Moskwa wzywa Papieża

58% Rosjan uważa, że stosunki między Rosyjską Cerkwią Prawosławną a Kościołem Rzymskokatolickim podczas pontyfikatu papieża Franciszka uległy poprawie. 76% mieszkańców Rosji z aprobatą przyjęłoby wizytę papieża w ich kraju.

Artykuł z języka rosyjskiego tłumaczyła Anna Majewska. Tekst zredagowała Monika Ciesielska.

Tak wynika z badania Centrum Lewady, przeprowadzonego po spotkaniu patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Cyryla i papieża Franciszka, do którego doszło 13 lutego w Hawanie. Poziom sympatii dla zwierzchnika katolików wzrósł w Rosji do wartości rekordowej w ostatnich 15 latach, spadła również liczba przeciwników jego wizyty (7% w porównaniu do 17% w 2001 r.). Ta dynamika odzwierciedla zmianę stanowiska zwierzchnictwa Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego – od zdecydowanie negatywnego na początku pierwszej dekady XXI wieku – do bardzo pozytywnego w chwili obecnej. Całkiem prawdopodobne, że dane socjologiczne będą jednym z argumentów, dzięki którym papież Franciszek otrzyma jeszcze w tym roku zaproszenie do Rosji na jedno z dużych forów poświęconych obronie chrześcijaństwa na świecie.

„Kierujemy nasz wzrok przede wszystkim w te regiony świata, gdzie chrześcijaństwo jest prześladowane – stwierdzono we wspólnym oświadczeniu przyjętym przez głowy obu kościołów w Hawanie – W wielu krajach Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej nasi bracia i siostry w Chrystusie są zabijani całymi rodzinami, wsiami i miastami. Ich świątynie są w barbarzyński sposób burzone i grabione, świętości bezczeszczone, a zabytki niszczone. W Syrii, Iraku i innych krajach Bliskiego Wschodu, z bólem obserwujemy masowe ucieczki chrześcijan z ziemi, na której rozpoczęło się rozprzestrzenianie naszej wiary i gdzie żyli od czasów apostolskich razem z innymi wspólnotami religijnymi“.

Nie da się jednak nie zauważyć, że ani potężna fala ataków terrorystycznych i napaści na chrześcijan po obaleniu Saddama Husajna, w wyniku której w ciągu pięciu lat za granicę uciekła połowa z 700 tys. Ormian, Chaldejczyków i Asyryjczyków, którym udało się przeżyć, ani zawłaszczenie przez, nieuznane przez Rosję tzw. Państwo Islamskie północnych regionów Iraku w 2014 r., które spowodowało ucieczkę kolejnych 125 tys. chrześcijan, nie stały się wówczas powodem zorganizowania nadzwyczajnego spotkania papieża i prawosławnego patriarchy.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Podobnie jak pogromy koptów w Egipcie 2011 roku, gdy w ciągu pół roku po zwycięstwie rewolucji wyjechały stamtąd 93 tys. miejscowych chrześcijan, ani też nasilenie przemocy po obaleniu przez wojskowych prezydenta Mohammeda Mursiego w lipcu 2013 roku, w wyniku czego w ciągu kilku tygodni Bractwo Muzułmańskie spaliło od 20 do 50 koptyjskich świątyń. W Syrii lata 2013-2014 to apogeum ataków islamskich, którym towarzyszyło zajmowanie klasztorów i zabójstwa biskupów.

Trudno zatem oprzeć się wrażeniu, że moment spotkania zwierzchników dwóch Kościołów nie został wybrany przypadkowo. Próby armii syryjskiej, wspieranej przez rosyjskie Siły Powietrzno-Kosmiczne, zmierzające do ponownego zdobycia kontroli nad Aleppo i rejonami na granicy z Turcją (co umożliwiłoby przerwanie przemytu bojowników zza granicy), wywołały silny sprzeciw Zachodu. 5 lutego rzecznik Departamentu Stanu USA John Kirby wyraził „poważne zaniepokojenie“ tą sytuacją. 8 lutego kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła, że „jest przerażona tym, jakie cierpienia przyniosły dziesiątkom tysięcy ludzi bombardowania, przede wszystkim ze strony Rosji“. 9 lutego Biuro ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej opublikowało oświadczenie, że z powodu operacji armii rządowej w Aleppo „miasto może opuścić około 100-150 tys. cywili“, którzy skierują się m.in. na Zachód.

W tej sytuacji Rosja mogła wyciągnąć asa z rękawa w postaci od dawna wyczekiwanego przez Watykan spotkania papieża z głową Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Głos papieża, który wspólnie ze zwierzchnikiem Cerkwi wezwał społeczność międzynarodową do natychmiastowych działań w celu zapobieżenia dalszemu wypieraniu chrześcijan z Bliskiego Wschodu, akcentując bestialstwo islamistów walczących z Asadem, bardzo liczy się dla światowej opinii publicznej.

Jeżeli Kreml i Watykan zaczną mówić jednym głosem, Zachodowi trudno będzie ten głos krytykować równie kategorycznie co obecnie, gdy Rosja znajduje się w izolacji.

Tłumaczyła Anna Majewska.

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +4, liczba głosów: 4)
Loading...