Islam bez uprzedzeń, część 8: dekapitacja/demokracja

https://www.flickr.com/photos/hnefill/

Oto przedostatnia część słownika, pisanego wraz z Maciejem Kochanowiczem:

Choroby

Niedawno jeden z czołowych polskich polityków, wypowiadając się o uchodźcach, także tych z państw muzułmańskich, mówił o „objawach pojawienia się chorób bardzo niebezpiecznych i dawno niewidzianych w Europie: cholera na wyspach greckich, dyzenteria w Wiedniu, różnego rodzaju pasożyty, pierwotniaki”. Kilka dni później Prezydent RP pytał: „czy Polacy są dzisiaj należycie zabezpieczeni, choćby także i pod takim względem, pod względem epidemiologicznym?”

Wiązanie pojawienia się „obcych” z roznoszeniem chorób jest zjawiskiem, które występowało w przeszłości. W Europie zdarzało się, że obecność Żydów wiązano z pojawianiem się chorób zakaźnych, niekiedy tworząc asocjację „Żydzi – szczury (albo robactwo) – zarazy”. Współcześnie podobnym fenomenem bywa sprowadzanie epidemii AIDS do konsekwencji homoseksualizmu. Podobne mechanizmy zaczynają być teraz – świadomie lub nie – stosowane w odniesieniu do uchodźców muzułmańskich.

Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia stwierdza, że „pomimo obiegowych sądów o związku pomiędzy migracjami i przenoszeniem chorób zakaźnych, taki związek w sposób systematyczny nie występuje” i ponadto zauważa że np. zachorowalność na gruźlicę jest w Syrii dwukrotnie niższa niż w Unii Europejskiej; natomiast przypadki występowania Eboli, czy koronawirusa MERS w Europie są związane z „raczej ze zwykłymi podróżami, turystami lub pracownikami służby zdrowia, a nie uchodźcami”. [MK]

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Więcej: http://www.euro.who.int/en/health-topics/health-determinants/migration-and-health/news/news/2015/09/population-movement-is-a-challenge-for-refugees-and-migrants-as-well-as-for-the-receiving-population/frequently-asked-questions-on-migration-and-health

 

Dekapitacja

Ścięcie było przez wieki rozpowszechnionym sposobem wykonania kary śmierci. Ostatnia taka egzekucja w świecie zachodnim miała miejsce we Francji w 1981 r. (poprzez zgilotynowanie). Podejście islamu nie jest tutaj jakoś szczególne i ścięcie jest jedną z kilku dopuszczalnych metod wykonywania kary śmierci w tradycyjnym prawie muzułmańskim (patrz szari’at). Dziś w ten sposób ta kara jest wykonywana jedynie w Arabii Saudyjskiej (która obok Chin, Północnej Korei, Iranu, Iraku i USA jest krajem wykonującym najwięcej wyroków śmierci).

Jednak to, co szokuje, to nie egzekucje wykonywane w ramach legalnych systemów prawnych, ale ścinanie głowy zakładnikom przez dżihadystyczne organizacje terrorystyczne (patrz dziżhadyzm, Państwo Islamskie), które często przygotowują z takich egzekucji nagrania wideo z myślą o rozprzestrzenianiu ich w mediach. Kiedy zajrzymy do publikacji ideologów dżihadyzmu znajdziemy dwa uzasadnienia dla takiego medialnego manifestowania przemocy i brutalności. Po pierwsze chodzi o „sianie strachu w sercach wrogów” (czy też „niewiernych”) poprzez okrucieństwo i bezwzględność; po drugie zaś ta bezwzględność ma być oznaką stanowczości i zdecydowania organizacji, co ma sprawić, że stanie się ona atrakcyjna w oczach potencjalnych zwolenników a zatem pozyska nowych rekrutów.

Pamiętajmy więc, że kiedy pozwalamy by obrazom obcinania głów przez terrorystów owładnęły naszą wyobraźnią, to dajemy się zmanipulować propagandzie dżihadysów i robimy właśnie to, czego oni od nas oczekują. [MK]

Demokracja

Czy to prawda, że – jak każą nam uważać niektórzy komentatorzy i publicyści – „islamu nie da się pogodzić z demokracją”?

Dziś trzy najludniejsze państwa muzułmańskie – Indonezja, Pakistan i Bangladesz – są uznawane przez Freedom House za posiadające ustrój demokratyzacji reprezentatywnej. To samo dotyczy trzech państw muzułmańskich położonych w Europie: Turcji, Albania oraz Bośnia i Hercegowina; trzech w Afryce Zachodniej: Nigru, Senegalu i Sierra Leone, a także Tunezji – jedynego kraju arabskiego na tej liście (jeśli nie liczyć malutkich Komorów i jedynie nominalnie znajdującej się na niej Libii). Warto dodać, że na tej liście nie figuruje żadna z sześciu poradzieckich republik muzułmańskich, ale odpowiadać za to wydaje się raczej nie religia, ale właśnie postsowieckie dziedzictwo.

Oczywiście demokracja w tych państwach muzułmańskich, gdzie ona występuje, boryka się często z rozmaitymi problemami, ale dotyczy to przecież i demokracji w wielu innych regionach świata. Co więcej, w wielu państwach muzułmańskich, w których panuje autorytaryzm, to właśnie odwoływanie się do wartości demokratycznych bywa kluczowym hasłem przeciwników dyktatury (ma to miejsce w tak różnych państwach jak Iran, Malezja, kraje poradzieckie, czy państwa Afryki Zachodniej).

Myśl muzułmańską zaabsorbowała koncepcja demokracji przedstawicielskiej i to na rozmaite sposoby, z których warto wskazać dwa. W pierwszym, który można określić mianem „demokracji muzułmańskiej” wykazuje się zgodność, czy nawet wypływanie, wartości demokratycznych z nauczania islamu; powołuje się tu np. na występującą w Koranie koncepcję szury, narady. W drugim – sekularyzmie – stawia się na rozdział sfery religii i polityki wskazując np. że Koran w zasadzie nie wypowiada się w sprawach ustrojowych.

Warto dodać, że większość ruchu islamistycznego, po długich wahaniach, zaakceptowało koncepcję demokracji (patrz islamizm). Natomiast wśród przeciwników demokracji są w państwach muzułmańskich zwolennicy różnych ideologii nie mające z islamem nic wspólnego (narodowych, socjalistycznych), choć także ruch salaficki w stosunku do niej zachowuje daleko idący sceptycyzm (patrz salafizm).

Dodajmy jeszcze, że demokracja w jej współczesnym, przedstawicielskim, wydaniu ma w państwach muzułmańskich już dosyć długą historię, choć nieco krótszą niż w Europie. Pierwszy parlament (choć wybrany jeszcze nie w powszechnych wyborach) zebrał się w Imperium Osmańskim w 1876 r., a w Iranie w 1906 r. [MK]

Więcej: „Freedom in the World 2015

 

Pedofilia

Pedofilia pojawia się w krytycznym dyskursie na temat islamu w trzech obszarach. Pierwszym są początki islamu i postać proroka Mahometa w kontekście jego małżeństwa z A’iszą. Choć przekazy historyczne są różne, przyjmuje się, że miała 6 lat w momencie zamążpójścia, a związek został skonsumowany trzy lata później. Obszarem drugim są hierarchiczne relacje homoseksualne z młodymi chłopcami występujące w niektórych państwach muzułmańskich (patrz homoseksualizm). Trzecim obszarem są małżeństwa z dziewczętami poniżej 16 czy 18 roku życia, które również istnieją w niektórych państwach, gdzie wyznaje się islam.

Na podstawie tych przesłanek wysnuwane są jednak niekiedy zbyt daleko idące uogólnienia, w myśl których islam legalizuje czy wręcz zachęca do pedofilii. Przede wszystkim pedofilia jest rodzajem zaburzenia seksualnego, trudno zatem wyobrazić sobie, aby ktoś zachęcony do jakiejkolwiek parafilii z tego korzystał (np. dozwolony jest fetyszyzm a jakoś nie jest to zjawisko masowe). Po drugie, pedofilia jako zaburzenie seksualne została zdefiniowana w XIX w.; kilka stuleci wcześniej, w tym w VII w. małżeństwa z nieletnimi były stosunkowo powszechne i często wynikały z uwarunkowań politycznych. Jeżeli chodzi o czasy współczesne, udział małżeństw z nieletnimi (dane dotyczą kobiet poniżej 18 roku życia, podczas gdy pedofilia dotyczy osób młodszych, w wieku poniżej 11 roku życia) w państwach muzułmańskich systematycznie maleje. Co więcej, wśród 20 państw świata o najwyższym odsetku takich małżeństw są zarówno państwa muzułmańskie (6), jak i chrześcijańskie. Problem występuje przede wszystkim tam, gdzie jest bieda, ograniczony dostęp do edukacji i niski stopień urbanizacji. [KGS]

 

Reforma islamu

Słychać czasem żądanie „islam musi się zreformować”, lub też, przeciwnie dictum że „islam jest niereformowalny”. To pierwsze żądanie pada zresztą czasem z ust samych co bardziej świecko nastawionych muzułmanów. Niekiedy też pojawia łagodniejsza, wręcz pobłażliwie protekcjonalna konstatacji, iż „w islamie po prostu nie było reformacji”, co ma wyjaśnić rozmaite „problemy” z tą religią.

Nim powiemy coś o „reformowaniu” samego islamu, przypomnijmy, czym była sama Reformacja. Była ona ruchem powrotu do korzeniu chrześcijaństwa, do litery Pisma i odrzucenia później narosłej Tradycji. Po Reformacji rozpoczęły się trwające ponad wiek wyniszczające wojny religijne, zaś sam protestantyzm – obok wielu znaczących pozytywów – zrodził też fundamentalizm religijny (pojęcie fundamentalizmu, dziś stosowane wobec różnych nurtów w islamie, wywodzi się właśnie z dyskursu mającego miejsce w obrębie protestantyzmu).

Istnieją dziś w islamie ruchy postulujące to samo, co ongiś Marcin Luter – powrót do korzeni (często wyimaginowanych) i odrzucenie późniejszej tradycji. Ale nie są to ruchy, które by przypadły do gustu zwolennikom „reformy islamu”. Główny z tych ruchów to bowiem negujący w zasadzie nowoczesność in toto salafizm (patrz hasło), który jest właśnie jednym z głównych składowych tego, co się rozumie jako muzułmański fundamentalizm (czyli coś co owa „reforma islamu” miałaby zwalczać). Szczególnie zaskakująco brzmią przy tym wezwania do reformy islamu pojawiające się u osób wywodzących się ze społeczeństw katolickich, które same swego czasu reformację odrzuciły….

Jeżeli jednak wyjdziemy poza próbę bezrefleksyjnego przyklejania rozwiązań wywodzących się z jednej religii (i odnoszących się do jej specyficznej sytuacji) w kontekst innej religii, a spojrzymy na samą historią państw muzułmańskich ostatnich dwóch wieków, to zobaczymy, że jest ona pełna rodzimych ruchów zmiany, czy odnowy. Niekiedy nawet wydaje się, że zbyt pełna – non-stop ktoś stara się tam coś reformować, aby sprostać oczekiwaniom Zachodu…

Imperium Osmańskim zmiany zaczęły się wraz z reformami Tanzimatu (reorganizacji) z 1839 r., w Indiach Brytyjskich po klęsce Powstania Sipajów (1857) pojawił się ruch Aligarhu, wśród muzułmanów Imperium Rosyjskiego w końcu XIX wieku rozpoczął się ruch dżadidyzmu (odnowy), w Iranie mamy Rewolucję Konstytucyjną 1905-7 (nomen omen wtedy, kiedy w Rosji Rewolucję 1905 r.), zaś w państwach arabskich od drugiej połowy XIX w. pojawia się an-Nahda, odrodzenie kulturowe (i wspólne dzieło arabskich muzułmanów i chrześcijan). Zamiast więc postulować mechaniczne wprowadzenie recept pochodzących z innej tradycji religijnej (często też jakby bez świadomości niepożądanych efektów ubocznych wynikających ze stosowania tych recept), warto przyjrzeć się bliżej historii rodzimych ruchów zmiany w krajach muzułmańskich wraz z ich wszystkimi sukcesami i porażkami. [MK]

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Örlygur Hnefill

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +8, liczba głosów: 12)
Loading...
The following two tabs change content below.

Katarzyna Górak-Sosnowska

Religioznawca, ekonomistka i psycholog zajmująca się współczesnym Bliskim Wschodem oraz islamem w Europie.