Islam bez uprzedzeń, część 2: Szariat

https://www.flickr.com/photos/modenadude/

Druga część serii „Islam bez uprzedzeń” czyli słownika pojęć związanych z obecną debatą o islamie. Mamy nadzieję, że pomożemy w ten sposób czytelnikom szybko zorientować się, o czym się mówi, gdy się mówi:

Arabia Saudyjska

Ulubiony kraj przeciwników islamu. Jeśli coś dzieje się w Arabii Saudyjskiej, to z pewnością czynią tak muzułmanie na całym świecie. Szczególnie zaskakujący jest argument typu „skoro w Arabii Saudyjskiej są zakazane kościoły, to my zakażmy meczetów”. Przecież oznacza on żądanie wprowadzenia takich norm, jakie się samemu krytykuje. Zgodnie z tą logiką równie dobrze można by się domagać zakazania prowadzenia samochodów przez mężczyzn, skoro Arabia Saudyjska zakazuje tego kobietom.

Tymczasem Arabia Saudyjska to tylko jedno z ponad pięćdziesięciu państw muzułmańskich. Szesnaste, jeśli chodzi o liczbę ludności.  Państwo opiera się na bardzo specyficznej doktrynie polityczno-religijnej, niepodzielanej w zasadzie przez żaden inny kraj muzułmański. Państwo, które przez większość swojej historii pozostawało w mniejszym lub większym napięciu z innymi krajami muzułmańskimi.

Arabia Saudyjska stara się rozpowszechniać swoją doktrynę wśród innych muzułmanów, w czym pomagają fundusze pochodzące z eksportu ropy naftowej i lokalizacja dwóch „świętych” miast islamu – Mekki i Medyny – właśnie w tym państwie. Mimo to Arabia Saudyjska przez wielu muzułmanów nie jest postrzegana jako najlepsze miejsce do życia – w dużej mierze przez (zbyt) rygorystyczne zasady. [MK]

Hidżab

Pomimo tego, że wiąże się ze sferą kulturowo-religijną, hidżab pojawia się w dyskusjach o islamie przede wszystkim w aspekcie politycznym. Bywa postrzegany jako wskaźnik islamizacji danej osoby, czy społeczności, wyznacznik wolności obywatelskich, czy właśnie ich braku.

Najprościej i najczęściej hidżab to noszona przez muzułmanki chusta zasłaniająca włosy; szerzej – skromny ubiór i podział przestrzeni na męską i żeńską. Obowiązek skromnego ubierania się przez muzułmanki można znaleźć w Koranie (33:59), a odpowiedzialność za przyzwoite zachowanie (spuszczanie wzroku, ubiór zakrywający kluczowe, dostępne tylko dla współmałżonka partie ciała) rozłożona jest równo po stronie mężczyzny i kobiet (Koran, 24:30-31). Według tradycji dziewczęta powinny zacząć nosić chustę od pierwszej miesiączki, gdy znajdą się w obecności mężczyzn niebędących najbliższymi krewnymi. Jedne tak robią, inne nie.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Jednak od początku XX wieku, wraz z pojawieniem się ruchów emancypacji kobiety – wpierw z warstw wyższych i lepiej wykształconych – rezygnowały z zakrywania głowy. Odejście od hidżabu, a czasem wręcz koncepcje zakazywania go (ZSRR, Iran, Turcja, Tunezja, Jugosławia), stawały się wręcz częścią projektu modernizacyjnego. Niejako w reakcji wezwanie do noszenia hidżabu pojawiło się jako elementem programu ugurpowań islamistycznych (islamizm). W ten sposób hidżab stał się nie tylko kwestią religijno-kulturowo, czy też sprawą ubioru, a kwestią polityczną, kiedy jedni (często mężczyźni) chcą go kobietom ściągać z głów, zaś inni (również kobiety) im na głowy narzucać. I w tej politycznej roli występuje dziś hidżab w naszych europejskich dyskusjach o islamie.

Obecnie odsetek kobiet zakrywających włosy w krajach muzułmańskich jest bardzo różny, tak jak powody ich zasłaniania: presja otoczenia (wszystkie koleżanki noszą hidżab), przymusu (np. ze strony ojca czy męża), podążanie za tradycją (wówczas hidżab jest wyznacznikiem religijności), czy polityka (na przykład w Arabii Saudyjskiej kobiety muszą mieć zasłonięte włosy); może być to również samodzielna decyzja kobiety, traktującej skromny strój jako znak swojej religijności, albo też deklarację światopoglądową. A przy okazji chusta może być niezłym dodatkiem do stroju (tzw. „hijabi fashion”). [HG, KGS, MK]

Szariat

Prawo muzułmańskie ukształtowane w pierwszych wiekach islamu (VII-X w.) i oparte na źródłach religijnych, w szczególności na precedensach z działalności Proroka Mahometa. Obejmuje prawo cywilne (w tym rodzinne), karne oraz przepisy kultu religijnego (w czym przypomina prawo kanoniczne), w mniejszym zaś stopniu prawo administracyjnym. Jak zatem widać, nie jest to wyłącznie prawo karne, ale prawo, regulujące różne aspekty życia.

Od XIX w. w krajach muzułmańskich – zarówno tych będących pod rządami kolonialnymi, jak i niepodległych – zaczęto wprowadzać prawo europejskie, zaś same szariat kodyfikować na wzór europejski. W XX w., z wyjątkiem kilku państw (np. Arabii Saudyjskiej), normy szariatu albo zniknęły z systemu prawnego (w Turcji, czy państwach Azji Środkowej), albo zostały ograniczone do prawa rodzinnego (wiele krajów arabskich, ale także np. muzułmanie w Indiach). Jednocześnie szariat pozostał częścią życia wielu muzułmanów w zakresie regulacji kultu religijnego (zasad modlitwy, postu, lub pielgrzymki), zwyczajów żywieniowych (co się je, a czego nie), czy też stroju (jak się ubiera, a jak nie).

Kiedy w latach 70. popularnością zaczął się cieszyć islam polityczny (islamizm), pojawiły się koncepcje powrotu do szariatu w prawie karnym. Mniej lub bardziej skuteczne próby wprowadzenia „kar koranicznych” miały następnie miejsce w Iranie, Pakistanie, Sudanie czy części muzułmańskich stanów Nigerii.

I to właśnie ten aspekt prawa muzułmańskiego jest źródłem lęku, tak niemuzułmanów, jak i zresztą wielu muzułmanów, oraz okazją dla osób nieprzychylnych muzułmanom by islamem straszyć. Aby zmierzyć się z tym strachem należy pamiętać, że szariat to nie tylko „kamieniowanie”, czy „obcinanie”, i że gros przepisów prawnych w państwach muzułmańskich opiera się na prawie stanowionym, tak jak w państwach europejskich. [MK]

 Takijja

Takijja (albo ketman) to jeden z koronnych argumentów krytyków islamu w stosunku do muzułmanów. A jeżeli nie koronny, to taki nie do podważenia. Takijja oznacza bowiem możliwość powiedzenia nieprawdy w imię islamu. Tak więc jeżeli dany muzułmanin jest zły, to wiadomo – bo muzułmanin. Natomiast, jeżeli jeszcze nic złego nie zrobił, to najpewniej stosuje wobec nas takijję – ukrywa swoje prawdziwe intencje po to, aby zaatakować w odpowiednim momencie. Nie trudno zauważyć, że w takim ujęciu wszyscy muzułmanie są w gruncie rzeczy źli – i jest to tylko kwestia czasu, kiedy pokażą swoje prawdziwe oblicze.

Koncepcja takijji pojawiła się w świecie islamu około X wieku w specyficznym kontekście starć między sunnitami i szyitami. Ci ostatni byli zazwyczaj w mniejszości i niekiedy prześladowano ich. Aby uniknąć śmierci bądź kary, nie przyznawali się do wyznawanego odłamu islamu (tu możemy powiedzieć, że nie byli wystarczająco męscy i rycerscy, choć chyba akurat nie w tym rzecz). W każdym razie takijji używają – jeżeli w ogóle – mniejszościowe ugrupowania muzułmańskie. A inni muzułmanie mogą oczywiście kłamać, jak każdy człowiek. Ale żeby od razu nazywać to takijją? [KGS]

Wersety z Koranu

Częstym elementem w polemice antymuzułmańskiej jest przywołanie pojedynczych wersetów z Koranu, jako „aktu oskarżenia” wobec muzułmanów. Bywa tak używany Werset Miecza wzywający do zabijania „bałwochwalców” (sura „Skrucha”, wers 5), lub werset mówiący o biciu żon (sura „Kobiety”, wers 34).

Odczytywanie tych wersetów przez egzegetów muzułmańskich odbywa się jednak w szerszym kontekście, w szczególności kotekście wydarzeń z życia pierwszej wspólnoty muzułmańskiej pod przywództwem Proroka Mahometa. I tak na przykład wersety poprzedzające Werset Miecza precyzują, których konkretnie pogan dotyczy to wezwanie – mianowicie tych, którzy naruszyli przymierze zawarte z muzułmanami; i co więcej wskazują na konkretne wydarzenia historyczne, w którym to wezwanie ma miejsce (konflikt muzułmanów z pogańskimi mieszkańcami Mekki; patrz też hidżra).

Co ciekawe, Werset Miecza nie jest tym, na który się jakoś szczególnie powołują sami dżihadyści (por. dżihadyzm). A wezwanie do bicia żon nie jest bynajmniej najważniejsze dla zrozumienia problemów w położeniu kobiet w społeczeństwach muzułmańskich (por. kobieta). [MK]

Hanna Gospodarczyk, Katarzyna Górak-Sosnowska, Maciej Kochanowicz

część poprzednia…

…a ciąg dalszy nastąpi

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -1, liczba głosów: 49)
Loading...
Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Asim Bharwani
The following two tabs change content below.

Katarzyna Górak-Sosnowska

Religioznawca, ekonomistka i psycholog zajmująca się współczesnym Bliskim Wschodem oraz islamem w Europie.