Mothers for Life – powstała społeczność matek, których synowie dołączyli do islamskich terrorystów

W ostatnich latach około 20 tysięcy młodych ludzi, skuszonych perspektywą lepszego, sprawiedliwego świata, zasiliło szeregi ISIL. Kilka tysięcy z nich to Europejczycy. Porzucili swój kraj, nierzadko zmienili wyznanie. Pozostały ich matki – w żałobie, w rozpaczy, w szoku.

 

W debacie na temat terroryzmu pomija się ciche ofiary dżihadu: matki tych, którzy porzucili spokojne życie w Europie, dom, wiarę. Wyjechali  by stać się islamskimi terrorystami. Coś zaniedbały, gdzieś popełniły błąd, czują się współodpowiedzialne. Na co dzień mierzą się z mieszanką rozpaczy ze złością, miłości z nienawiścią, strachu z ulgą.

Można nazwać je specjalistkami od świata zbrojnego dżihadu. Prześledziły bowiem tysiące pełnych przemocy filmów na Youtube, rozmawiały z wojownikami islamu na Facebooku i Twitterze. To wszystko w poszukiwaniu przyczyny i sensu postępowania własnego dziecka. Pytanie „dlaczego” nieustannie spędza im sen z powiek.

Co kieruje ludźmi, którzy decydują się opuścić europejski dom i ruszyć na wojnę? Stopniowa radykalizacja zależy w pewnym stopniu od środowiska, w jakim obraca się dana osoba, ale jej źródłem nader często jest poczucie niesprawiedliwości, brak życiowych perspektyw czy też nieradzenie sobie z traumą.

Zaczyna się niewinnie: nowi znajomi, logiczny podział na dobro i zło, pogarda dla „zachodniego zepsucia”, przejście na islam. Czasem wystarczy spotkać przekonującą osobę w momencie życiowego zagubienia. Potem krótki list, bilet i podróż w jedną stronę.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Matka Arama, Ormianina z Marsylii

Zanim świat zachodni usłyszał o Organizacji Państwa Islamskiego i jej aspiracjach byliśmy świadkami afgańskiej krucjaty. Tragicznej w skutkach wojny, gdzie po stronie „wroga” również zaangażowani byli zdeterminowani, żądni zemsty młodzi ludzie. Fabuła filmu „Historia szaleństwa” opiera się na losach jednego z nich. Przykład, choć filmowy, daje dość jasny obraz procesu indoktrynacji młodych ludzi, kreowania w nich złudnego poczucia wspólnoty, odpowiedzialności za pisanie nowej, krwawej historii.

Akcja filmu rozgrywa się w roku 1981. Aram, Ormianin mieszkający w Marsylii, wysadza w Paryżu samochód tureckiego ambasadora. To jeden z ataków mających zmusić Turków do uznania odpowiedzialności za ludobójstwo Ormian podczas I wojny światowej. Po zamachu chłopak ucieka do Bejrutu i wstępuje w szeregi radykalnej Tajnej Ormiańskiej Armii Wyzwolenia Armenii. Tam przechodzi kompleksowe szkolenie i proces indoktrynacji. W swoim mniemaniu staje się bojownikiem o wolność walczącym o wyższe cele. Dla wszystkich innych – terrorystą.

Tytuł filmu jest przewrotny. Z jednej strony nawiązuje do tragicznej w skutkach transformacji osobowościowej Arama, z drugiej niewątpliwie odnosi się do kondycji emocjonalnej matki, która nie potrafi poradzić sobie z wyborami syna. Nie może zrzucić z serca ciężaru tajemnicy, bowiem zostałaby potępiona. W ferworze szaleństwa nawiązuje wiec kontakt z ofiarą własnego syna, młodym sparaliżowanym Francuzem, jedynym który przeżył zamach przeprowadzony przez Arama. Każdego dnia żyje jednak nadzieją, że syn powróci do kraju i zaprzestanie walki o wolną Armenię.

Matka Damiana, który chciał zostać imamem

Christianne jest jedną z bohaterek przejmującego filmu dokumentalnego „Mother of ISIS”. Podobnie jak kilka innych kobiet opowiada w nim o swoim synu. Także ku przestrodze.

Damien był ofiarą przemocy domowej i miał za sobą próbę samobójczą. Czuł się pogubiony i zapomniany przez świat. Został wychowany w tradycji katolickiej, jednak już jako dorosły człowiek zmienił wyznanie. Tłumaczył to chęcią rozwoju i poszukiwaniem życiowego celu. Przez pewien czas ta przemiana nawet cieszyła jego matkę. Chłopak się wyciszył, uspokoił – zapowiadał się pozytywny przełom w jego zachowaniu. W 2011 roku jego fascynacja kulturą islamu zaczęła iść w złą stronę. Pozytywnie wypowiadał się o wielożeństwie, a z czasem mówił już tylko o usprawiedliwionych morderstwach.

Gdy konflikt w Syrii zaczął się nasilać, chłopak poinformował matkę, że jedzie do Egiptu. Chciał studiować język arabski i zostać imamem. Kiedy udział mężczyzny w siatce terrorystycznej został ogłoszony przez media, na Christianne spuszczono wiadro pomyj. Nagonce nie było końca. Skończyły się sąsiedzkie uprzejmości, ludzie patrzyli wilkiem, co bardziej wrażliwi biadolili o wstydzie dla całej rodziny.

Nikt nie dostrzegł dramatu matki, która wie, że jeśli on nie zabije, to sam zostanie poddany torturom. Z kata może stać się ofiarą. Matki, która nie wie jak modlić się o życie syna wiedząc, że jego istnienie może przyczynić się do skrócenia egzystencji kogoś innego.

– Nie edukujemy właściwie swoich dzieci. Uczymy ich o narkotykach, seksie, alkoholu i przemocy wśród rówieśników. Z tym wszystkim można sobie jakoś poradzić, ale nie z tym, co spotkało mojego syna – powiedziała Christianne w jednym z wywiadów.

Chłopak nie zerwał kontaktów z matką. Dzwonił co kilka dni, ale nikt nie potrafił go przekonać do powrotu. O tym, że zginął dowiedziała się od reportera, który przyjechał do jej mieszkania i pokazał tweet na telefonie. Damien Boudreau zginął, walcząc z ramienia ugrupowania Al-Nusrah powiązanego z Al-Kaidą. Miał 22 lata.

Matki ISIS: Karolina, Torill, Saliha

Lucas, syn Karoliny Dam bohaterki kolejnego reportażu, miał zdiagnozowany zespół Aspergera. Po przejściu na islam uspokoił się, przestał wdawać się w bójki, ustały drobne kradzieże. Karolina znalazłszy w jego rzeczach kurtkę kuloodporną próbowała ze wszystkich sił ratować syna. Na próżno.

Norweżka Torill również nie mogła wywrzeć wystarczającego wpływu na swojego syna Toma. Wychowywany bez ojca, o buntowniczym usposobieniu, stanowił idealny target dla radykałów. Na islam przeszedł jako 20-latek. W czasie pobytu w kraju ogarniętym wojną, wysyłał matce nagrania z tego, jak teraz żyje. Jednego dnia przesłał jej nawet zdjęcia zakrwawionych ciał dzieci, które zginęły od wybuchu bomby. Zrozpaczona Torill próbuje teraz wpłynąć na jego siostrę, która również sympatyzuje z tamtejszym środowiskiem.

Sabri, syn Saliha Ben Ali, został wychowany w muzułmańskiej rodzinie w Belgii. Jak i pozostali – radykalizacji nie wyniósł z domu. W 2013 roku uciekł do Syrii, zostawiając całe swoje dotychczasowe życie. Każdy z tych młodych mężczyzn zginął na froncie.

Jak z tą sytuacją mają radzić sobie rodziny? Czy matki mają szansę na uzyskanie wsparcia bądź społecznego rozgrzeszenia? Zwykle są obwiniane na równi ze sprawcami, traktowane jak element układanki w rękach dżihadystów.

Fundacja „Mothers for Life”

Christianne samotnie borykała się z wątpliwościami, strachem i ostracyzmem. Czasem też wstydem. Postanowiła więc działać. I tak stała się twarzą walki z radykalizacją młodzieży. Powołała do życia fundację „Mothers for Life” by wspierać matki, które oprócz tragedii osobistej, doświadczają nieprzyjemności ze strony otoczenia. By poprzez przełamanie kłopotliwego tabu pokazać, że świat nie jest czarno-biały, a kata niejednokrotnie myli się z ofiarą.

Fundacja „Mothers for Life” pomaga rodzinom (zwłaszcza matkom) w codziennym ponoszeniu konsekwencji wyborów dokonanych przez bliskich. Zmaganie się z odrzuceniem społecznym, ze strachem, z wyrzutami sumienia, ale też i z własną miłością – to matczyne uczucie, choć wystawione na próbę, nadal jest silne. To właśnie miłość sprawia, że pytanie „dlaczego?” boli najbardziej. Bo umysł ludzki nie jest w stanie znaleźć racjonalnej odpowiedzi.

„Mothers for Life” to także rodzaj duchowej wspólnoty. Uczestniczki dzielą ten sam ciężar, przekonały się na własnej skórze, jak procesy radykalizacji potrafią zniszczyć więzy rodzinne. Mogą też przestrzegać inne matki, które mają jeszcze czas zadziałać, zapobiec tragedii.

Kobiety połączone wspólną, trudną traumą stały się słyszalne. Obecnie wspierają akcje przeciwdziałające radykalizacji, podejmowane także – a może przede wszystkim – w oświacie.

 

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +9, liczba głosów: 15)
Loading...
The following two tabs change content below.