Czy możliwa jest wymiana Nadii Savchenko za Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa?

Sąd w Kijowie uznał Rosjan Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa za winnych „agresywnego prowadzenia wojny“. Podczas wystąpień przedstawiciele oskarżenia żądali dla podsądnych po 15 lat pozbawienia wolności. Jednak w końcu sąd skazał Jewgienija Jerofiejewa na karę 14 lat pozbawienia wolności, a Aleksandra Aleksandrowa – na 13 lat.

Jak Rosjanie zostali zatrzymani

Aleksander Aleksandrow i Jewgienij Jerofiejew zostali zatrzymani w okolicy miasta Sczastje w obwodzie ługańskim 16 maja 2015 roku. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) przedstawiła zatrzymanych jako oficerów 3. oddzielnej gwardyjskiej brygady specjalnego przeznaczenia GRU [Głównego Zarządu Wywiadowczego] Sztabu Generalnego Federacji Rosyjskiej.

Następnie SBU opublikowała filmiki z przesłuchaniami zatrzymanych. Na materiałach tych zarówno Jewgienij Jerofiejew, jak i Aleksander Aleksandrow potwierdzają swoją przynależność do specnazu (jednostek specjalnego przeznaczenia) GRU, twierdząc, że dostali zadanie obserwacji działań ukraińskich sił wojskowych i, w miarę możliwości, nie wchodzenia z nimi w kontakt ogniowy. Sierżant Aleksandrow dodał, że przekroczył granicę rosyjsko-ukraińską 26 marca w składzie batalionu składającego się z 220 osób. Później zatrzymani wyparli się wszelkich zeznań, które złożyli podczas śledztwa przygotowawczego, oświadczając, że były one wymuszone pod presją.

Jerofiejew i Aleksandrow oświadczyli, że opuścili szeregi sił zbrojnych Rosji, przybyli do obwodu ługańskiego jako ochotnicy i tam wstąpili do służby w „milicji ludowej“ samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej.

Co mówiono o zatrzymanych w Rosji i ŁRL

„W samozwańczej Ługańskiej Republice Ludowej w dzień zatrzymania Rosjan oświadczono, że do niewoli ukraińskiej trafili ‘milicjanci-ochotnicy’. Po przejściu linii granicznej na rzece Doniec, na wschód od miejscowości Sczastje przeciwnik przeprowadził atak na stanowisko obserwacyjne samodzielnego batalionu wywiadowczego milicji ludowej” – oświadczył pierwszy zastępca dowódcy ŁRL, Siergiej Kozłow.

Oficjalny przedstawiciel Ministerstwa Obrony Rosji, generał Igor Konaszenkow oświadczył, że Moskwa została poinformowana o zatrzymaniu Aleksandrowa i Jerofiejewa, ale zaznaczył że „nie byli oni czynnymi żołnierzami sił zbrojnych Rosji“. Dodał, że „ci mężczyźni faktycznie odbywali służbę w jednej z formacji i mają przygotowanie wojskowe. Liczymy na rozsądek dowództwa ukraińskiego i ich jak najszybsze uwolnienie“.

Jak prowadzono śledztwo

Z początku Jerofiejewowi i Aleksandrowowi przedstawiono zarzut działalności terrorystycznej.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

W trakcie śledztwa dodano nowe zarzuty: o prowadzenie agresywnej wojny, bezprawne przekroczenie granicy Ukrainy, bezprawne przemieszczanie broni i amunicji, bezprawne noszenie broni, bezprawny wjazd na „tereny okupowane“ oraz rozpętywanie konfliktu zbrojnego. Po zsumowaniu zarzutów groziło im dożywocie.

Proces sądowy

Sąd w Kijowie zaczął rozpatrywać sprawę Rosjan w końcu września 2015 roku. Do połowy kwietnia 2016 roku sąd zdążył zapoznać się z dowodami strony skarżącej, przesłuchać świadków oskarżenia, pokrzywdzonych, sądowego biegłego w dziedzinie medycyny, ponad to sąd dołączył do sprawy dowody obrony.

Świadkowie strony oskarżenia twierdzili, że Rosjanie przyznawali się im, że są rosyjskimi żołnierzami, ale żaden ze świadków nie potrafił powiedzieć bez wątpliwości, czy Jerofiejew i Aleksandrow brali bezpośredni udział w starciach bojowych z siłami ukraińskimi i jaką mieli broń.

Podczas rozpraw sądowych miało miejsce kilka incydentów. Na początku marca 2016 roku pojawiła się wiadomość o zniknięciu adwokata Aleksandrowa, Jurija Grabowskiego, który nie stawił się na kolejną rozprawę. 25 marca ciało prawnika znaleziono w obwodzie czerkaskim. Podejrzani o zabójstwo – dwoje młodych ludzi – zostali zatrzymani. W kwietniu nieznani sprawcy podpalili gabinet sędziego Nikołaja Didyka, który prowadził sprawę Rosjan. W wyniku tego zdarzenia szereg dokumentów uległ zniszczeniu.

Z początku prokurator wnioskował o dożywocie, ale 15 kwietnia oskarżenie zażądało 15 lat pozbawienia wolności dla Jerofiejewa i Aleksandrowa. Strona oskarżenia oświadczyła również, że Rosjanie powinni odbywać karę na Ukrainie.

Możliwość wymiany

Od chwili zatrzymania Rosjan brano pod uwagę kwestię ich ewentualnej wymiany. W prasie wielokrotnie pojawiały się informacje, w tym również od adwokatów skazanej w Rosji ukraińskiej pilotki Nadiji Sawczenko, że na różnych szczeblach już są prowadzone odpowiednie rozmowy.

22 marca, w dzień ogłoszenia wyroku w sprawie Sawczenko (w Rosji została ona skazana na 22 lata za udział w zabójstwie rosyjskich dziennikarzy), z taką propozycją wystąpił prezydent Ukrainy Piotr Poroszenko. Główny prokurator wojskowy Ukrainy wykluczył przy tym możliwość wymiany Jerofiejewa i Aleksandrowa przed zakończeniem ich sprawy w sądzie i uprawomocnieniem wyroku..

Autorzy: Jewgienij Koziczew, Olga Dorohina, Dmitrij Szełkownikow

Tłumaczenie: Anna Majewska

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: 0, liczba głosów: 2)
Loading...