Poczytaj mi Mamo… Nago? A dlaczego nie?

 

O instytucji macierzyństwa i samym doświadczeniu macierzyństwa, na które jesteśmy gotowe lub nie; o nagości, o cielesności, o mankamentach typowych dla normalnego ciała, jakie masz ty albo ja; o ciele, które może podniecać, ale nie musi, a jeśli mądra kobieta czytająca literaturę nago jest seksowna, to też fajnie! O tym w rozmowie z twórczyniami i aktorkami sztuki „Poczytaj mi Mamo”.

Dziewczyny opowiadają o cyklu „Naked Girls Reading” i o idei spektaklu „Poczytaj mi Mamo” w rozmowie z Natalią Wilk-Sobczak.

O co chodzi w spektaklu?

Marta Konarzewska, scenarzystka, polonistka, krytyczka literacka, twórczyni spekatklu: „Chodziło o to, żeby zaciągnąć widzów w bardzo specyficzne doświadczenie przebywania blisko ciała matki, matki która jest nago, matki która jest tym pierwotnym ciałem, z którym mieliśmy kiedyś pierwotny kontakt, zaciągnięcie ich poprzez słuchanie różnych historyjek i bajek, a potem jak już wciągniemy widzów w to doświadczenie, zaczniemy mówić rzeczy rozwalające, pójdziemy głębiej w doświadczenie psychiki dziecka, sny dziecka, w fantazje na temat matki, w psychoanalizą przyciągnięte skojarzenia… W drugiej części chodziło to, żeby dowiedzieć się tego, czym jest doświadczenie macierzyństwa versus instytucja macierzyństwa, którą próbuje nam wciskać społeczeństwo i politycy.”

Spektakl był jednocześnie politycznym głosem w temacie macierzyństwa, pozwolił ukazać relacje matki z dzieckiem, dziecka z matką i to jest coś zupełnie innego od instytucji macierzyństwa, a ten teatr mógł to pokazać.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Dlaczego nago?

„A dlaczego nie?! Ciało nie musi być ani erotyczne, ani wulgarne, może być po prostu nagim ciałem”-  odpowiada Scarlet del Acosta,

a Vila Vanilla dodaje: „Nagość i te teksty oprawione w tą nagość pokazują treść nie ubraną w żadną inną otoczkę, czytają ludzcy ludzie, nie ubrani w żadne kostiumy, czytają ludzie, nie postaci. To czytanie podbite tą nagością, gdy jesteśmy ogołocone ze wszelkich form, dlatego to jest takie mocne.”

„Nie miałam problemu z tym, że będę nago, minął jakiś czas,  moje ciało jest jakie jest, i dlaczego miałabym nie pokazać tego?”- pyta retorycznie Anna Grabarczyk.

Betty, producentka show, performerka, nauczycielka burleski : „Na jednym spektaklu zrobiłam coś, co było zaprzeczeniem, usiadłam tak, żeby mi się wałeczki pokazały… Ciała dziewczyn, które występują to są ciała zwykłych dziewczyn, niektóre są młodsze, niektóre starsze, niektóre są chudsze, niektóre grubsze, tutaj zobaczycie prawdziwe dziewczyny, które mają cellulit, mają rozstępy, i to jest super, bo te dziewczyny i ci mężczyźni którzy siedzą na widowni doświadczą dysonansu, bo media pokazują co innego, a my tu na scenie jesteśmy zupełnie normalne, jak każda z tych osób, które siedzą na widowni.”

O instytucji macierzyństwa i samym, niezwykłym doświadczeniu macierzyństwa, na które jesteśmy gotowe lub nie; o nagości, o cielesności, o mankamentach typowych dla normalnego ciała, jakie masz ty albo ja; o ciele, które może podniecać, ale nie musi, a jeśli mądra kobieta czytająca literaturę nago jest seksowna, to też fajnie! O tym w rozmowie z twórczyniami i aktorkami sztuki „Poczytaj mi Mamo”.

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć MP

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -1, liczba głosów: 7)
Loading...