Nie tylko Disney – korporacje na straży sumienia

https://www.flickr.com/photos/davidedamico/

Transnarodowe korporacje zawsze były postrzegane jako zagrożenie dla ładu światowego, kreowanego przez państwa narodowe. Tymczasem widać wyraźnie, że nie obawiają się naciskać na legislatorów, jeśli uchwalane przez nich prawo jest niezgodne z wartościami uznawanymi przez spółki.

Weto Disneya

Pod koniec marca komentowałem wydarzenia z Georgii, której parlament stanowy przegłosował ustawę o wolności religijnej. W swych założeniach nowe przepisy dawałyby prawo do odmawiania na przykład rejestracji związków osób tej samej płci, ze względu na poglądy religijne. W ramach protestu przeciwko podobnym rozwiązaniom koncern Disneya zagroził zamknięciem swojego studia filmowego i rezygnację z kręcenia filmów w Georgii, jeśli gubernator stanu podpisze dyskryminująca ustawę. Przypomnę, że – nie zagłębiając się w merytorykę sporu – zastanawiałem się wówczas nad rolą korporacji, która wywiera presję ekonomiczną na władze ustawodawczą, regulująca kwestie światopoglądowe. Ostatecznie gubernator Deal ugiął się w obliczu krytyki i zawetował ustawę. Jeszcze dwa tygodnie temu wydawało mi się, że mam do czynienia z odosobnionym przypadkiem.

Presja bez negocjacji

Pod koniec marca stan Karolina Północna przyjął ustawę, w ramach której – między innymi – nakazuje się osobom transpłciowym korzystanie z publicznych toalet według płci odpowiadającej ich płci urodzenia. Tym razem na reakcję nie trzeba było długo czekać. Firma płatności internetowych PayPal ogłosiła, że wycofa się z inwestycji w Charlotte mającej przynieść przynajmniej 400 miejsc pracy – szumnie zapowiadanej dwa tygodnie temu. W opublikowanym oświadczeniu spółka podała, że główną przyczyną wstrzymania ekspansji w regionie jest ustanawianie dyskryminującego prawa, które narusza wartości i zasady leżące u podstaw misji i kultury wyznawanych w korporacji.

PayPal zdecydował się wyraźnie przeciwstawić stanowym regulatorom. Nie szantażuje ich swoją decyzją, jak robił to Disney. Podpiszecie – wychodzimy, odrzucicie – zostajemy. Negocjacji nie było, choć koncern krytykował prace nad ustawą na Twitterze. Nowe przepisy stanu Karolina Północna nie są po drodze też innym korporacjom. Apple, American Airlines i NBA wyraziły już swoją dezaprobatę poczynaniami lokalnych legislatorów. Firma farmaceutyczna Braeburn, podobnie jak PayPal, wstrzymała inwestycję w nową fabrykę.

Potęga (korporacyjnego) humanizmu

Widać wyraźnie, że amerykańskie korporacje nie będą stać z założonymi rękami, gdy stanowi ustawodawcy uchwalają prawa sprzeczne z wartościami uznawanymi przez spółki. W przypadku Georgii groźba Disneya odniosła zamierzony skutek. Przepisy o wolności religijnej okazały się mniej ważne niż miejsca pracy. To pouczająca lekcja.

Transnarodowe korporacje zawsze były postrzegane jako zagrożenie dla ładu światowego, kreowanego przez państwa narodowe. Zatrudniające setki tysięcy ludzi z różnych stron świata, obracające kwotami większymi niż budżety niejednego średniej wielkości kraju, mają zdolność do tworzenia własnej wizji polityki w oparciu o presję ekonomiczną. Być może Ameryka to tylko poligon doświadczalny. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, że koncerny ubraniowe szantażują rząd Bangladeszu wycofaniem się z powodu drastycznych warunków pracy szwaczek. Póki co jestem sceptyczny, ale może dożyjemy też takich czasów. Humanizm to potężna religia.

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Davide D’Amico
The following two tabs change content below.
mm
Z wykształcenia ekonomista. Interesuje się sytuacją gospodarczą na świecie ze szczególnym uwzględnieniem Stanów Zjednoczonych, Chin i Indii, jak również problemami największych światowych korporacji. Przygląda się sytuacji społeczno-gospodarczej, interesują go kwestie dochodu podstawowego, nierówności płac oraz równouprawnienia płci. Prowadzi bloga: http://antykruchosc.blox.pl/html