Bomba: w 2012 Zachód zignorował dyplomatyczne wysiłki Rosji oferującej odejście Assada!

Trzy lata temu Rosja zaoferowała układ pokojowy, na mocy którego syryjski prezydent Bashar Al-Assad podałby się do dymisji – informuje członek ówczesnego zespołu negocjacyjnego.

Tak donosi dzisiejszy The Guardian w artykule Juliana Borgera i Bastiena Inzaurralde. Czytaj więcej tutaj. Na zdjęciu powyżej, Martti Ahtisaari. 

Były premier Finlandii i laureat pokojowej nagrody Nobla Martti Ahtisaari oświadczył, że zachodnie potęgi odrzuciły wtedy tę propozycję. Od tego czasu, czyli od 2012 roku, w Syrii zginęły dziesiątki tysięcy ludzi, a miliony zostały wysiedlone. Mamy to, co mamy: największą katastrofę humanitarną od II Wojny Światowej. Na czyje życzenie?

W Polsce nieustannie się powtarza, jak złym człowiekiem jest Assad, jak Zachód powinien pomóc w jego obaleniu, jak niegodziwe są wysiłki Rosji, która ma go wspierać i broni. Czyż nie brzmi to wszystko teraz jak skrajna hipokryzja? Może należy się poważnie zastanowić nad tym, jak relacjonujemy tę wojnę, a co za tym idzie, jaki mamy stosunek do uchodźców.

Pan Ahtisaari przewodniczył rozmowom pomiędzy wysłannikami pięciu stałych członków rady bezpieczeństwa ONZ w lutym 2012 roku. Jak mówi, podczas tych tajnych negocjacji ambasador Rosji, Witalij Czurkin, przedstawił trzy punktowy plan, w którym jedną z propozycji było usunięcie Assada, na wstępnym etapie rozmów pokojowych pomiędzy Assadem a rewolucyjną opozycją.

Jak mówi, przedstawiciele USA, Wielkiej Brytanii i Francji byli jednak tak pewni, że Assad upadnie, że odrzucili ofertę.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

To była szansa bezpowrotnie utracona w 2012 roku – powiedział pan Ahtisaari podczas wywiadu.

Oficjalnie, Rosja stanowczo popierała Assada przez całą trwającą cztery i pół roku wojnę, utrzymując, że usunięcie Assada nie może być warunkiem negocjacji pokojowych. Assad oświadczał, że Rosja nigdy go nie opuści. Ostatnio dowiadujemy się, że w sukurs Assadowi Rosja zaczęła wysyłać do Syrii broń, w tym żołnierzy, samoloty i czołgi.

Martti Ahtisaari otrzymał pokojową nagrodę Nobla w 2008 roku za swoje wysiłki na wielu kontynentach idące w stronę rozwiązywania konfliktów wojennych, takich jak wojny w Namibii, Indonezji, Kosowie i Iraku.

W 2012 roku został wysłany do Nowego Yorku z misją przeprowadzenia negocjacji pomiędzy pięcioma stałymi członkami rady bezpieczeństwa ONZ przez „Grupę Starszych” czyli byłych przywódców światowych działających na rzecz pokoju, takich jak Nelson Mandela, Jimmy Carter oraz Kofi Annan.

witalij czurkin Witalij Czurkin

„Najbardziej niezwykłe było spotkanie z Witalijem Czurkinem” – wspomina Ahtisaari. „Znam faceta. Niekoniecznie zgadzamy się w wielu kwestiach, ale zawsze potrafimy porozmawiać. Powiedziałem mu, po co przyjechałem, a on do mnie na to: siadaj Matti, powiem ci, co powinniśmy zrobić”.

„Powiedział trzy rzeczy: po pierwsze, że nie możemy zbroić opozycji. Po drugie, musimy doprowadzić do negocjacji pomiędzy opozycją i Assadem. Po trzecie, musimy znaleźć elegancki powód dla Assada, do ustąpienia.”

Czurkin odmówił komentarza w tej sprawie, stwierdzając, że to była „prywatna rozmowa” z Ahtisaarim. Fiński premier nie ma jednak wątpliwości, co do natury propozycji. „Pytałem go potem o to ponownie” – mówi pan Ahtisaari. „Czurkin był wtedy po powrocie z Moskwy i nie było wątpliwości, że przedstawia stanowisko Kremla.”

W chwili, gdy trwały te rozmowy, liczbę zabitych w Syrii oceniano na 7,5 tysiąca. Od tego czasu mamy już 220 000 zabitych (według ONZ), a 11 milionów ludzi opuściło domy.

Wesprzyj autora red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +13, liczba głosów: 13)
Loading...