Magufuli jak Kaczyński, tyle że na odwrót. Relacja z Tanzanii, w której dzieją się ważne rzeczy.

W dniu kiedy Polacy oddali władzę w ręce Jarosława Kaczyńskiego, w Tanzanii wybory prezydenckie wygrał „Buldożer”. John Pemba Magufuli podobnie jak PIS, od razu zabrał się za rewolucję, ale odwrotną.

Dwa miesiące po wyborach na polskie ulice wyszły niezadowolone tłumy, słupki poparcia dla rządu lecą w dół, a na Europę padł blady strach. Tymczasem tanzański „Buldożer” podbija serca swoich przeciwników, jest gwiazdą Twittera, a Afrykę ogarnęła Magufulimania.

Autorka jest korespondentką PAP we Wschodniej Afryce.

Jak to możliwe że syn ubogiego rolnika i były szef ministerstwa robót, który swój przydomek zawdzięcza ekspresowej budowie krajowych dróg, tak szybko stał się superbohaterem?

W tym roku Tanzańczycy na próżno będą wyczekiwać kartek z życzeniami świątecznymi od rządu. Magufuli, gorliwy katolik, postanowił wydać pieniądze na pomoc dla potrzebujących.

Walka z biedą

Prezydent odwołał też obchody święta niepodległości – Ludzie w naszym kraju umierają na cholerę, więc wstyd świętować. Zapowiedział „Buldożer” w pierwszych dniach prezydentury. W ostatnich miesiącach zaraza zabiła w kraju ponad 60 osób. Zamiast parad wojskowych i przydługich przemówień, w 54 rocznice niepodległości zorganizowano generalne porządki. Tysiące ludzi sprzątały podwórka, a „Buldożer” wraz z nimi zamiatał ulice. Po sesji zdjęciowej przy kubłach na śmieci, prezydent wskoczył na rower i wrócił do biura. Afrykanie przyzwyczajeni do kordonów policji i sznurów limuzyn w wojskowej asyście, do tej pory nie mogą wyjść z szoku.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl
John Pemba Magufuli pomaga sprzątać
John Pemba Magufuli pomaga sprzątać

W kraju nie odbyły się również kampanie z okazji międzynarodowego dnia walki z HIV/AIDS, zamiast tego rząd zakupił dodatkowe leki antyretrowirusowe.

Magufuli stawia do pionu własną administrację

Specjalnością prezydenta stały się jednak niezapowiedziane naloty w instytucjach publicznych. Pierwszego dnia prezydentury wpadł do ministerstwa finansów i zwymyślał urzędników, którzy nie siedzieli przy swoich biurkach. Podczas wizyty w największym szpitalu w kraju Magufuli wściekł się widząc pacjentów leżących na podłodze i nieczynną aparaturę medyczną. Dyrekcja szpitala wyleciała tego samego dnia, a sprzęt naprawiono w 24 godziny. Smakiem musieli się obejść również parlamentarzyści. „Buldożer” obciął 90% budżetu na uroczysty obiad z okazji otwarcia obrad parlamentu, pieniądze przeznaczając na szpitalne łóżka i leki. Urzędnicy nie pojeżdżą też w zagraniczne delegacje. Koniec z wysokimi dietami, ulgami podatkowymi i lataniem w biznes klasie. Zdaniem prezydenta – mają jeździć po wsiach by zrozumieć i rozwiązać całą masę problemów z jakimi zmagają się obywatele. Cięcia dotyczą również rady ministrów, której skład jest mniejszy niemal o połowę, razem dając jedynie 19 ministerialnych tek.

Niespodziewane wizyty w urzędach zaczął również składać nowy premier Kassim Majaliwa, jego odwiedziny w porcie zaowocowały odkryciem nieprawidłowości podatkowych, które miały kosztować państwo ponad 40 mln dolarów. To że w jednym z największych portów Afryki źle się dzieje, było wiadomo od dawna. Bank Światowy nawet zdążył wyliczyć, że nieudolność i skorumpowanie celników kosztuje Tanzanię i kraje sąsiednie około 2,6 mld dolarów rocznie.

Do aresztu śledczego trafił również szef urzędu skarbowego i jego podwładni. Sześciogodzinnym aresztowaniem ukarano też grupę miejskich urzędników, którzy spóźnili się kilka godzina na spotkanie. Kara podobno zadziałała, a urzędnicy dnia następnego stawili się w pracy dwie godziny przed czasem.

Wygląda na to, że Buldożer rzeczywiście wziął sobie do serca hasło prezydenckiej kampanii wyborczej. „Hapa kazi tu” znaczy w suahili „Praca, nic poza tym”. Magufuli podczas kampanii prezydent zasłynął z robienia pompek, by przekonać rzesze że mimo 56 lat jest w pełni sił fizycznych do sprawowania urzędu.

Co by zrobił Magufuli?

Nic dziwnego że „Buldożera” pokochał internet. #WhatMagufuliwoulddo? Pytają na Twitterze internauci analizując swoje wydatki, postując tysiące wpisów i śmiesznych, często absurdalnych memów.

https://storify.com/MandGAfrica/what-would-magufuli-do

Akcja w szybkim tempie rozprzestrzeniła się na na RPA, Kenię, Ugandę, a nawet pogrążony w wojnie Sudan Południowy. Afrykanie coraz głośniej krytykują marnotrawstwo i korupcję rządzących, fantazjując jak pięknie by mogło być, gdyby rządził nimi taki „Buldożer.”

Euforia po wyborze Johna Pemba Magufuli
Euforia po wyborze Johna Pemba Magufuli

W potocznym suahili pojawił się nawet nowy czasownik o potrójnym znaczeniu. Magufulizować – Oznacza to wykonanie zadania taniej i szybciej, pozbawienie urzędników państwowych zdolności do używania życia za pieniądze podatnika, jak również terroryzowanie leniwych i skorumpowanych jednostek społecznych.

Skromność nowego prezydenta Tanzanii działa na wyobraźnię milionów Afrykanów, zmęczonych licznymi skandalami korupcyjnymi, wybrykami bezkarnych rządów, rozrzutnością i złodziejstwem polityków.

Jak wielu chłopców w Tanzanii pasałem krowy i sprzedawałem ryby i mleko żeby pomóc rodzinie – opowiadał o sobie podczas kampanii – Wiem co znaczy być biednym, więc będę się starał zapewnić ludziom dobrobyt – I to jest największe wyzwanie dla Buldożera.

W ostatnim trzydziestoleciu rządząca Partia Rewolucji zapomniała o idei swojego założyciela Juliusa Nyerere – ojca koncepcji afrykańskiego socjalizmu. Ujmaa zjednoczyła wieloetniczny naród, dbała o edukację i zdrowie obywateli. Jednak nie wytrzymała zderzenia z neoliberalizmem.

Zdaniem wielu analityków „Buldożer” swoją popularnością przebija Partię Rewolucji, która rządzi krajem nieprzerwanie od ogłoszenia niepodległości w 1961 roku. Magufuli nie ma więc wyjścia. Albo pogoni skorumpowanych urzędników, albo straci wiarygodność.

W czasach wściekłego kapitalizmu Partia Rewolucji w dużej mierze kupiona została przez wpływowych i bogatych biznesmenów, którzy skorumpowali całe pokolenia polityków, kupując rządowe kontrakty i dobra publiczne.

W korupcyjnym rankingu Transparency International Tanzania zajmuje 119 pozycję na 175 krajów objętych badaniem. Przy takiej korupcji nawet 7% stopa wzrostu gospodarczego nie poprawiła jakości życia 45 mln obywateli, spośród których 12 mln żyje poniżej progu ubóstwa.

Dla wielu przedsiębiorców korupcja stała się największą przeszkodą w inwestycjach. I nie pomaga tu wcale ogromny potencjał rolniczy, bogactwa mineralne, ani rezerwy 55 trylionów metrów kubicznych gazu ziemnego.

Mój rząd wita inwestorów, ponieważ tworzą miejsca pracy i generują dochód, jednak nie będziemy tolerować korupcji i unikania podatków. Świadomie nie przyjąłem żadnych pieniędzy od biznesmenów na swoją kampanię wyborczą.

Magufuli ma opinię nieprzekupnego. Zdaniem jego współpracowników, jako minister miał szansę stać się jednym z bogatszych ludzi w kraju,a tego nie zrobił i nigdy nie był zamieszany w żaden ze skandali łapówkarskich.

John Pemba Magufuli
John Pemba Magufuli

Nie ulega wątpliwości że Magufuli w niespełna dwa miesiące od objęcia stanowiska zatrząsł systemem, jednak czy uda mu się wprowadzić zrównoważone reformy tak, by powrócić do szlachetnych idei prezydenta Nyerere? Jak przeprowadzić transformację ekonomiczną by z owoców rozwoju skorzystali najbiedniejsi mieszkańcy? To może oznaczać walkę z potężnymi i wpływowymi grupami biznesowymi z Tanzanii. Międzynarodowym firmom również cieknie ślinka na myśl o gigantycznych rezerwach gazu ziemnego i eksploatacji surowców. Bliscy współpracownicy uważają że buldożer jest drobiazgowy i doprowadza sprawy do końca. Krytycy twierdzą, że jest szorstki, stanowczy ale i niecierpliwy, co czasami może skutkować brakiem poszanowania prawa.

Tak się już raz „Buldożerowi” zdarzyło, kiedy ekspresowo budował drogi. Sądy stanęły po stronie obywateli, którym buldożery zburzyły bezprawnie domy. Najważniejszym testem jego intencji i uczciwości będzie jednak praca nad nową konstytucją.

Konstytucja

W Tanzanii prezydent ma władze absolutną i stoi ponad prawem. Nie odpowiada przed żadnym sądem za swoje decyzje podjęte podczas sprawowania urzędu, również gdy przejdzie na emeryturę. Nie istnieje też instytucja, która ma prawo kontrolować faktyczne wydatki prezydenta. A władza absolutna, jak sami wiemy, jest wyjątkowo silną pokusą.

Referendum konstytucyjne odbędzie się w ciągu najbliższych dwóch lat. Jeśli intencje „Buldożera” są czyste i Magufuli chce zapisać się w historii jako uczciwy silny przywódca, stawiając dobro i przyszłość kraju ponad własny interes, będzie musiał sam sobie tej władzy nieco odjąć. Miejmy nadzieję że „Buldożerowi” nie uderzy woda sodowa do głowy i nie pojedzie po bandzie w stylu #WhatDudawoulddo?

 

——————–

Od redakcji: historia Afryki, tak jak historia Ameryki Południowej – czyli kontynentów poddanych koszmarnemu wyzyskowi kolonialnemu – obfituje w postaci liderów dążących do wyrwania kraju spod dominacji finansowej i politycznej Zachodu (Północy). Można przypomnieć choćby niezwykłą postać Thomasa Sankary w Górnej Wolcie czy Patrice’a Lumumby w Kongu. Żaden z nich się nie ostał, a ich rządy dość szybko były obalane z inspiracji kontrewolucyjnych rządów „postępowego: świata zachodniego. Czy i w tym przypadku tak będzie?

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +23, liczba głosów: 33)
Loading...