I znowu będziemy w RWPG!

Polska, inicjator Grupy Wyszehradzkiej, także Partnerstwa Wschodniego, swoją wiodącą rolę oddała Victorowi Orbanowi z Węgier. Orban już kilka lat wcześniej zaczął rozmontowywać demokrację w swoim kraju.

Autor, Fred Gijbels, jest konsultantem w dziedzinie komunikacji publicznej i strategii jako narzędzia politycznego. W latach 90. pracował w Polscce jako konsultant Rządowego Biura Informacyjnego w Warszawie, doradzał władzom Gdańska i Krakowa, wykładał w Wyższej Szkole Humanistycznej w Pułtusku a także doradzał Biuru Służby Cywilnej. Jest wykwalifikowanym obserwatorem społeczeństw znającym Polskę od podszewki. Tłumaczenie tekstu : Witold Wójcik

Jeśli Fukuyama ma rację, dobrobyt w krajach Europy Środkowo-Wschodniej zacznie się kurczyć. Elity oraz sam trzon społeczeństwa w tych krajach będą musiały stworzyć silną opozycję, aby zmienić kierunek tego procesu. Krytyka z zagranicy może służyć wyłącznie wyjaśnianiu procesu demontażu demokracji wraz z jego konsekwencjami, dostarczać argumentów i powodów, aby przejść do opozycji.

Od 2004 roku jedenaście państw Europy Środkowej i Wschodniej (EŚW) przystąpiło do Unii Europejskiej, strefy Schengen, a niektóre z nich do strefy euro; kraje bałtyckie, Węgry, Czechy, Słowacja, Słowenia i Polska przystąpiły do UE w 2004 r., Rumunia i Bułgaria w 2007 r.,  a Chorwacja w 2013 r.

Przygotowania akcesyjne zajęły – każdemu państwu osobno – z grubsza dziesięć lat. Kraje EŚW zawarły w 2009 r. – z inicjatywy Polski – Partnerstwo Wschodnie. Inicjatywa ‘Eastern Partnership’ wspierana przez Szwecję stanowi instrument polityczny Unii Europejskiej w relacjach z byłymi państwami bloku sowieckiego: Armenią, Azerbejdżanem, Białorusią, Gruzją, Mołdawią i Ukrainą. Partnerstwo to ma na celu poprawienie relacji politycznych i stosunków handlowo-ekonomicznych z sześcioma byłymi państwami bloku sowieckiego. Chodzi przy tym o wspieranie demokracji, praw człowieka, rządów prawa oraz założeń trwałej gospodarki rynkowej – kryteria kopenhaskie.

Po objęciu rządów przez Donalda Tuska z Platformą Obywatelską Polska stała się ważnym graczem w Unii Europejskiej. Rząd wypracował Polsce szanowaną pozycję międzynarodową. Wizerunek ten został obecnie poważnie naruszony. Wspomniana pozycja została osłabiona wraz z przejęciem władzy przez PIS, partię „Prawa i Sprawiedliwości”. Obecny rząd znajduje się pod ostrzałem Komisji Europejskiej i Rady Europy. Oba te organy prowadzą postępowania, czy nowe ustawodawstwo w Polsce jest demokratyczne. Działania PiS także w Stanach Zjednoczonych wywołały konsternację. Już wcześniej istniały poważne wątpliwości co do demokratycznego funkcjonowania trzech innych państw Grupy Wyszehradzkiej: Czech, Słowacji i Węgier, a zwłaszcza tego ostatniego państwa pod rządami Orbana.

Polska i Węgry wydają się zmierzać w tym samym kierunku politycznym tj. ku „nieliberalnej demokracji”, jak same to określają. Nie obawiają się, bądź nie są zainteresowane, wynikami postępowań. Komisja Europejska, Rada Europy i Rada Europejska nie mają jak tego ugryźć. Nie dojdzie do sankcji z powodu niespełniania kryteriów kopenhaskich dotyczących demokratycznego funkcjonowania państw członkowskich. Do nałożenia sankcji potrzebna jest zgoda całej Rady Europy. Węgry są z góry przeciwne. Mogą zatem trzymać się obranego kursu z dala od liberalnej demokracji. Także pozostałe kraje EŚW nie wyróżniają się walorami demokratycznymi.

Po upadku Związku Radzieckiego w 1989 r. państwa byłego bloku wschodniego musiały dokonać nagłej transformacji z autorytarnego, zorganizowanego pionowo państwa opiekuńczego (korporacjonistycznego) wraz z gospodarką planową do liberalnego, zorganizowanego poziomo państwa z gospodarką wolnorynkową. Ogólnie rzecz biorąc był pomysł, jak to zrobić. W przypadku transformacji ekonomicznej zastosowano terapię szokową. W przypadku transformacji politycznej istniało wsparcie ze strony Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych dla zorganizowania demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego. Najwyraźniej doprowadziło to do mocnego zróżnicowania w społeczeństwie.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Rządzący, którzy do tej pory byli u stery władzy, w tym także obecni, dojrzewali i kształcili się w autorytarnym, zorganizowanym pionowo państwie opiekuńczym. Europa Zachodnia i Wschodnia mają odmienne tło kulturowe, jak widać z inną koncepcją co do tego, czym jest demokracja lub czym powinna być. Koncepcja liberalnej demokracji ze zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim z prawem do zabierania głosu i słuchania tego głosu rozwinęła się bardzo słabo w ciągu 25 lat od transformacji. A to w przeciwieństwie do koncepcji demokracji autokratycznej, w której większość decyduje w parlamencie, jak chce i realizuje ogólną politykę bez ingerencji lub konsultacji z zainteresowanymi stronami.

Polska odgrywa kluczową rolę w Grupie Wyszehradzkiej obejmującej Czechy, Słowację, Węgry i Polskę, państwa, które w 2004 r. wspólnie przystąpiły do Unii Europejskiej.
W 2008 r. Polska podjęła inicjatywę utworzenia tzw. Eastern Partnership (Praga 2009 r.) wspieranego przez Szwecję. Grupa 11 państw Europy Środkowej uzupełniona o Ukrainę, Mołdawię, Białoruś, Azerbejdżan, Armenię i Gruzję. Grupa ta nawiązała stosunki ekonomiczne z Chinami, między innymi w zakresie rozbudowy i poprawy infrastruktury drogowej, co nie przyniosło do tej pory imponujących rezultatów. Także  słabnący przemysł stalowy w Chinach ma negatywne konsekwencje dla polskiego przemysłu stalowego i węglowego.

Jakie są perspektywy dla krajów EŚW pod względem gospodarczym, jeśli utrzyma się polityczny trend w kierunku „nieliberalnej demokracji”?

Francis Fukuyama twierdzi, że historia pokazała, iż istnieją dwa warunki dla trwałego wzrostu dobrobytu w kraju; demokracja liberalna oraz wolny rynek. Jednakże dzisiaj jest konieczne, aby podnieść demokrację liberalną z poziomu państwa narodowego do poziomu globalnego. Wolny rynek już to osiągnął. Kraje EŚW idą dokładnie w przeciwnym kierunku, demontażu i absolutnego sprzeciwu wobec demokracji liberalnej oraz dalszego wprowadzania protekcjonizmu gospodarczego. Nepotyzm związany jest z korupcją, a nieokiełznana biurokracja z arbitralnością. Jest to wyraźnie widoczne na Węgrzech, także w Polsce można zauważyć już tego symptomy, jak np. znaczna subwencja finansowa dla kapłana, magnata medialnego i zwolennika PiS, ojca Rydzyka, nieprzejrzyste manipulowanie udziałami przedsiębiorstw państwowych, utworzenie bezużytecznej, drogiej i niekompetentnej podkomisji do zbadania tragedii smoleńskiej.

Kraje EŚW właściwie nie są zainteresowane Unią Europejską, nie chcą mieszania się w sprawy wewnętrzne ich suwerennego państwa. Rada Victora Orbana dla Jarosława Kaczyńskiego jest taka: bierz, co można wziąć z budżetu UE do 2020 roku, potem zobaczymy.

Stąd być może przemyślenia ze strony ojców założycieli Unii Europejskiej: Belgii, Luksemburga, Holandii, Francji, Niemiec i Włoch, aby pójść dalej na drodze integracji politycznej, niezależnie od reszty 28 państw Unii Europejskiej.

Państwa Wyszehradzkie stanowią dziś blok „nieliberalno-demokratyczny” w grupie 16 krajów EŚW. Jak zareagują na to inne kraje? Po pierwsze: pozostałe państwa Europy Środkowej – kraje bałtyckie, Rumunia, Bułgaria, Słowenia, Chorwacja. Czy pozycja państw Wyszehradzkich, izolujących się od Unii Europejskiej, jest wciąż atrakcyjna dla krajów Europy Wschodniej? Chciały one przyłączenia do UE poprzez Partnerstwo Wschodnie. Co pozostaje z nastawienia do państw Wyszehradzkich oraz do Chin, które niczego nie wnoszą?

Państwa Wyszehradzkie odnajdują się w swoim dążeniu do utworzenia państwa nieliberalnego, to znaczy w dążeniu do utworzenia autokratycznego państwa zorganizowanego korporacjonistycznie z silnym przywódcą na czele. Zdefiniowanego przez polskiego przywódcę PiS jako prawicowe, konserwatywne, katolickie państwo narodowe. Jako blok mogą próbować prowadzić negocjacje z Unią Europejską i przeforsować swoją koncepcję suwerennego narodu w ewentualnym nowym Traktacie UE. Stoi to w sprzeczności ze wszystkim, czym jest Unia Europejska. Wówczas pozostanie tylko jedna droga – wyjścia z Unii Europejskiej. Także ich uczestnictwo w Partnerstwie Wschodnim stoi w sprzeczności z jego celami. Unia Europejska będzie musiała w najbliższym czasie zweryfikować również w tym zakresie stanowisko państw Wyszehradzkich, a zwłaszcza Polski.


Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Bob Bob

 

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -1, liczba głosów: 11)
Loading...
The following two tabs change content below.

Fred Gijbels

Ostatnie wpisy Fred Gijbels (zobacz wszystkie)