Wanat, Stawiszyński i Betlejewski o porno w teatrze i faszyzmie

stawisz betlej wanat

Chciałbym profesora Glińskiego zrozumieć. To co robi ekipa rządząca w tej chwili jest bardzo reaktywne. Oni przyszli wygłodzeni, poupokarzani, odsunięci całkowicie od partycypacji w czymkolwiek, uznani za oszołomów i szaleńców. Z Glińskiego się wszyscy śmiali i nagle teraz przychodzi jako wicepremier, jako wadza, z oświadczeniem, a mu nie dali… mówi Stawiszyński.

Oni są szczerzy i to jest najlepsze. Oni robią dokładnie to samo, co od dziewięćdziesiątych lat robi każda ekipa w mediach, tylko oni robią to otwarcie. Tylko jeden PiS robi t z otwartą przyłbicą. Koniec hipokryzji! – mówi Wanat. Teraz wyborcy przynajmniej jasno będą widzieć, co się dzieje bez niedomówień.

W Polsce odtwarza się faszyzm.

Dla mnie punktem odniesienia dla tego, co się w Polsce dzieje jest Żelazna Gwardia, czyli organizacja funkcjonująca w Rumunii. Jeśli popatrzymy na to, co głosili wtedy rumuńscy faszyści, to są to te same hasła, które dziś głoszą narodowcy. Rumunia dla Rumunów! – mówi Stawiszyński.

Co to znaczy, że faszyzm się odradza? Czym jest faszyzm? – pyta Betlejewski. Czy nie jest to tylko etykieta, która użyta wobec pewnej grupy ludzi, zaciemnia nam ich obraz i nie pozwala poznać? Czy nie jest tak, że etykieta „faszyzm” jest metodą stygmatyzacji, wykluczenia, a więc właśnie strukturalnej przemocy?

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Co jest gorszego w porno w teatrze od wizyty włoskiego faszysty w polskim sejmie? – pyta Wanat.

———

Przy okazji rozmowy na gorąco pojawił nam się zabawny błąd: Ewa wywołała postać jakiegoś przywódcy kraju w Ameryce Łacińskiej, który miałby jeździć na traktorze i zwalczać prasę. Betlejewski uznał, że może jej chodzić o Jose Mujica prezydenta Urugwaju, ale zamiast Urugwaju powiedział o Chile. Krótko mówiąc wyszło, że gdzieś nam dzwoni, ale nie wiadomo, gdzie.

Naprawmy błąd i przedstawmy chociaż Jose Mujica, bo prezydenta z traktora nie udało się zidentyfikować:

Jose Mujica to syn chłopów z Montevideo i przywódca największej lewicowej partii w Urugwaju. Dysydent, który podczas rządów junty wojskowej przesiedział w więzieniu 14 lat. 1 marca 2010 roku został wybrany na urząd prezydenta Urugwaju. Znany ze swoich radykalnych społecznego podejścia do życia i rządzenia. Jako prezydent 90% uposażenia przekazywał na cele społeczne. Zwany „najbiedniejszym prezydentem na świecie”.

 

 

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +15, liczba głosów: 19)
Loading...