Czemu protestujemy przeciwko PiS, choć w internecie już jest inwigilacja?

Pan Rafał Czaja opublikował na #MP tekst, który kończy takim oto wzniosłym zawołaniem: „Dobra zmiana nowego rządu jest po prostu dobra, w naszym interesie leży przyznanie im mandatu zaufania”. A jednak odnajduję w jego tekście znamiona tego imposybilizmu, który tak stanowczo potępił sam prezes Kaczyński…

Przecież ciągle jesteśmy inwigilowani – pisze Rafał Czaja – takie czasy! Dzisiejsza technologia to wymusza, tak to już jest. Więc czemu teraz protestujecie? Jakby nie było, wciąż ktoś nas inwigiluje. Inwigilowały nas służby PO. A przede wszystkim inwigilują nas na potęgę prywatne firmy! No to niech przynajmniej inwigilują nas na potęgę także służby PiS…

Czytaj tekst Rafała Czaji: Mało świadomym stwierdzeniem jest teza, sugerująca anonimowość w sieci. Czy można się bać, nie robiąc nic sprzecznego z prawem? Jeśli ktoś się boi internetu, to dlaczego korzysta z tego rozwiązania?

Tu trzeba zapytać: czemu? W jaki sposób powszechna inwigilacja przez służby PiS (czy jakiekolwiek inne) miałaby poprawić sytuację, w której jesteśmy powszechnie inwigilowani przez firmy?

Niewiele słychać o sukcesach służb w walce z komercyjną inwigilacją… Wręcz przeciwnie: powszechnie wiadomo, że służby wszystkich krajów sprzedają na boku uzyskane przez siebie dane firmom komercyjnym – do marketingowego wykorzystania.

Rafał Czaja bez wątpienia jest zwolennikiem PiS. Sugeruje też, że nowa ustawa stanowi „dostosowanie regulacji prawnych tak, by państwo chroniło obywatela przed nadmiernym wyciekiem danych do służb, jak odbywało się to do tej pory”. I znowu trzeba zapytać: czemu? W jaki sposób legalizacja masowej inwigilacji ludzi – a nawet finansowanie jej przez przymuszonych do tego prywatnych operatorów internetowych – ma „chronić obywatela przed nadmiernym wyciekiem danych do służb”?

Nie trzeba długo myśleć, żeby dojść do wniosku, że jest wręcz przeciwnie 🙂

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Rafał Czaja w swym tekście na te wszystkie pytania nie odpowiada. Pozwolę więc sobie odesłać go do tekstu napisanego przez Agatę Czarnacką i mnie, w którym my odpowiadamy na wiele z jego tez (odpowiadamy niezamierzenie – bo nie spodziewaliśmy się tak osobliwej polemiki).

Czytaj tekst Agaty Czarnackiej i Tomasza Piątka: Władze „wolnej Polski” od lat pragną śledzić Polaków, sprawdzać ich bilingi, podsłuchiwać rozmowy, śledzić poczynania w internecie… PO miało pod tym względem wielkie, choć skrywane apetyty. A teraz do władzy doszła kolejna ekipa, która najwyraźniej chce to wszystko robić jeszcze bardziej masowo. I legalnie.

Tłumaczymy tam, dlaczego legalizacja powszechnej inwigilacji przez PiS jest czymś gorszym niż wszelkie nielegalne czy „nie-do-końca-legalne” próby podobnej inwigilacji. I ukazujemy, w jaki sposób powszechna PiS-owska inwigilacja jest na rękę właśnie wielkim firmom – tym produkującym rozrywkę, wiedzę i oprogramowanie.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu Rafał Czaja wystąpi z bardziej rzeczową polemiką.

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +13, liczba głosów: 21)
Loading...
The following two tabs change content below.

Tomasz Piątek