Coraz więcej zabitych obrońców przyrody – infografika

Te dane umykają uwadze światowej opinii publicznej. Niestety w walce o obronę środowiska naturalnego przed dewastacją ginie coraz więcej ekologów. Trudno to sobie wyobrazić, ale są on zwyczajnie zabijani.

Na podstawie artykułu Global Witness.

Świetnie obrazuje to książka Artura Domosławskiego, Śmierć w Amazonii, którą polecamy czytelnikom.

Popyt na surowce naturalne oraz plony rolnicze – takie jak ropa naftowa, gaz ziemny, węgiel, drewno, wołowina, soja, olej palmowy i inne – się nasila, a co za tym idzie przemysłowcy oraz wynajmowani przez nich przestępcy nasilają przemoc w przejmowaniu kolejnych obszarów ziemi, wywłaszczając i przeganiając rdzennych mieszkańców. Nie ma przebacz dla ludzi, którzy mają pecha mieszkać na interesujących przemysłowo terenach. Opublikowany w 2014 roku raport pt. Deadly Environment (Śmiercionośne Środowisko) dokumentuje rosnącą liczbę morderstw dokonowanych na ludziach, którzy mają odwagę protestować.

Średnio dwie osoby tygodniowo zostają zabite w obronie prawa do życia na polach, w lasach i w okolicach akwenów wodnych. To ludzie, którzy mieli odwagę przeciwstawić się ekspansji wielkoobszarowego rolnictwa, budowaniu zapór wodnych, kopalń, wycince lasów i innym koszmarom. Niektórzy z nich padli podczas masowych protestów, tłumionych zbrojnie, inni zostali zabici w bezpośrednich represjach, a jeszcze inni zamordowani przez wynajętych zabójców. Tak, wynajętych zabójców.

„Dziki zachód” dzieje się na naszych oczach, w naszych czasach. Kowbojami są obszarnicy i biznesmeni, Indianami zwyczajni ludzie, drobni rolnicy, wieśniacy.

Wesprzyj #Medium

 

Żyję z lasu i muszę go chronić za wszelką cenę. Dlatego żyję z ciągłą perspektywą kulki w głowie. Czemu? Bo składam donosy na tnących drzewa i producentów węgla drzewnego. Dziś tu jeszcze jestem i mówię do was, ale za miesiąc mogę być „zniknęły”.

Jose Claudio i Maria do Espirito Santo
Jose Claudio i Maria do Espirito Santo

Tak mówił zbieracz kauczuku José Claudio Ribeiro da Silva w swojej prezentacji na TEDx. Mieszkał w Brazylii w stanie Amazonas. Sześć miesięcy później José Claudio i jego żona Maria zostali zamordowani przez zamaskowanych bandytów. Ucho José Claudio zostało odcięte na dowód wykonania zadania. Tę wstrząsającą historię opowiada w swojej książce Artur Domosławski. Wstrząsającą, a przecież jedną z setek.

W 2012 roku lokalny lider, Jimmy Liguyon, został zastrzelony przed swoim domem, na oczach rodziny na Filipinach – za co? za to, że nie chciał podpisać umowy sprzedaży swojej ziemi górnikom.

José Claudio Ribeiro da Silva i jego żona Maria zostali zamordowani przez zamaskowanych bandytów w Brazylii w 2011 roku po złożeniu przez nich zawiadomienia o wycinaniu drzew w  ich rezerwacie leśnym.

W 2012 roku w Kambodży 14-letnia Hen Chantha została zastrzelona przez policję wojskową, która eksmitowała jej wioskę, by zrobić miejsce dla plantacji kauczuku.

Cała grupa krajów nie zostala ujęta na naszej mapie, zwłaszcza w Afryce. Nigeria, Demokratyczna Republika Konga, Republika Środkowej Afryki oraz Zimbabwe odnoszą świeże rany w konfliktach o zasoby – jednak zabójstwa obrońców środowiska są w nich praktycznie niewidoczne z powodu braku rejestrów publicznych. W innych krajach mamy do czynienia z niedoszacowaniem. Tak jest w Birmie, krajach Azji Środkowej i Chin, gdzie monitoring praw człowieka jest zakazany lub ograniczony.

To sugeruje, że problem może być znacznie większy niż to obecnie jesteśmy w stanie pokazć.

W miarę jak presja na zasoby naturalne rośnie, obrońcy praw do ziemi i środowiska stają się jedną z najbardziej zagrożonych grup aktywistów. Ich się zabija. Musimy ich chronić jako społeczność międzynarodowa. Muszą zostać wyposażeni w narzędzia do walki, gdyż walczą nie tylko o swoje życie i interesy, ale także o nasze.

Antoine Bernard, szef FIDH, Międzynarodowej Federacji na Rzecz Praw Człowieka.

Medium#Publiczne wzywa do ochrony działaczy na rzecz przyrody, ludów rdzennych, liderów społeczności lokalnych przed przemocą wielkiego biznesu.