Dajmy spokój Bogu. Pomóżmy ludziom.

Nieśmiertelny Bóg może chyba chwilę poczekać? Kilka miesięcy, może rok. Może nie obrazi się, jeśli spróbujemy pomóc tonącym ludziom, nie pytając Go o imię? Spróbujmy ratować ludzi, których domy pogruchotały bomby, co?

W internecie krąży taki wpis, który ładnie podsumowuje nasze anty-muzułmańskie fobie:

Ostatnio metodą „na wnuczka” i „na policjanta” chrześcijańscy złodzieje ukradli starszym ludziom ponad 600 tys. zł, w ubiegłym roku – aż 10 mln zł!
Brutalny gwałt w Wałbrzychu, dwóch młodych chrześcijan zgwałciło i pobiło nastolatkę z sąsiedztwa.
50-letni chrześcijanin uzbrojony w młotek i nóż napadł na kobietę z dzieckiem.
Częstochowa. Chrześcijanin owinął kobietę folią, związał i brutalnie pobił.
Chrześcijanin właściciel jaguara pobił kobietę, a później przejechał jej po nogach i uciekł.
Słoik z marihuaną w pokoju akademika. Chrześcijanin zatrzymany.
Małżeństwo chrześcijan z Targówka zatrzymane pod zarzutem sutenerstwa i zmuszania do nierządu.
Samochód marki Lexus uderzył w ludzi na przystanku autobusowym w al. Prymasa Tysiąclecia. Wszyscy jadący samochodem chrześcijanie byli pijani.

Nagle jak w lustrze odbija się nam nasza gęba pełna muzułmańskich epitetów. Jakbyśmy my, chrześcijanie, byli święci. Jakbyśmy my, chrześcijanie nie gwałcili, nie zabijali. Jakbyśmy my, Polacy, byli bez winy.

Ten mur, który wznosimy przed uchodźcami od naszej strony jest lustrem. Możemy się sobie przyjrzeć.

Pytanie, czy w naszych niechętnych reakcjach na tragedię uchodźców nie pobrzmiewa głębsze poczucie winy. Winy wypartej. Może działa tu ten sam mechanizm obronny, jaki załącza się podczas rozmowy o zwrocie majątku pożydowskiego? Może czujemy podświadomie, nawet jeśli nie mamy na ten temat całkowitej wiedzy, że żyjemy na kontynencie, który od dwustu lat łupi Bliski Wschód, a od 15 lat niszczy i zabija tych ludzi także przy naszym współudziale.

Mamy w pamięci obrazki „naszych chłopców” w Iraku i w Afganistanie. Ciągle nie wiemy, czy powinniśmy być z nich dumni. Jakoś niby tak, bo noszą mundury z orzełkiem, ale z drugiej strony jakoś odwracamy się od nich z niesmakiem. Nie ma wśród nich Rudego i Anody, ludzi, których moglibyśmy uznać za jednoznacznych bohaterów słusznej sprawy. Wmawiamy sobie ciągle – choć już dość niemrawo – że Amerykanie walczyli w Iraku o demokrację i wolność, a nie o ropę i wpływ na Świat, że stanęliśmy po właściwej stronie. Ale jakoś nam się te wojny wymykają. Nie rozumiemy ich. Czujemy, że nie są nasze.

Wesprzyj #Medium

Co chwilę widzimy w mediach, że jakiś dron rozwalił wesele w Pakistanie. Że żołnierze aliantów zbombardowali miasto. Patrzymy na Libię, w której samoloty NATO bombardowały miasta pełne ludzi, słyszymy, że Jankesi gwałcili kobiety, porywali ludzi do tajnych więzień. Jakoś się to nam nie łączy z tym, co chcemy o sobie myśleć.

Może gdybyśmy potrafili zrozumieć wprost, że od piętnastu ostatnich lat bez ustanku bombardujemy miasta i wsie, że zabijamy setki tysięcy ludzi (raport Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej pokazuje, że w samym Iraku ponad milion), że porywamy i torturujemy tych „terrorystów” islamskich, może wtedy jakoś łatwiej by nam było powiedzieć DOŚĆ?

A tak ciągle musimy się z tym wozić. I jakoś to usprawiedliwiać. Mówimy: nie, to nie są uchodźcy, to są imigranci za kasą. Nie, nie rozpierdolono im miast i domów, oni po prostu chcą nam zabrać pracę.

Może ta cała bajka o złych Muzułmanach służy tylko rozładowaniu naszego poczucia winy? Może łatwiej nam uwierzyć, że im kazał Allah nas nienawidzić, niż że płyną do nas, gdyż skutecznie rozwaliliśmy im cały świat, niż przyznać, że są to nasze ofiary?

Przecież w tym, że w Szymanach było torturowanie więźniów nie ma naszej winy! Nie, to jest usprawiedliwiona polityka walki z terroryzmem.

Przecież Irak został uwolniony od dyktatora.

Przecież w Afganistanie walczono z oszalałymi Talibami.

Przecież w Guantanamo siedzą źli ludzie i nie my ich tam wsadziliśmy.

Przecież wojnę w Syrii wywołał ISIS.

Przecież Libię zdestabilizowała wewnętrzna wojna domowa, a NATO tylko chciało pomóc.

Przecież nie jesteśmy im nic winni.

A teraz oni nagle idą się na nas mścić!? A niech się, kurwa, potopią.

 

125 thoughts on “Dajmy spokój Bogu. Pomóżmy ludziom.

  1. Pingback: cialis online
  2. Pingback: cialis 10mg
  3. Pingback: Sample viagra
  4. Pingback: cialis 5mg
  5. Pingback: viagra 50mg
  6. Pingback: viagra 100mg
  7. Pingback: cheap ed pills
  8. Pingback: Real cialis online
  9. Pingback: levitra generic
  10. Pingback: levitra price
  11. Pingback: viagra cheap
  12. Pingback: casino games
  13. Pingback: cheap cialis
  14. Pingback: pay day loans
  15. Pingback: cash payday
  16. Pingback: personal loans
  17. Pingback: viagra cost
  18. Pingback: new cialis
  19. Pingback: slot machines
  20. Pingback: cialis 20
  21. Pingback: cialis 5 mg
  22. Pingback: generic cialis
  23. Pingback: cialis 5 mg
  24. Pingback: canada viagra
  25. Pingback: casino game
  26. Pingback: hollywood casino
  27. Pingback: generic for viagra
  28. Pingback: viagra online usa
  29. Pingback: viagra for sale
  30. Pingback: generic tadalafil
  31. Pingback: viagra samples
  32. Pingback: viagra usa
  33. Pingback: tadalafil reviews
  34. Pingback: viagra pill
  35. Pingback: viagra free buy
  36. Pingback: cheap viagra
  37. Pingback: Cialis 60mg pills
  38. Pingback: buy viagra online
  39. Pingback: tadalafil
  40. Pingback: viagra online
  41. Pingback: Cialis 80 mg price
  42. Pingback: Cialis 20mg cheap
  43. Pingback: generic viagra
  44. Pingback: lasix 100mg coupon
  45. Pingback: abilify 15mg nz
  46. Pingback: order arava 20mg
  47. Pingback: online cialis
  48. Pingback: arimidex 1mg cheap
  49. Pingback: atarax 10 mg otc

Komentarze są wyłączone.