Eliza Michalik nie jest specjalistką od kultury arabskiej.

Eliza Michalik, najoględniej mówiąc, podsyca ksenofobiczne nastroje i nienawiść wobec społeczności muzułmańskich.

Wprawdzie Eliza łaskawie zaznacza, że nie jest specjalistką od ‚kultury arabskiej’ jednak nonszalancko zajmuje głos w sprawie tego, jaki jest Islam i jak rzekomo traktuje kobiety. Wrzuca tym samym do jednego wora, bagatela, 1.6 miliarda wyznawców tej religii. Co tam, mniejsza o szczegóły, kiedy Eliza Michalik toczy wojnę o przetrwanie zachodniej cywilizacji.

Tekst Elizy Michalik

Pani Redaktor, rozprawmy się choć z jednym mitem, którym się Pani posługuje: Arabowie i Islam to nie to samo – wśród Arabów, są również chrześcijanie i żydzi, wyznawcy innych religii i ateiści, ba nawet komuniści, a wśród wyznawców Islamu, suprise suprise, nie tylko Arabowie!

Teoria asymilacji powstała pod koniec XIX wieku na Uniwersytecie w Chicago na gruncie doświadczeń emigracji do Stanów Zjednoczonych. W skrócie, wówczas naukowcom takim jak Robert E. Park wydawało się, że asymilacja jest niezbędna dla przetrwania nowych migrantów w społeczeństwie amerykańskim i dla podporządkowania ich zasadom nowego państwa. Uważali, że każdy nowy przybysz będzie musiał pozostawić za sobą wszystko co przywiózł ze sobą – język, kulturę, tradycje, żeby zbliżyć się do asymilacyjnego ideału amerykańskości – WASP: White Anglo – Saxon Protestant. Szybko okazało się, że model asymilacji, w której ludzie pozbywają się swojej kultury istnieje tylko teoretycznie w umysłach naukowców i polityków. Nawet w trzecim czy czwartym pokoleniu, ludzie pamiętają o swojej dawnej ojczyźnie i kulturze. Mało tego, można być integralnym elementem społeczeństwa – tak jak Pakistańczycy w UK – nie wyzbywając się swojej tradycji, nawyków, języka.

Dziś w naukach społecznych nie używa się już języka asymilacji – i nie oczekuje się jej od nowo przybyłych grup uznając ją za problematyczną z wielu względów. Na przykład, wielu Polaków w Wielkiej Brytanii nie jest zasymilowanych – trzymają się razem z Polakami, kupują w Polskich sklepach i oglądają TVN. Ale – być może, tak jak społeczności muzułmańskie na Wyspach są na dobrej drodze do integracji i stania się integralną częścią społeczeństwa. Czy to wyklucza obecność problemów albo krytykę pewnych zjawisk? Nie – ale krytykując rozmawiajmy o konkretnych zjawiskach i konkretnych problemach – jak atrakcykność ISIL dla części młodych Muzułmanow na Wyspach czy Islamofobia w mediach.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Trudno się wdawać w sensowną polemikę ze stereotypowymi tezami Pani Redaktor – chciałabym więc wystosować zaproszenie. Chciałabym, żeby Pani Eliza – przyjechała do Londynu i wpadła na moje zajęcia na Goldsmiths, na Uniwersytecie Londyńskim – gdzie mogłaby poznać, wprawdzie nie pół miliarda, ale kilka tych rzekomo niezasymilowanych, zniewolonych przez mężczyzn i obcych (nam) kulturowo kobiet.

Tak, niektóre z nich mają chusty na głowie, niektóre całe hidżaby. Reema, Sheenana, Sultana, Naznin. I wiele innych studentek.

Jedna z nich napisała najlepszy na roku esej o antysemityzmie – hmm… być może coś o tym wie, doświadczając islamofobii?

Druga z wielkim zaangażowaniem przedstawia to, o co postfeminizm powinien dziś walczyć i świetnie argumentuje dlaczego druga fala feminizmu nie była wystarczająca (ona wie, że istnieją różne feminzmy – nie tylko ten zachodni).

Trzecia pisze o orientalizmie u Edwarda Saida – oraz dlaczego Zachód patrzy na Wschód przez pryzmat kalk i banalnych stereoptypów.

Nie, nie mówię o jakichś znakomitych dziennikarkach. To są studentki pierwszego roku! Mają po 18 – 19 lat.

Dziś rozpoczęłam nowy rok i nowe zajęcia. I znów widzę wiele kobiet w chustach. Wiele z nich jest w hidżabach, a nawet przychodzą zupełnie zakryte. Wśród moich studentek jest jedna, która chce pracować z więźniami, druga chce zajmować się prawami człowieka, jest i taka, która chce zastąpić w przyszłości Dawida Camerona.

Gdyby przeczytały tekst Elizy Michalik, pewnie pomyślałyby, że to jakaś jesień chrześcijańskiego średniowiecza. Albo może nie. Miałyby mniej stereotypowy odbiór niż Pani Redaktor. Dlaczego? Ano dlatego, że one na szczęście przerobiły literaturę dotyczącą mitów, stereotypów, islamofobii i orientalizmu i wiedzą, że świat jest nieco bardziej skomplikowany. One, nie wrzuciłyby Elizy Michalik do jednego wora z Krystyną Pawłowicz, ale pewnie chętnie porozmawiałby z Panią Redaktor. Mogę poprosić, jeśli oczywiście Pani Redaktor nie będzie się czuła zagrożona, żeby skomentowały tekst Elizy.

Dominika Blachnicka Ciacek
Dominika Blachnicka Ciacek

 

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +13, liczba głosów: 89)
Loading...
The following two tabs change content below.

Dominika Blachnicka Ciacek

Ostatnie wpisy Dominika Blachnicka Ciacek (zobacz wszystkie)