Po zamachach w Paryżu we Francji narasta żądza wojny

Prezydent Hollende potwierdził, że Francja nasili ataki na Syrię.

W poniedziałek, występując obok Davida Camerona, Hollende mówił tak:

Musimy kontynuować naloty na ISIS w Syrii. Nasilimy więc ataki. Postaramy się dokonać jak największych szkód wśród terrorystycznej armii. Musimy zniszczyć ISIS. Nasze siły powietrzne otrzymały rozkaz prowadzenia ciągłych nalotów.

Oświadczenie Hollenda zbiega się z ogłoszeniem nowych wyników badań nastrojów społecznych wśród Francuzów po atakach w Paryżu. Instytut YouGov podał, że 75% Francuzów jest za nasileniem ataków – 58% silnie wspiera ten pomysł, 17% słabiej.

statystyka francja

Powraca dźwięk bębnów wojennych.

Biją w nie politycy, bije w nie prasa. Zrozumiałe są nastroje zwykłych ludzi, którzy zszokowani i przestraszeni chcą nie tylko zemsty, ale  – w swoim mniemaniu – zaprowadzenia jakiegoś porządku. Porządku gdzieś tam, gdzie według nich – rozlała się dzicz. Czy jednak możemy być pewni, że dając politykom i wojsku mandat do prowadzenia działalności wojennej osiągniemy te cele?

Czy wysyłając wojsko do Syrii znamy odpowiedzi na pytania: co tam się tak naprawdę dzieje? Kto z kim walczy i w czyim interesie? Jakie cele będą realizować tam nasi żołnierze? Kogo zabijać?

Wesprzyj #Medium

Czy jesteśmy gotowi wziąć na sumienie te wszystkie dzieci, które zginą od naszych bomb?

Może przydałoby się zorganizować jakąś wielką paneuropejską manifestację poparcia dla narodu syryjskiego z żądaniem zakończenia wojny w Syrii? Gdyby tak miliony ludzi wyszły na ulice europejskich miast z żądaniem pokoju zamiast wysyłać tam kolejne lotniskowce? Co wy na to?

W grudniu są na to trzy dobre daty (dni ogłoszone przez ONZ):

2 grudnia (środa) – międzynarodowy dzień walki z niewolnictwem

10 grudnia (czwartek) – międzynarodowy dzień praw człowieka

22 grudnia (wtorek) – międzynarodowa minuta dla pokoju.