Zboczeńcy z Facebooka uważają to zdjęcie za dziecięcą pornografię! – uwaga: Artykuł od lat 18

Zrobiłem to zdjęcie komórką w centrum Warszawy w biały dzień. Gromadka dzieci bawi się przy fontannie. Jednak zboczeńcy z Facebooka dostrzegli w tym seks i… zablokowali mnie za to zdjęcie na trzy dni. Muszą to być zboczeńcy, gdyż tylko zboczeniec zobaczy na tym zdjęciu coś niestosownego.

Jedno z tych dzieci to moja córka. Ja jestem tatą. Wrzuciłem to zdjęcie pod wpływem chwili – chciałem się podzielić radością. Nigdy w życiu bym nie pomyślał, że można to zdjęcie uznać za porno. Trzeba się z fiutem na głowy pozamieniać – czy to się stało ludziom w Facebooku? Widzą dzieci przy fontannie i dostają wzwodu? Trudno mi sobie to inaczej wytłumaczyć – głodnemu chleb na myśli. Ktoś tam, w Facebooku, spojrzał na to zdjęcie i się podniecił. Albo przynajmniej wyobraził sobie, że można się zajarać na to zdjęcie. A skoro tak, to musi mieć skrzywienie seksualne, które trudno podejrzewać u normalnej osoby. Może trzeba by tę osobę odnaleźć i poddać badaniu?

Zboczeńcu z Facebooka – jestem oburzony twoim zachowaniem! Jestem oburzony, że niewinnej zabawie dzieci mogłeś nadać kontekst „eksponowania nagości przekraczający standardy” czegoś tam. Trudno mi sobie wyobrazić, co ci siedzi w głowie, że patrząc na to zdjęcie doznałeś seksualnego wzmożenia!? Co trzeba mieć we łbie!? Rozumiem, że istnieje jakiś „regulamin”, którym się kierujesz, ale to jednak ty dokonałeś interpretacji tego zdjęcia i tego regulaminu i to w twojej głowie powstał konflikt.

Śmiać się, czy płakać? Protestować, czy się alienować? A przede wszystkim, jak to rozumieć? Co jest złego w tym zdjęciu? Wydaje mi się chore, że w ogóle zadaję to pytanie i próbuję to zrozumieć. Nie widzę na tym zdjęciu nic, co mogłoby być niewłaściwe. To są dzieci, które bawią się przy fontannie w centrum Warszawy. Żadne z nich nie jest nagie. Są w otoczeniu swoich rodziców i opiekunów. Wszystkie doskonale się bawią. Czy mam zacząć patrzeć na to zdjęcie jak na pornografię? Czy tego chce Facebook?

Czy naprawdę chcemy pozwolić, by Facebook zmusił nas do patrzenia przez okulary pedofilów? Może jednak pedofile powinni być identyfikowani i leczeni, czy izolowani? Także ci, którzy siedzą w Facebooku i dostają wysokie pensje? Tacy podobno są najniebezpieczniejsi.

IMG_8494

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

W imieniu swoim oraz tych dzieci domagam się oficjalnych przeprosin ze strony Facebooka oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby, która uznała to zdjęcie za nieprzyzwoite.

Nie chcę już nawet poruszać wątku wolności słowa i ekspresji, która jest gwarantowana podstawowymi aktami prawnymi, takimi jak Konstytucja RP oraz akty Unii Europejskiej, z którą taka „blokada” możliwości komunikacji z moimi odbiorcami gwałci. Przypomnę tylko, że jestem dziennikarzem i występuję na swoim profilu jako redaktor naczelny Medium#Publicznego oraz autor programów w telewizji TTV. Zablokowanie mi możliwości wypowiedzi jest sprzeczne z podstawowymi zasadami współżycia społecznego i europejskiego porządku prawnego.

Wesprzyj autora Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +56, liczba głosów: 82)
Loading...
Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć Rafała Betlejewskiego