Charamsa widziany z Francji

Deklaracje księdza Charamsy, a szczególnie jego 10 punktów wskazujących, jak Kościół katolicki powinien traktować osoby homoseksualne, będzie miało zapewne przełomowe znaczenie w uświadomieniu ludziom, nie tylko wewnątrz Kościoła, że zrównanie praw wszystkich obywateli jest cywilizacyjną koniecznością.

Z Francji pisze korespondent #MP doktor Jacek Kubiak z francuskiego centrum badań naukowych (CNRS) oraz uniwersytetu Rennes. Zdjęcia: Terry Richardson.

W roku 2013 Francja wprowadziła małżeństwa dla wszystkich. Było to spełnienie podstawowej obietnicy wyborczej socjalistycznego prezydenta François Hollande’a. Dzięki temu Francja dołączyła do 13 państw, które wcześniej uznały, że legalnie zatwierdzone małżeństwo jest prawem człowieka niezależnie od tego czy kocha kogoś odmiennej, czy tej samej płci.

Fot: Terry Richardson
Fot: Terry Richardson

Administracja państwowa nie powinna wnikać w uczucia i upodobania obywateli. W demokracji powinna być to oczywista oczywistość. Od roku 1999 możliwa była we Francji, również dzięki decyzji socjalistycznego rządu Lionela Jospina, rejestracja związków partnerskich niezależnie od płci partnerów, tzw. PACS. Mimo tego wprowadzenie małżeństw dla wszystkich spotkało się nad Sekwaną z ogromnym oporem prawicy i środowisk religijnych (poza protestantami).

Dziś, ponad 2 lata po zrównaniu praw wszystkich obywateli w kwestii małżeństwa bilans jest wysoce pozytywny.

W ciągu dwóch lat merostwa udzieliły 17500 ślubów par tej samej płci, z czego 54% dotyczyło mężczyzn. Śluby par homoseksualnych są oczywiście drobną częścią wszystkich ślubów zawieranych we Francji (stanowią ok. 4%). Oczywiście fakt, że można zawierać małżeństwa homoseksualne w żaden sposób nie wpłynął na decyzje par heteroseksualnych. W roku 2013 udzielono we Francji 231225 ślubów osób heteroseksualnych, w 2014 – 231000.

Fot: Terry Richardson
Fot: Terry Richardson

Pojawienie się możliwości zawierania małżeństw homoseksualnych zmniejszyło natomiast nieco liczbę zawieranych PACSów. I to już od roku 2012, czyli jeszcze rok przed wejściem w życie nowej ustawy. Partnerzy żyjący ze sobą od dawna po prostu czekali na możliwość zawarcia pełnego małżeństwa. Fakty te poparte liczbami pokazują, że decyzja François Hollande’a była rzeczywiście wyczekiwana przez zainteresowaną część społeczeństwa.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Ale dostępność małżeństw dla wszystkich obywateli ma szczególne znaczenie w walce z homofobią. Państwo deklarujące, że broni swoich obywateli przed homofobią, a równocześnie dyskryminujące pod względem prawnym osoby homoseksualne de facto zachęca do homofobii. Siłą rzeczy dostarcza bowiem homofobom argumentów o odmienności i gorszej sytuacji prawnej tych ludzi, czyli o legalnie usankcjonowanej wyższości osób heteroseksualnych.

Co więcej, dyskryminacja homoseksualistów zachęca po prostu do homofobii.

Zrównanie praw obywateli niezależnie od ich preferencji seksualnych usuwa tę sprzeczność. Dopiero takie państwo zyskuje pełną legitymację do głoszenia, że walczy w sposób realny z homofobią.

Legalizacja małżeństw homoseksualnych przez państwo wpływa w sposób oczywisty również na sferę religijną. Francuskie kościoły protestanckie udzielają błogosławieństwa parom homoseksualnym od początku tego roku, mimo tego, że nie uznają ich związku za małżeństwo w sensie religijnym.

Fot: Terry Richardson
Fot: Terry Richardson

Kościół katolicki będzie opierał się przed uznaniem równości praw homo i heteroseksualistów, gdyż obawia się o własny interes. Uznanie równości wszystkich osób niezależnie od preferencji seksualnych zmusiłoby w sposób oczywisty paternalistyczny Kościół do zrównania w prawach kościelnych także mężczyzn i kobiet. A tego hierarchowie boją się chyba bardziej niż ognia piekielnego.

Ksiądz Charamsa z wielką odwagą pokazał, że jedno i drugie w sposób oczywisty musi nastąpić. Jest też chyba dla wszystkich równie oczywiste, że hierarchowie będą się przed tym bronić tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Rola państwa neutralnego w kwestiach wiary i religii, jak pokazuje przykład Francji, polega na znoszeniu dyskryminacji niezależnie od interesów grup wyznaniowych. W państwach wyznaniowych obowiązuje oczywiście zasada przeciwna. Warto uświadomić sobie tę prostą zasadę przy okazji skandalu wywołanego przez księdza Charamsę.

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +13, liczba głosów: 25)
Loading...
The following two tabs change content below.