Książka to twoja giwera na biedę, dzieciaku!

Straciłem pracę i nie miałem pieniędzy na spłacanie czynszu. Wylądowałem na ulicy, gdzie zobaczyłem jak wielu żebraków dostawało pieniądze od przechodniów dosłownie za nic. Pomyślałem wtedy, że ja mogę być inny i dać ludziom coś wartościowego w zamian za pieniądze.

Postanowiłam opisać tę historię, gdyż mnie urzekła. 

Philani Dladla ma 24 lata. Mieszka w Johanesburgu, w RPA. Wychowywał się w KwaZulu-Natal i zawsze lubił czytać. Jednak kiedy dorósł i przeprowadził się do Johannesburga, wpadł w złe towarzystwo i uzależnił się od narkotyków. Zaczął więc sprzedawać książki na ulicy…. ale tylko te, które przeczytał i których mógł przedstawić dokładną recenzję.

Philani dostosowywał cenę w zależności od tego, jak sam oceniał konkretną książkę. Ceny wahały się od 10 randów (US $1) za książki, za którymi nie przepadał, do 80 randów (US $6) za jego ulubioną literaturę. Wkrótce nadał sobie przydomek „Chodnikowy Mól Książkowy”. I jego biznes nabrał większego tempa.

„Motywowałem się i czerpałem rady z wielu poradników. W końcu podjąłem decyzję, że przestaję brać narkotyki. Kiedy tak pomogłem sobie, obudziła się we mnie potrzeba pomagania innym ludziom, z którymi żyłem na ulicy. Więc zacząłem robić pożytek z pieniędzy, ktore zarobiłem na sprzedaży książek.

http://sweetwithfallandfish.com/2014/03/04/if-i-had-the-balls-id-be-philani-dladla/
http://sweetwithfallandfish.com/2014/03/04/if-i-had-the-balls-id-be-philani-dladla/

Zamiast kupować dragi, zacząłem kupować zupę i chleb tym moim fumflom z ulicy. Widzieć te uśmiechnięte mordy – bezcenne! Nie mogłem przerwać! Miałem niewiele, ale nawet to mogło dawać innym szczęście.  Od tego czasu wiedziałem, że już nigdy nie chcę wracać do narkotyków.

Wesprzyj #Medium

Philani zdecydował, że zacznie czytać książki dzieciom z marginesu społecznego. Dziś nazywa się to Klub Czytelnika i dzieciaki przychodzą po szkole do parku, by miło spędzić czas, poczytać, porozmawiać o książkach. W ten przyjemny sposób czekają na swoich rodziców, aż ci skończą pracę.

„Daję im książki pod warunkiem, że wrócą potem i powiedzą mi, czego się dowiedzieli z lektury. Są oczywiście takie dranie, które biorą ksiażki i nigdy nie wracają, ale to mnie nie załamuje, bo wiem że jest mnóstwo innych dzieciaków, które wrócą. Mówię im, patrz, to jest twoja giwera w walce z biedą. Tym ją pokonasz. Na śmierć!” mówi Philani.

Philani zauważa, że „zbyt wiele dzieciaków gubi drogę po szkole średniej – wielu wpada w narkotyki, w alkohol, albo do pierdla. Chcę to zmienić. Na tych spotkaniach nie tylko czytamy razem, ale gadamy też o tym, co można w życiu robić, kim być. A potem się w tym wspieramy.”

Historia Philaniego zainspirowała ludzi na całym świecie… jest po prostu niezwykła. Zainteresowanie płynie zewsząd, wystąpił nawet w telewizji CCTV Africa.

A ja sobie myślę tak… ja Natalia. Tu w Polsce, w Warszawie. Może ktoś chciałby ze mną poczytać dzieciom ulicy? Dzieciom na Pradze? Co? Może poszlibyśmy kiedyś razem i poczytali gdzieś w parku albo świetlicy? Może W Pustyni i w Puszczy? A może Tomka Sawyera?

Kto chętny?

The following two tabs change content below.
mm

Natalia Wilk-Sobczak

Absolwentka studiów pedagogicznych i filozoficznych na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała też dziennikarstwo i pedagogikę teatru na UW oraz filozofię edukacji na Uniwersytecie w Glasgow. Właścicielka szkoły językowej. Nauczyciel angielskiego z powołania i z przypadku. Globtroterka backpackerka. Czuła mama dwojga małych bliźniąt i jeszcze mniejszej córeczki. Przyjaciółka mistycznie odratowanej ze śpiączki cudownej suki o imieniu Maja.