Ojciec gwałci córkę, a matka patrzy na to ukryta w pudle od kontrabasu.

Ale to tylko jedna scena z tego filmu. Takich okropności jest więcej. Choćby taka: córka patrzy na współżycie rodziców ukryta w tymże pudle. Albo ostatnia: oszalały hermafrodyta z piłą mechaniczną hasa po łóżku, na którym leży skrwawiony kadłub ojca.

To Strange Circus Shiona Sono. Shion Sono to reżyser, operator i scenarzysta tego filmu. Stary wyga japońskiej sceny filmowej, rocznik 61. Niewątpliwie więc mamy przed sobą kino autorskie. Zaangażowane. Shian Sono musiał chcieć zrobić ten film i wierzył, że jest ważny.

Dla mnie ten film też jest ważny – dlaczego? wyjaśniam na końcu tekstu…

Co ciekawe, cały film można zobaczyć na YT, choć w koszmarnej jakości. Lepiej sobie ściągnąć na torrentach:

Na początku znajdujemy się w groteskowym wnętrzu ni to teatru, ni to cyrku, ni to wodewilu, w którym osobliwa postać zapowiada historię, którą obejrzymy. Motyw cyrku, teatru, odwróconych luster będzie wracał. A historia wygląda tak (uwaga! część filmu spalę):

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Mała Mtsuko mieszka w wielkim pięknym domu z matką i ojcem, który jest dyrektorem w jej szkole podstawowej. Ojciec dysponuje sporym animuszem seksualnym, który wyładowuje na matce… znaczy swojej żonie, a matce Mitsuko. Robią to głośno i bezwstydnie. Mała Mitsuko próbuje zajrzeć do pokoju, bo podejrzeć, co się dzieje. Ojciec łapie ją na tym. Postanawia więc zaspokoić ciekawość dziecka. Wprowadza córkę do sypialni, gdzie ma dla niej przygotowane pudło na kontrabas. Zamyka córkę w pudle i zmusza ją w ten sposób do obserwacji jego wyuzdanych stosunków z matką… znaczy żoną. Dziewczynka zaczyna utożsamiać się z matką, której konwulsje przypominają konanie. (Zresztą ta metafora zostanie wyrażona później w scenie kremacji ciała matki, które staje się ciałem córki.)

W roli Mitsuko: Rie Kuwana
W roli Mitsuko: Rie Kuwana. Źródło: youtube.com

Molestowanie

Pewnego dnia ojciec otwiera pudło i matka odkrywa córkę. Nie potrafi się jednak przeciwstawić mężowi, nie umie zaprotestować. Ojciec prowadzi żonę do skrzyni, a córkę bierze do łóżka.

W tym momencie następuje symboliczna wymiana córki z matką. Córka wchodzi w rolę dorosłej kobiety, a matka przyjmuje rolę dziecka strofowanego przez ojca. Ojciec staje się jedynym panem w domu niewoląc seksualnie obie kobiety.

Mitsuko ma 12 lat.

Dalej już nic nie jest proste. Wszystko się myli, nakłada na siebie, nie jest takie, jakie powinno być. Wszystkie relacje są zaburzone – zaczyna rodzić się przemoc. Matka bije córkę, targa ją za włosy. Jest zazdrosna. Próbuje ją zabić. W końcu, po awanturze o kolczyk, który Mitsuko dostaje od ojca, matka spada ze schodów i umiera. Ale czy to ona? Wkrótce okaże się, że to może nie matka spadła ze schodów, a córka – przecież od chwili gwałtu nie wiadomo już, która jest która. Matka z córką patrzą na siebie poprzez taflę lustra.

A cała ta opowieść w scenach koszmarnych, dziwnych, śmiesznych. Jak z horrorów: Mitsuko idąca skrwawionym korytarzem szkolnym. Twarz ojca dyrektora wykoślawiona na ekranie telewizora wpychanego przez dzieci do klasy. Zgwałcona Mitsuko patrząc na matkę jeżdżącą na karuzeli w wesołym miasteczku.

Od chwili gwałtu nic nie wiadomo. Wszystko staje się snem. Nie wiadomo nawet kto jest kim. Trudno ocenić, co jest prawdą, a co zmyśleniem. Poczucie winy, wzajemne pretensje, oskarżenia, miłość rodzicielska i dziecięca, nienawiść, zazdrość, przeprosiny. Zemsta.

W ostatniej scenie Mitsuko – jako dorosły już hermafrodytyczny mężczyzna – obcina piłą mechaniczną kończyny ojcu i matce. Wcześniej okazuje się, że matka trzyma kadłub ojca w pudle od kontrabasu i karmi go przez otwór, który wcześniej służył córce za punkt obserwacyjny. Nikt jednak nie ma wątpliwości, że ta scena nie rozgrywa się naprawdę. To krwawe marzenia Mitsuko o zemście na zbrodniarzu ojcu. Wcześniej mściła się na sobie: okaleczała własne ciało, odcieła sobie piersi, pochlastała nożem nogi.

Po śmierci matki (córki?) ojciec urządza w domu orgie. Nieustannie spółkuje z wieloma kobietami, co musi obserwować przykuta do wózka córka (matka?). I znowu powstaje pytanie: czy to odbywa się naprawdę, czy też jest to symboliczne wyrażenie obrazu ojca, jaki w głowie nosi córka? Zwyrodnialca.

Moja wina….

Już do końca życia matkę i córkę prześladować będzie poczucie winy. Matkę za to, że nie uchroniła córki, że potraktowała ją jak rywalkę, że poczuła do niej nienawiść. Córkę za to, że zabiła matkę, że ją zastąpiła, że była przyczyną jej zgryzoty. Nic już nie będzie takie jak było pomiędzy kochającą matką, a wdzięczną za czułość córką. Wszystko już będzie… pojebane. I w tym chyba najwyraźniej uwidaczniają się konsekwencje zbrodni, jaką jest molestowanie seksualne: w całkowitym zaburzeniu relacji rodzinnych, a co za tym idzie głębokim zaburzeniu poczucia rzeczywistości i relacji ze światem. Jeśli ojciec może współżyć z córką tak jak z jej matką, nic już nigdy nie będzie prawdą.

Niezwykłą sceną jest ta, gdy Mitsuko wchodzi do gabinetu ojca w szkole – jej ojciec jest także dyrektorem szkoły podstawowej, w której się uczy. Wchodzi do gabinetu człowieka, który ma nad nią pełną władzę. Ojciec i dyrektor. Pan i władca. Gdy dziewczynka wchodzi do gabinetu na ścianie i drzwiach widać projekcję filmu pornograficznego – słychać odgłosy kopulacji. Czy to możliwe, żeby dyrektor oglądał pornole w gabinecie szkolnym? Raczej nie. To są projekcje jego żądz, które dziecko doskonale wyczuwa.

I to jest największa wartość filmu: Sono znazł język filmowy, którym można opowiedzieć o tak strasznej zbrodni jaką jest molestowanie dziecka przez rodzica. Czy przez dziadka. Czy przez opiekuna. Trudno sobie wyobrazić większy horror i gdyby tak się zastanowić przez chwilę, trudno było by wymyślić, jak ten horror pokazać wprost. No bo czy uciec kamerą na kwiatki obok łóżka? Czy skupić się tylko na twarzach sugerując kopulację przez grymasy i podskakiwanie głów? Shion Sono to wymyślił. Zamienił matkę z córką i sceny w których to córka współżyje z ojcem gra dorosła aktorka. Mamy więc akt seksualny wprost, ale bez dziecięcej pornografii.

Gwałcona Mitsuko czy raczej Marzena?

Dlaczego o tym filmie opowiadam? No właśnie… traf chciał, że przedwczoraj sfilmowałem wstrząsającą opowieść dwudziestopięcioletniej Marzeny z Hrubieszowa, która opowiedziała mi o tym, jak ją i jej siostry molestował ojciec. Co więcej: ojciec nadal gwałci najmłodszą córkę i siostrzeńca (swojego wnuka), którzy pozostają pod jego opieką.

I teraz uwaga: Nikt nigdy nie zareagował na doniesienia, które Marzena składała i na policji i w MOPSie. Nikt! Nikt nie doprowadził do zaaresztowania tego pedofila, który gwałci nadal!

Mam zamiar tę historię opowiedzieć dużo bardziej wprost niż to zrobił w swoim filmie Sono. Mam nadzieję, że nie tylko ojciec Marzeny poniesie konsekwencje swoich czynów.

 

————–

Jeśli chciałabyś opowiedzieć taką swoją historię, pisz do mnie na rafal.betlejewski@mediumpubliczne.pl

 

Wesprzyj autora Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +10, liczba głosów: 10)
Loading...