Poczet dziesięciu najsłynniejszych „pedałów”.

Poczet słynnych „pedałów” będzie rzecz jasna niekompletny, jako iż nie jest moją intencją napisania kompendium. Ot, kilka imion i nazwisk na przestrzeni dziejów, aby uzmysłowić tym wszystkim, którzy wobec kochających inaczej odczuwają niechęć czy wręcz nienawiść, że wśród nich jest wielu naprawdę wartościowych ludzi, a ich orientacja nie czyni ich gorszymi.

Kaprysy władców…

Osoby panujące zawsze stanowiły mniej lub bardziej uprzywilejowaną elitę. A tym „na górze” znacznie więcej wolno, choć „ci, na dole” zazwyczaj zgrzytają na to zębami. Natomiast preferencje seksualne celebrytów traktowane są bardziej pobłażliwie niż u „przeciętnego” Kowalskiego.

Miłość między mężczyznami znana była od zarania cywilizacji, a zaświadczona niemal od początku istnienia pisma. Set i Horus, Zeus i Ganimedes czy Achilles i Patrokles, bogowie, herosi i ludzie  tak samo podatni na namiętności i kochający do szaleństwa. Rzecz jasna seks z osobą tej samej płci nie zawsze był wyrazem głębokiego uczucia. Często był tylko chęcią zaspokojenia kaprysu czy… eksperymentu.

Dzięki bogatej historiografii rzymskiej wiele wiemy o upodobaniach cesarzy i innych możnowładców, spośród których pociąg do chłopców odczuwali  m.in. Marek Antoniusz , Kaligula  czy Hadrian.

Pierwszy z nich, według Cycerona był człowiekiem rozpustnym, nadużywał wina i chętnie uwodził mężatki i chłopców. Słynny retor wystosował przeciwko niemu kilkanaście mów, flipik, za co zapłacił głową podczas wojny swego wroga z Oktawianem Augustem.

George Quaintance
George Quaintance

Drugi, zdaniem historykami świadka epoki Swetoniusza, był szaleńcem, który współżył ze wszystkimi swymi siostrami, a jedną z nich Druzyllę, posiadł ponoć jeszcze jako dziewicę. Podczas zaślubin Orestylli z Pizonem uprowadził pannę młodą, ale po kilku dniach łaskawie odesłał ją do męża. Znamy także imiona kilku jego kochanków: Lepidusa, aktora pantomimy Mnestera i arystokratycznego młodzieńca Waleriusza Katullusa, który głośno skarżył się, że od miłości z cesarzem „bolą go boki”.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Hadrian był bardziej subtelny.  Kiedy jego ukochany chłopiec Antinous utonął w Nilu, cesarz na miejscu tragedii kazał wznieść miasto Antinoupolis.

W późniejszych wiekach na uwagę zasługują dwaj królowie angielscy żyjący wszak w różnych czasach. Edward II (1284- 1327), będący niewątpliwie dzieckiem średniowiecza i Jakub I  (1566-1621), żyjący w niepewnych czasach kontrreformacji.

Pierwszy z wymienionych w 1301 roku otrzymał tytuł księcia Walii i po dziś dzień  jest nim obdarzany każdy brytyjski następca tronu. Już w młodości zdradzał upodobanie do dorodnych i silnych mężczyzn. Pierwszym jego udokumentowanym kochankiem Piersi Gavestone, którego młody kandydat do tronu chciał uczynić drugą osobą w państwie, ale sprzeciw ojca, króla Edwarda I, przekreślił te plany. Dopiero po jego śmierci Edward II, już jako pełnoprawny władca, zawezwał swego ulubieńca na dwór i obsypał zaszczytami. Był to jednak czas ciężki, bowiem Anglia toczyła wówczas zaciętą wojnę ze Szkocją, której przewodził energiczny monarcha Robert Bruce, a król mając u boku ukochanego wstrzymał… ofensywę i zamiast walki oddawał się miłosnym igraszkom. Możni angielscy ponownie usiłowali wygnać  Gavestna, ale Edward II uprzedził ich i wysłał go do Irlandii jako … namiestnika.

Kolejnym faworytem władcy został Hugo Despenser Młodszy. Przeciwko niemu jednak opowiedzieli się nie tylko baronowie, ale i zona Edwarda II, Kochanek królewski został ścięty, wykastrowany i poćwiartowany, a jego „członki” niczym czarne relikwie rozesłane po kraju.

W 1327 Edward II został zmuszony do abdykacji, choć zarzuty wsunięte przeciwko niemu nie były natury obyczajowej. Dotyczyły braku kompetencji, zaniedbań w zarządzaniu krajem, narażenie na szwank granic poprzez zaniechanie kampanii. Nie bardzo wiedziano jednak, co z nim zrobić.  Tak więc wożono go od zamku do zamku pogłębiając jego depresję. W konsekwencji tego uciążliwego aresztu domowego angielski monarcha zmarł po kilku miesiącach  być może ze zgryzoty, a być może z pomocą… trucizny.

Sytuację grozy owych czasów świetnie oddaje bodaj największy obok Szekspira angielski dramaturg renesansowy Christopher Marlowe w sztuce Edward II. Sam zresztą podejrzewany o homoseksualizm zginął w bójce nożowej w karczmie, jeszcze przed swoimi trzydziestymi urodzinami. Ta śmierć zresztą  w kontekście jego związków z dworem budzi po dziś dzień kontrowersje….

Czasy Jakuba I to już zupełnie inna epoka. Zabobon, stosy, przedłużające się wojny religijne i odrodzenie wykoślawionej scholastyki  wywierały zły wpływ na młodego króla. Emocjonalną niestabilność potęgował fakt, iż był synem Marii I Stuart, ściętej przez swoją poprzedniczkę Elżbietę I. Oliwy do ognia dolewała opozycja, która w 1605 zorganizowała słynny spisek prochowy na znak protestu przed próbą przywrócenia przez Jakuba I katolicyzmu. Wprawdzie zamach się nie udał, ale stał się jednym z najbardziej znanych symboli walki o wolność. Maska jednego z jego przywódców, Guya Fawkesa, jest znakiem ruchu Anonymus i pod nią występują jego członkowie podczas demonstracji.

Jakub I gustował w arystokratach. Esme Stewart był  wprawdzie drobnym książątkiem z Lannox, ale w jego żyłach bez wątpienia płynęła błękitna krew. Robert Carr, hrabia Somerset, dzięki uczuciu władcy doszedł do najwyższych urzędów w państwie- Lorda Wielkiego Szambelana, Lorda Tajnej Pieczęci czy Lorda Strażnika Pięciu Portów.  Byli ze sobą ponoć osiem lat. Jednak miłość bywa kapryśna i wkrótce jego miejsce u boku władcy zajął człowiek „podlejszego stanu” George Villers, który przejął wszystkie godności Carra, a ponadto doczekał się czułego wyznania: pragnę żyć na tym świecie tylko przez wzgląd na Ciebie.   Jednak po przekroczeniu pięćdziesiątki monarcha zaczął popadać w demencję i sześć lat po poznaniu Villersa zmarł  na wylew krwi do mózg, a być może niewydolność nerek.

Co ciekawe, nawet surowy świat islamu nie był wolny od władców dalekich od „poprawności obyczajowej”.  Sułtan turecki Murad III, którego panowanie wypełniło niemal całe ostatnie ćwierćwiecze XVI wieku w opinii współczesnych „przeistoczył się w fenomen seksualnego pożądania”. Liczba kobiet w haremie osiągnęła liczbę kilkuset, a dodatkową atrakcją władcy stali się… młodzi chłopcy. Świadkowie epoki zgodnie jednak przyznawali, że ten  słaby  władca swój apetyt na uciechy łoża zawdzięczał… swej matce Nurbanie. Troskliwa rodzicielka chciała w ten sposób zdjąć z jego barków ciężar panowania i… samej kierować państwem. Była bowiem kobietą ambitną, która z pozycji niewolnicy wzbiła się na wyżyny haremowej hierarchii. Nie zapomniała także o swym pochodzeniu i zawsze pilnowała interesów rodzinnej Wenecji…

george quaintance
George Quintance

Szalony świat artystów…

Artystom zazwyczaj zawsze wolno było więcej. Pijaństwo, narkotyki, erotyczne rozpasanie czy niebezpieczne eksperymenty seksualne na granicy normy społecznej od wieków były wśród adeptów sztuk traktowane z pewną pobłażliwością. Nikomu nie przeszkadzał grecki ideał piękna, który uosabiali greccy młodzieńcy dłuta Polikleta (Doryforos) czy Lizypa (Apoksjomenos) czy Leocharesa (Apollo Belwederski).

W średniowieczu, w którym przeważała ascetyczna sztuka religijna, ideał antycznego piękna zastąpił wychudzony Chrystus, święty o surowym obliczu czy demoniczna walka dobra ze złem. Ale i tutaj przeważały męskie postacie, a jedyny wyjątek stanowiły madonny. Niewiele wiemy o gejach tamtych czasów, gdyż w obawie o życie musieli skrzętnie ukrywać swoją orientację.

W następnej epoce, choć drakońskie kary za pederastię były utrzymane, władze patrzyły na nią przez palce. Tak było podczas procesu czterech oskarżonych o utrzymywanie intymnych kontaktów z niejakim Jacopo Saltarellim we Florencji w 1476 roku. Wszyscy zostali uwolnieni od zarzutów, a jednym z nich był sam… Leonardo da Vinci.

Nie oznacza to jednak, że artyści geje nie byli piętnowani. Pisarz Oskar Wilde (1854- 1900) trafił na dwa lata ciężkich robót za bliskie kontakty z  mężczyznami i po wyjściu tak mocno podupadł na zdrowiu, że wkrótce zmarł.

Do najbardziej znanych jego kochanków należeli wydawca Robert Ross i poeta Alfred Douglas. Nie przeszkodziło mu to jednak poślubić niejaką Constance Lloyd i mieć z nią dwójkę dzieci.

W wieku XX sytuacja uległa poprawie chociaż uprzedzenia pozostały i nadal dochodzą do głosu. Bodaj najsłynniejszym żyjącym dzisiaj gejem i aktywnym działaczem na rzecz ruchu LBGT jest brytyjski muzyk Elton John   (ur. 1947).

 Co ciekawe, nie od razu zaakceptował swoją seksualność. Początkowo określał  się jako biseksualista czemu dał wyraz poślubiając w 1976 Niemkę Renate Blauel. Małżeństwo jednak nie wytrzymało próby czasu i po czterech lata para rozwiodła się.

George Quaintance
George Quaintance

 W 1993 poznał Davisa Furnisha, z którym po 12 latach związku Zawarł ślub partnerski, a w 2014, po zmianie prawa brytyjskiego,  prawdziwe małżeństwo. Aby dodać pikanterii temu wydarzeniu w 2010 surogatka powiła dla nich syna. Zachary Jackson Levon Furnish- John jest ich prawowitym potomkiem i dziedzicem, noszącym podwójne nazwisko ojców.

Elton John może uchodzić za szczęśliwca. Nigdy nie krył się ze swoją orientacją, co nie przeszkodziło mu sprzedać 300 milionów swoich nagrań i wydać przeszło 30 albumów. Wpływowy magazyn muzyczny Rolling Stone  umieścił go na 49 miejscu na liście 100 największych artystów wszechczasów. Twórca jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym Oskara, Złotego Globu i sześciokrotnie Grammy,

W 1998 roku królowa anielska Elżbieta II uhonorowała go szlachectwem.  Trzeba także dodać, że wielki artysta prowadzi działalność charytatywną, a w 1992 założył Elton John AIDS Fundation, której zadaniem jest wszechstronna pomoc dzieciom dotkniętym tą straszną chorobą.

John Edgar Hoover (1895-1972)

Budzący lęk szef osławionego Federalnego Biura Śledczego (FBI), to człowiek zupełnie innego kalibru. Sumienny prawnik przez 48 lat kierował budzącą strach instytucją zwalczającą najgroźniejszą przestępczość w USA. Z czasem kompetencje tej organizacji niepomiernie wzrosły, tak że od czasu II wojny światowej przejęła większość zadań kontrwywiadowczych.

Hoover bardzo umiejętnie skrywał swoje życie prywatne, choć pewne fakty były powszechnie znane. Mieszkał w dużym domu w Waszyngtonie ze swoją… matką, a po jej śmierci w 1938 roku samotnie. Nigdy się nie ożenił. W młodości istniała ponoć jakaś narzeczona, ale w końcu poślubiła innego i żadne źródła nie wskazują by kiedykolwiek związał się z jakąś kobietą, nawet po to, by ukryć swoje skłonności.

Początki jego kariery były nader skromne. Pomimo prawniczego wykształcenie pierwszą jego pracą było…katalogowanie zbiorów Biblioteki Kongresu. W wieku 26 lat trafił do Biura Śledczego, by po trzech latach stanąć na ego czele. A były to ciężkie czasu prohibicji, wojny gangów i umacniającej się mafii. Cechowała go pracowitość, dokładność i odwaga, bowiem według świadectw z tamtych lat osobiście uczestniczył w niebezpiecznych akcjach przeciwko gangsterom.

Clyde Telson (1900- 1975)

Jego najbliższy współpracownik, zastępca i powiernik był po cichu nazywany alter ego Hoovera. Obaj panowie nie kryli się ze swoją zażyłością. Razem jadali lunch, jeździli do pracy, wychodzili z biura, podróżowali służbowo i … spędzali wakacje.

Prowadzili także wspólne śledztwa zakończone częstokroć spektakularnymi aresztowaniami. Do takich należało niewątpliwie ujęcie Alvina Karpisa, który spędził w Alcatraz  26 lat i był najstarszym stażem pensjonariuszem tego  ponurego przybytku. Obaj zwalczali niemieckich sabotażystów i mieli swój udział w uwolnieniu najsłynniejszego ojca chrzestnego Luckiego Luciana, który pomógł Amerykanom w … lądowaniu na Sycylii w 1943.

Telson także wykazywał się odwagą. Dowiódł tego wdając się w pojedynek strzelecki z innym gangsterem Henrym Brunettim.

A jednak obaj nie byli kryształowo czyści jeśli chodzi o zwalczanie przestępczości zorganizowanej. Przez wiele lat w oficjalnych wystąpieniach Hoover zaprzeczał istnieniu mafii czy organizacji  o nazwie Cosa Nostra (‘nasza sprawa’). Dopiero obszerne zeznania nowojorskiego cyngla Joego Valachiego ujawniły istnienie rozbudowanych struktur podziemnych, ale obaj panowie nie mieli się czego obawiać.

Hoover służył ośmiu prezydentom i nawet takie potęgi jak Franklin Delano Roosevelt czy John Fitzgerald Kennedy nie miały odwagi go tknąć. Miał przysłowiowego haka na każdego, tak więc obawiali się go również dziennikarze. Dopiero po jego śmierci pojawiły się spekulacje na temat kompromitujących zdjęć obu panów jakie miały być w posiadaniu jednej z nowojorskich rodzin mafijnych, być może Gambino.

Zmarł nagle w czasie prezydentury Richarda Nixona. Zaraz po jego śmierci z jego domu znikło prywatne archiwum. Czy ujawniona rok później afera Watergate nie była zemstą wszechmocnego szefa FBI zza grobu?

Ludwig Wittgenstein (1889-1951)

Syn stalowego magnata Karla Wittgensteina pochodził z jednej z najbogatszych rodzin austriackich. W ich domu  bywali prominentni ludzie epoki: Johannes Brahms, Gustaw Mahler czy Richard Strauss.

Był rówieśnikiem Adolfa Hitlera i przez jakiś czas uczęszczali do tej samej szkoły w Linzu, ale do innych klas. Od najmłodszych lat wykazywał uzdolnienia techniczne nic zatem dziwnego, że pierwsze swoje kroki skierował na politechnikę berlińską, w której podjął studia mechaniczne, a następnie zgłębiał aeronautykę  w Manchesterze.

Pod wpływem poglądów Gottlieba Frege podjął studia Bertranda Russella w Oxfordzie. Szybko stał się oponentem mistrza dowodząc, że to co wymyka się poznaniu językowemu jest nieistotne. Podczas pierwszej wojny światowej walczył na kilku frontach i przez pewien okres czasu przebywał w obozie internowanych w polskim Tarnowie.

Po wojnie został nauczycielem w kilku austriackich wsiach. Wtedy też ujawniły się jego dość dziwaczne poglądy. Sprzeciwiał się jakimkolwiek ustępstwom na rzecz kobiet, a już w ogóle nie chciał słyszeć  o przyznaniu im praw wyborczych. Miał również inne skłonności. Jako surowy belfer karał fizycznie uczniów, ale nie tylko chłopców. Z równym zapamiętaniem lał dziewczynki. Za pobicie jednego z podopiecznych wyleciał ze szkoły i już nigdy nie powrócił do szlachetnego zajęcia pedagoga. W tym okresie, w 1921, ukazał się jego Traktat Logiczno- Filozoficzny okrzyknięty jednym z najwybitniejszych dzieł  filozoficznych epoki.

Co ciekawe, Wittgenstein zwalczał w nim… filozofię, uważając jej spekulatywny charakter za błędny. „O czym nie można mówić trzeba milczeć”. Co niektórzy interpretowali, iż granice języka stanowią granice poznania.

W tym czasie nabył również niewielki domek w Norwegii, w Skjolden, do którego często uciekał od świata w towarzystwie mężczyzn, m.in. Rusha Reesa. Trudno ustalić listę jego partnerów, ale niemal na pewno należał do nich wybitny matematyk, ekonomista, logik i filozof Frank Ramsey (1903-1930).   

Akcent polski

Na progu XXI wieku polskie rządy zachowują w kwestiach obyczajowych „strusią ostrożność” bez względu na to, z której strony sceny politycznej pochodzą. Czy to kunktatorstwo jest słuszne czy nie, nie miejsce tu, aby to rozstrzygnąć. Niemniej członkostwo w Unii, czy się komuś podoba czy nie, zobowiązuje i brak rozwiązań w sprawie związków partnerskich i adopcji przez nie dzieci nie jest żadnym rozwiązaniem. A warto przypomnieć, że i w naszej kulturze geje odegrali dość istotną rolę.

Jarosław Iwaszkiewicz (1894-1980)

Bodaj najbardziej znanym gejem był pisarz, skamandryta i wieloletni prezes  Związku Literatów Polskich Jarosław Iwaszkiewicz (1894-1980). Trudno ustalić liczbę jego kochanków, ale nie miał z tego powodu żadnych kłopotów, a władze ZSRR przyznały mu nawet prestiżową leninowską nagrodę pokoju. Co ciekawe, jego zona, Anna, łakomym okiem spoglądała na kobiety, więc oboje stanowili dla siebie doskonałe alibi w pruderyjnym świecie PRL.

Karol Szymanowski (1882-1937)

Jeden z największych polskich kompozytorów przed wojną znany ze swych homoseksualnych zamiłowań. Akcenty owej męskiej fascynacji można odnaleźć w jego operze Król Roger, a miłość do młodego tancerza Borysa Kuchno, stała się kanwą jego powieści Efebos, której rękopis, niestety, spłonął podczas powstania warszawskiego.

George Quaintance
George Quaintance

Miron Białoszewski (1922-1984)

Naszą niekompletną, rzecz jasna listę, zamyka słynny poeta. Przez wiele lat mieszkał z jednym partnerem, malarzem Leszkiem Solińskim (1926-2005). Przez ten dość otwarcie manifestowany związek wyrzucony został ze „Świata Młodych”, choć polskie prawo nie przewidywało żadnych kar za współżycie dwóch mężczyzn. Co więcej, jego partner wykonywał wiele dzieł sakralnych, a sam prymas Polski Stefan kardynał Wyszyński zezwolił mu na sporządzenie kopii obrazu Matki Boskiej Jasnogórskiej.

Soliński przeżył Białoszewskiego o przeszło trzydzieści lat. Będąc już w podeszłym wieku poznał Henka Proeme z Lejdy, z którym w 2001 zawarł w Holandii związek małżeński. Wtedy właśnie w kraju tym zostały one zalegalizowane….

Oczywiście przytoczone przykłady nie wyczerpują tematu. Ale trzeba go drążyć, bo nie da się od niego uciec, tak jak nie da się uniknąć rozstrzygnięć natury prawnej w sprawach, których kolejne sejmy boją się jak diabeł przysłowiowej święconej wody.

 

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +26, liczba głosów: 28)
Loading...