USA w celu zamknięcia lub ograniczenia programu. Te przecieki pojawiały się zanim istnienie programu zostało odtajnione i zanim CIA zbriefowało na jego temat całą Komisję Senacką.

W 2005 roku, na krótko przed konferencją prasową, zastępca dyrektora Centrum Antyterrorytycznego CIA napisał do kolegów, że: „albo wyjdziemy z tym i to sprzedamy, albo zostaniemy zajebani, co będzie miało swoje konsekwencje nie tylko w mediach. W kongresie będą to czytać i potem zabierze nam prerogatywy, rozpierdoli nam budżet… albo to łykną, albo nas pożrą. Nie ma trzeciej drogi.” Ten sam oficer CIA wyjaśniał potem koledze, żeby zrozumiał, że: „gdy Washington Post albo New York Times powołuje się na tak zwanego <wysokiego urzędnika wywiadu> to chodzi o nas… wszystko jest autoryzowane i rozgrywane przez OPA czyli Biuro Spraw Publicznych CIA.

Większość informacji jakie CIA przekazała mediom na temat programu Zatrzymań i Przesłuchań oraz technik zaostrzonych przesłuchań było nieprawdziwych bądź niedokładnych i w tym zakresie pokrywały się z tym, co CIA mówiła w Białym Domu, przed Kongresem i Departamentem Sprawiedliwości.

#11 CIA nie potrafiła podjąć działań w zakresie swojego programu Zatrzymań i Przesłuchań przez ponad sześć miesięcy po przyznaniu jej prerogatyw do więzienia osób. 

17 września 2001 roku Prezydent podpisał MON czyli Memorandum o Powiadomieniu, inaczej mówiąc rozkaz podjęcia tajnych działań przyznając CIA bezprecedensowe prawa do zwalczania terroryzmu, w tym prawo do łapania i przetrzymywania osób, które: „stanowią stałe i poważne zagrożenie przemocy lub śmierci dla obywateli amerykańskich lub interesów USA, lub planujących ataki terrorystyczne”. W rozkazie nie była zawarta żadna wzmianka na temat dodatkowych metod przesłuchań.

CIA jednak nie było przygotowane do tego, by kogokolwiek pojmać. Jesienią 2001 roku CIA podjęło rozeznanie możliwości ulokowania tajnych więzień w różnych krajach. Wstępne opracowanie wskazuje na ryzyka związane ze stworzeniem tajnych więzień i konkluduje, że najlepiej będzie ulokować je przy amerykańskich bazach wojskowych. Pod koniec marca 2002 roku nagłe pojmanie Abu Zubaydy zmusiło CIA do rozważenia różnych opcji lokalizacji więzień. Po części dlatego, że CIA nie chciała zgłaszać pojmania Abu Zubaydy do Międzynarodowej Komisji Czerwonego Krzyża, co byłoby konieczne, gdyby Abu Zubayda został ulokowany w obrębie bazy militarnej USA. Zdecydowano się więc na ulokowanie go w tajnym więzieniu zorganizowanym na terenie kraju X (to jest w raporcie wyczernione, nie wiadomo o jaki kraj chodzi, ale może to była Polska, może Rumunia?), który nie był wcześniej brany pod uwagę jako kraj, który mógłby gościć tajne więzienie CIA. Wyższy oficer CIA zauważył, że CIA „będzie musiało poradzić sobie z wieloma niedociągnięciami w planach i przygotowaniach”, ale zauważa, że i tak ten plan zostanie przedstawiony Prezydentowi. Podczas Prezydenckiego Codziennego Briefingu tego samego dnia, Prezydent Bush zaaprobował plan ulokowania Abu Zubaydy w kraju X.

W owym czasie CIA nie miało żadnego planu na ewentualne pozbycie się więźniów. Po pojmaniu Abu Zubaydy oficerowie CIA uznali, że „powinien pozostać w odosobnieniu do końca życia”, co może „wykluczać możliwość przekazania go innemu krajowi”.

Rozpoczynając program, CIA nie odwołało się do swoich wcześniejszych doświadczeń z torturami i stwierdzeń wygłaszanych przed Kongresem USA, że: „niehumanitarne traktowanie więźniów w zakresie ich cielesności i psychiki jest kontrproduktywne ponieważ nie dostarcza wiarygodnych informacji i zazwyczaj udziela niewłaściwych odpowiedzi”. CIA nie konsultowała się także z żadną inną agencją amerykańską, która ma doświadczenie w przesłuchiwaniu.

W lipcu 2002 roku, po konsultacjach z wynajętymi psychologami i po bardzo powierzchownym wewnętrznym procesie planowania, CIA zażądała aprobaty dla swojego planu zaostrzonych przesłuchań od Departamentu Sprawiedliwości. Metody zostały zaadoptowane ze szkolenia opracowanego dla personelu wojskowego w oddziałach Przeżycia, Ewakuacji i Ucieczki (SERE) Amerykańskich Sił Powietrznych, które zostało stworzone z myślą o tym, co może spotkać żołnierzy USA gdy dostaną się w ręce wroga, który nie respektuje Konwencji Genewskiej.

Na początku programu Zatrzymań i Przesłuchań CIA skierowała do zadań personel pozbawiony odpowiedniego przeszkolenia w zakresie technik przesłuchań. CIA rozpoczęło cykl szkolenia personelu w zakresie tych technik dopiero siedem miesięcy po pojmaniu Abu Zubaydy i ponad trzy miesiące po tym, jak CIA rozpoczęło stosowanie tortur. W stycznu 2003 roku dyrektor CIA George Tenet wydał oficjalne wytyczne dla przesłuchiwania i warunków przetrzymywania więźniów w tajnych ośrodkach CIA. W tym czasie już 40 ze 119 więźniów było przetrzymywanych przez CIA.

#12 Zarządzanie programem i przeprowadzanie działań w obrębie programu Zatrzymań i Przesłuchań było głęboko niewłaściwe przez cały czas trwania programu, a szczególnie w 2002 roku i na początku 2003. 

Ośrodek CIA pod nazwą COBALT zlokalizowany w kraju Y (nazwa wyczerniona w tekście) rozpoczął działanie we wrześniu 2002 roku i ostatecznie przechowywał ponad połowę ze 119 więźniów CIA, których zidentyfikowano w tym raporcie. CIA prowadziło niewiele rejestrów dotyczących więźniów COBALT. Niewykwalifikowani oficerowie CIA przeprowadzili tam wiele niezatwierdzonych i nienadzorowanych przesłuchań, w których używali okrutnych metod tortur cielesnych, które nigdy nie stanowiły oficjalnie zatwierdzonych metod torturowania opisanych w instrukcjach CIA. Na czele zarządu ośrodka COBALT CIA postawiło początkującego oficera. W listopadzie 2002 roku, więzień, którego przetrzymywano nagiego i przykutego do betonowej podłogi umarł w celi w wyniku wyziębienia. W tamtym momencie, żaden konkretny wydział w centrali CIA nie miał jasno określonej odpowiedzialności za program Zatrzymań i Przesłuchań. W rozmowach przeprowadzonych w 2003 roku z Biurem Inspektora Generalnego szefowie CIA oraz główni radcy prawni agencji przyznali, że mieli zaledwie mgliste wyobrażenie o tym, co się dzieje w ośrodku COBALT, a niektórzy z nich uważali, że techniki zaostrzonych  przesłuchań się tam nie stosuje.

Pomimo wydanej w styczniu 2003 roku przez dyrektora CIA Teneta instrukcji określającej wytyczne przetrzymywania i przesłuchiwania poważne problemy organizacyjne pozostały. Na przykład, w grudniu 2003 roku personel CIA donosił, że „dokonano niepokojącego odkrycia”, że CIA przetrzymywała szereg osób, o których CIA wie niewiele w różnych ośrodkach w kraju Z (nazwa wyczerniona).

Rozbieżności w liniach dowodzenia w zakresie programu przesłuchań utrzymała się co najmniej do roku 2003. Tarcia pomiędzy poszczególnymi oficerami są odzwierciedlone w skargach jakie jedni na drugich składali wyżej, donosząc o zagrożeniach związanych z wzajemnymi metodami.

CIA odsyłała do pracy w charakterze przesłuchujących osoby bez odpowiednich kompetencji oraz nie dostarczyło odpowiednich instrukcji językowych umożliwiających odpowiednie zrozumienie odpowiedzi. Brak odpowiednich ludzi do pracy był problemem, z którym CIA się zmagało przez cały czas działania programu.

W 2005 roku, szef ośrodka BLACK, gdzie przetrzymywano wielu więźniów CIA ocenionych jako „wysokiej wartości”, skarżył się, że „albo centrala CIA specjalnie odsyła do przesłuchiwania osoby problematyczne, nie dające sobie rady gdzie indziej, niedoświadczone, albo po prostu bierze z łapanki każdego, kto wyrazi jakąkolwiek ochotę by pojechać do tej pracy, co w rezultacie daje przeciętne lub, ośmielę się powiedzieć, bezużyteczne informacje wywiadowcze.”

Wielu oficerów CIA miała poważne udokumentowane osobiste i zawodowe problemy – w tym historię przemocy i nadużyć wobec innych osób, co powinno poddać w wątpliwość ich przydatność do udziału w programie CIA Zatrzymań i Przesłuchań, ich zatrudnienie w CIA i dostęp do tajnych dokumentów. Właściwie we wszystkich takich przypadkach problemy tych osób były znane CIA przed oddelegowaniem ich do pracy przy przesłuchaniach.

# 13 Dwóch zakontraktowanych psychologów opracowało techniki zaostrzonych przesłuchań i odegrało centralną rolę w przeprowadzeniu, ocenianiu i nadzorowaniu programu Zatrzymań i Przesluchań CIA. Do 2005 CIA w praktyce autsorsowało (czyli zleciło na zewnątrz) całość działań związanych z programem.  

CIA zakontraktowało dwóch psychologów z zadaniem opracowania, rozwijania, przeprowadzenia i oceny programu przesłuchań. Wcześniejsze doświadczenia psychologowie zdobyli w SERE czyli wspomnianym powyżej oddziale Przeżycia, Ewakuacji i Ucieczki (SERE) Amerykańskich Sił Powietrznych. Żaden z tych psychologów nie miał doświadczenia jako śledczy, ani nie specjalizował się w znajomości Al-Kaidy, w walce z terroryzmem. Nie mieli też żadnej odpowiedniej wiedzy kulturowej i językowej.

W imieniu CIA ci kontraktowi psycholodzy opracowali teorię przesłuchań opartą o tak zwaną „wyuczoną bezradność” i spisali listę technik zaostrzonych przesłuchań, którą zatwierdzono następnie do zastosowania na Abu Zubaydzie i kolejnych więźniach. Owi psycholodzy osobiście przeprowadzali przesłuchania z zastosowaniem wymyślonych przez siebie tortur na najważniejszych więźniach. Także oni dokonywali oceny, czy stan zdrowia psychicznego więźniów pozwala na ich dalsze poddawanie technikom zaostrzonych przesłuchań włącznie z więźniami, których sami torturowali. Psycholodzy wykonywali też zadania funkcjonariuszy rządu amerykańskiego w roli na przykład oficerów łącznikowych pomiędzy CIA a obcymi służbami wywiadu, uczestnicząc także w przesłuchaniach prowadzonych przez obce służby.

W 2005 roku owi psycholodzy założyli firmę, której głównym zadaniem była praca dla CIA. Wkrótce potem CIA zleciła tej firmie prawie całość zadań związanych z programem przesłuchań.

W 2006 roku wartość podstawowego kontraktu pomiędzy CIA a ową firmą założoną przez dwóch psychologów przekroczyła 180 milionów dolarów. Firma otrzymała 81 milionów dolarów przed upływem umowy w 2009 roku. W 2007 roku CIA zapewniła firmie psychologów umowę o nietykalności odszkodowawczej, by chronić firmę i jej pracowników przed skutkami ewentualnych roszczeń prawnych związanych z istnieniem programu. Od tego czasu w ramach tej umowy CIA zapłaciła firmie co najmniej milion dolarów.

W 2008 roku Grupa Śledcza, Porwaniowa i Przesłuchaniowa w ramach CIA, która prowadziła program Zatrzymań i Przesłuchań stworzyła X miejsc (liczba wyczerniona) pracy dla oficerów CIA oraz Y miejsc pracy (liczba wyczerniona) dla pracowników firmy psychologicznej, co oznacza, że 85% stanowisk było obsadzonych przez pracowników firmy psychologicznej.

#14 Więźniowie CIA byli poddawani zaostrzonym przesłuchaniom, których metody nie zostały zatwierdzone ani przez Departament Sprawiedliwości, ani przez centralę CIA. 

Przed połową 2004 roku CIA rutynowo poddawało więźniów metodom rozbierania do naga oraz manipulacjom przy odżywianiu. Używano także bicia po brzuchu oraz kąpieli w lodowatej wodzie. Żadna z tych technik nie została zatwierdzona przez Departament Sprawiedliwości.

Co najmniej 17 więźniów zostało poddanych torturom bez zatwierdzenia tego przez centralę CIA. Ponadto, wielu więźniów torturowano w sposób odbiegający od tego, co centrala zatwierdziła lub przez pracowników, którzy nie mieli prawa do przeprowadzania tortur. Pomimo, iż te zdarzenia były raportowane w komunikatach wewnętrznych CIA i część z nich została oceniona przez zwierzchników jako niewłaściwe postępowanie, rzadko podejmowano jakiekolwiek działania mające na celu zmianę postępowania śledczych.

#15 CIA nie prowadziła całościowych i dokładnych rejestrów osób przez siebie uwięzionych oraz przetrzymywała osoby, które nie spełniały wymogów prawnych do przetrzymywania. Twierdzenia CIA odnośnie liczby więźniów pozostających w ich więzieniach i poddanych torturom także nie odpowiada prawdzie. 

CIA nigdy nie przeprowadziła audytu i nie stworzyła listy osób przetrzymywanych w więzieniach oraz poddanych torturom. Informacje przekazane później przez CIA do wiedzy opinii publicznej jakoby było to mniej niż setka osób, z których mniej niż jedną trzecią torturowano, były nieprawdziwe. Na podstawie dostępnych dokumentów Komisja ujawniła, że musiało to być przynajmniej 119 osób z których co najmniej 39 było torturowanych.

Z liczby 119 osób, które udało się ustalić, co najmniej 26 zostało pojmanych bez żadnych podstaw i nie spełniało żadnych kryteriów zatrzymania opisanych w rozkazie Prezydenta z września 2001 roku (MON). W tej liczbie znajdował się na przykład mężczyzna niepełnosprawny umysłowo, którego CIA pojmała tylko jako zakładnika do wydobywania informacji od zatrzymanego członka jego rodziny, były tam też dwie osoby, które donosiły obcym służbom, a wcześniej pracowały dla CIA oraz dwie inne osoby, które CIA fałszywie oskarżyła o współpracę z Al-Kaidą na podstawie nieprawdziwych informacji, pozyskanych od innych więźniów metodami tortur. Więźniowie, o których CIA wiedziała, że nie mają żadnego związku z terroryzmem czy prowadzonymi sprawami, często pozostawali uwięzieni przez wiele miesięcy. W materiałach CIA jest zbyt mało danych, które usprawiedliwiałyby zatrzymanie wielu innych osób.

W czterech przypadkach CIA zwróciło się do służb krajów obcych z prośbą o przetrzymanie osób w ich ośrodkach więziennych, gdyż osoby te nie spełniały oczekiwań zawartych w rozkazie Prezydenta, choć kraje te nie miały żadnego powodu, by osoby te przetrzymywać.

Pełne sprawozdanie z programu Zatrzymań i Przesłuchań CIA nie jest możliwe, gdyż w niektórych przypadkach w ogóle nie ma odpowiedniej dokumentacji, a w innych dokumentacja nie jest wystarczająca. Nie ma na przykład prawie żadnej dokumentacji z ośrodka COBALT w kraju X za rok 2002 i prawie żadnych dokumentów z ośrodka GRAY w tym samym kraju X (nazwa wyczerniona).

#16 CIA nie umiało dokonać adekwatnej ewaluacji skuteczności programu technik zaostrzonych przesłuchań.

CIA nigdy nie dokonała wiarygodnej i całościowej oceny skuteczności technik zaostrzonych przesłuchań, pomimo takich zaleceń ze strony Biura Inspektora Generalnego CIA oraz takich samych zaleceń ze strony Doradcy Bezpieczeństwa Narodowego i liderów senackiej Komisji Wywiadu.

Wewnętrzne oceny programu Zatrzymań i Przesłuchań zostały przeprowadzone przez personel CIA bezpośrednio związany z rozwojem programu oraz przez kontrahentów CIA, którzy byli bezpośrednio finansowo zainteresowani rozwojem programu. „Nieoficjalna Wewnętrzna Ocena” dokonana przez dwóch oficerów CIA, którzy nie byli związani z Centrum Antyterrorystycznym CIA stwierdziło, że nie ma możliwości dokonania ewaluacji programu technik zaostrzonych przesłuchań bez pogwałcenia „Federalnego Prawa Ochrony Jednostek Ludzkich” w zakresie eksperymentowania na ludziach. Oficerowie stwierdzili jedynie, że program tajnych więzień CIA był sukcesem, nie odnosząc się w ogóle do technik zaostrzonych przesłuchań.

W 2005 roku działając zgodnie z zaleceniem Biura Inspektora Generalnego CIA, żądającego oceny skuteczności programu, CIA zaprosiło dwie osoby niezwiązane z CIA do przeprowadzenia  „szerszej oceny całości programu porwań, zatrzymań i przesłuchań”. Zgodnie z tym, co oświadczyła jedna z tych osób, ich dochodzenie opierało się całkowicie na tym, co członkowie Centrum Antyterrorystycznego CIA chcieli im powiedzieć. Osoby te przyznają także, że brakowało im odpowiednich kompetencji do oceny faktycznej skuteczności programu technik zaostrzonych przesłuchań, ale uznały, że „program” – w znaczeniu całości działań CIA z więźniami, a nie tylko w odniesieniu do stosowania tortur – był wielkim sukcesem. Drugi raport stwierdzał, że nie ma sposobu na ocenę skuteczności tortur.

Nie ma żadnych dokumentów, które wskazywałyby, że jakiekolwiek zewnętrzne opinie uwiarygadniają twierdzenia przedstawiane przez CIA o skuteczności technik zaostrzonych przesłuchań, pokazujących że informacje wywiadowcze pozyskane przez CIA wydobyto za pomocą tortur. Nie ma też dokumentów, które wskazywałyby, że informacje posiadane przez CIA, a jak twierdzi CIA pozyskane za pomocą tortur, były niepozyskiwalne innymi metodami lub już wcześniej nie były znane CIA z innych źródeł.

#17 CIA z rzadka udzielała nagan lub reprymend osobom, które były odpowiedzialne za pogwałcenie zasad działania wobec więźniów, dopuszczały się niewłaściwego zachowania lub systematycznie popełniały błędy w zarządzaniu. 

Oficerowie CIA lub kontrahenci CIA, którzy dopuszczali się łamania rozporządzeń CIA lub wykazywali niskie kwalifikacje rzadko byli pociągani do odpowiedzialności lub usuwani ze stanowisk.

Istotne zdarzenia takie jak śmierć więźniów lub kontuzje i rany więźniów, przetrzymywanie osób, które nie powinny się tam znaleźć, użycie niezatwierdzonych metod przesłuchań, czy przekazywanie nieprawdziwych informacji o tym, co się tam dzieje, nie skutkowały właściwymi działaniami, a czasami nie podejmowano żadnych działań korygujących. Zwierzchnicy CIA, którzy wiedzieli o nadużyciach i nieprawidłowościach i nie reagowali, ani nie wykazywali odpowiednich działań dowódczych, także nie byli poddawani odpowiedzialności.

W dwóch przypadkach, w których Inspektor Generalny CIA dopatrzył się nadużyć, jego wezwania do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności zostały uchylone. W jednym przypadku, kiedy nastąpił zgon więźnia w ośrodku COBALT, centrala CIA postanowiła nie wyciągać konsekwencji wobec oficera winnego śmierci ponieważ w owym czasie, centrala CIA była nastawiona na „wyciąganie informacji z więźniów za wszelką cenę”. W innym przypadku niesłusznego zatrzymania nie wyciągnięto konsekwencji wobec winnego oficera CIA, gdyż „dyrektor CIA był głęboko przekonany, że błędy będą się zdarzać tam, gdzie jest tyle niewiadomych” a poza tym „dyrektor wierzy, że szala przechyla się tu na korzyść tych, którzy popełniają błędy, chcąc za wszelką cenę połączyć informacje, a na niekorzyść tych, którzy tego nie robią”. W żadnym z przypadków zwierzchnicy oficerów nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

#18 CIA marginalizowała lub zupełnie ignorowała wielokrotną wewnętrzną krytykę programu oraz obiekcje zgłaszane pod adresem działań i zarządzania programem Zatrzymań i Przesłuchań. 

Krytycyzm wobec programu był zgłaszany przez wielu oficerów CIA także przez wysokich oficerów nadzorujących program, jak i analityków, śledczych i oficerów medycznych związanych z programem technik zaostrzonych przesłuchań.

Przykłady takiej krytyki zawierają opinie wygłaszane przez oficerów CIA, poddających w wątpliwość skuteczność technik zaostrzonych przesłuchań, przez śledczych niegodzących się na używanie tortur wobec więźniów, którzy w ich mniemaniu nie mieli nic do wyznania, przez psychologów, którzy ostrzegali przed nadużywaniem izolacji oraz przez lekarzy, którzy informowali o zagrożeniu bezpieczeństwa więźniów. Te wątpliwości były całkowicie pomijane przez zwierzchników, a agencja wprowadziła zaledwie nieliczne poprawki. Zdarzało się, że oficerowie byli przestrzegani przez swoich zwierzchników przed składaniem pisemnej krytyki.

Zdarzały się przypadki, gdy oficerowie CIA wytykali rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym a informacjami jakie CIA przekazywała Biuru Inspektora Generalnego, Białemu Domowi, Departamentowi Sprawiedliwości, Kongresowi czy amerykańskiej opinii publicznej. Nie powodowało to żadnej reakcji ze strony CIA, która pozwoliła, by nieprawdziwe informacje na temat programu pozostały w oficjalnym stanowisku agencji.

CIA pozostała też całkiem głucha i bardzo krytyczna wobec innych, bardziej formalnych form krytyki. Zastępca dyrektora ds. operacyjnych CIA żalił się, że Biuro Inspektora Generalnego w swojej Specjalnej Ocenie powinno było przyznać, że „nasze wysiłki doprowadziły do zatrzymania akcji terrorystycznych i uratowały życie wielu ludzi”, podczas gdy według Inspektora agencja prezentowała „zaburzony i nieprawdziwy obraz” programu. Lutowy raport Międzynarodowej Komisji Czerwonego Krzyża z 2007 roku, który Inspektor CIA ocenił jako „nie odbiegający od rzeczywistości” także został poddany krytyce. Oficerowie CIA przygotowali dokument stwierdzający, że „najważniejsze punkty raportu Czerwonego Krzyża są całkowicie nieprawdziwe, mylące, szczególnie w warstwie odnoszącej się do faktów”. Dyrektor CIA Hayden zeznał przed Komisją Senatu USA, że „wielorakie przykłady błędnych oskarżeń o stosowanie gróźb lub przemocy fizycznej oraz niewłaściwe wnioski prawne zawarte w raporcie Czerwonego Krzyża podważają jego całościową wiarygodność”.

#19 Program Zatrzymań i Przesłuchań CIA był na dłuższą metę nie do utrzymania i został skutecznie zakończony w 2006 roku w związku z przeciekami do prasy, malejącą współpracą zagraniczną, oraz problemami prawnymi.  

CIA Oczekiwała poufności i kooperacji od innych narodów i państw aby móc prowadzić tajne więzienia. Zarówno poufność jak i współpraca stawały się coraz słabsze do ujawnienia przez prezydenta Busha istnienia programu we wrześniu 2006 roku. Od początku istnienia programu CIA stanęło przed poważnymi problemami związanymi ze znalezieniem krajów gotowych współpracować w zakresie prowadzenia tajnych więzień. Te problemy narastały z czasem. Za wyjątkiem kraju N (nazwa nie ujawniona) CIA było zmuszone relokować wszystkich więźniów na zewnątrz krajów, które początkowo współpracowały, ze względu na presję lokalnych rządów lub ich opinii publicznych. Od początku 2005 roku CIA bez sukcesu próbowało nakłonić amerykański Departament Obrony by zezwolił na przeniesienie więźniów CIA pod nadzór amerykańskiej armii. Począwszy od 2006 roku kierownictwo CIA przeczuwało, że program może się zawalić pod swoim własnym ciężarem.

Ciągłym problemem był też brak możliwości sprawowania opieki lekarskiej w krajach goszczących więzienia. Niezgoda na przyjęcie do lokalnego szpitala ciężko chorego więźnia z tajnego ośrodka CIA spowodowała konieczność zamknięcia tego ośrodka w tym kraju. Departament Obrony także odmawiał pomocy medycznej, o którą zwracała się CIA.

W połowie 2003 roku Prezydent USA wystąpił przed zgromadzeniem ONZ podczas Międzynarodowego Dnia Solidarności z Ofiarami Tortur i publiczna deklaracja Białego Domu, że więźniowie przetrzymywani przez USA są traktowani humanitarnie, spowodowała wątpliwości CIA, czy ich program tortur jest ciągle wspierany przez Biały Dom. W połowie 2004 roku CIA na chwilę zawiesiła używanie tortur po tym jak Inspektor Generalny CIA zarekomendował, by CIA poszukała nowej wykładni prawnej do tego procederu od Biura Porad Prawnych. W 2005 i 2006 roku pojawiły się procesy sądowe Rasul vs. Bush i Hamdman vs. Rumsfeld, które spowodowały konieczność przeniesienia więźniów CIA z Guantanamo oraz czasowe zawieszenie wykonywania tortur.

Do 2006 roku przecieki prasowe, niechęć obcych krajów do goszczenia na swoim terenie tajnych ośrodków, oraz wątpliwości prawne w praktyce uniemożliwiły CIA prowadzenie tajnych więzień.

Po osadzeniu w 2004 roku co najmniej 113 osób w kolejnych latach pojmano jeszcze tylko 6 nowych osób. W marcu 2006 roku program działał już tylko w jednym kraju. Po raz ostatni CIA użyło tortur 8 listopada 2007 roku. Po kwietniu 2008 roku CIA nie przetrzymywało już żadnych więźniów. 

#20 Program Zatrzymań i Przesłuchań prowadzony przez CIA nadwyrężył pozycję Stanów Zjednoczonych na świecie, oraz przyczynił się do powstania innych finansowych i niefinansowych kosztów.
Program Zatrzymań i Przesłuchań prowadzony przez CIA stworzył napięcia pomiędzy USA i jego partnerami i aliantami, prowadząc do formalnych dyplomatycznych działań wobec USA i komplikując wzajemne stosunki pomiędzy służbami wywiadowczymi.

W jednym przypadku, w czerwcu 2004 roku, Sekretarz Stanu polecił ambasadorowi USA w kraju F (nazwa wyczerniona), by przekazał lokalnemu rządowi oficjalne stanowisko USA z żądaniem, by ów kraj zagwarantował Czerwonemu Krzyżowi dostęp do wszystkich przetrzymywanych w tym kraju więźniów. W tym czasie jednak, w kraju F przetrzymywani byli więźniowie CIA w tajnych ośrodkach.

Patrząc na sprawę szerzej, program tortur wyrządził olbrzymie szkody dla wizerunku USA na świecie, także jako lidera działań na rzecz praw człowieka – w szczególności w zakresie zakazu tortur.

Dane CIA pokazują, że program Zatrzymań i Przesłuchań kosztował dużo ponad 300 milionów dolarów w kosztach poza wynagrodzeniami personelu. Był to koszt utworzenia i utrzymania tajnych ośrodków. W dwóch przypadkach wydano pieniądze na ośrodki, które nigdy nie zaczęły działać ze względu na opór lokalnych rządów.

Aby zachęcić lokalne rządy do współpracy, lub zdobyć poparcie dla ośrodków istniejących, CIA przekazała miliony dolarów w gotówce urzędnikom obcych rządów.


Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Justin Norman