Sir David Attenborough: ludzkość to zaraza, którą trzeba ograniczyć

Ludzkość to zaraza, której liczebność trzeba zacząć kontrolować przez ograniczanie wzrostu populacji – uważa sir David Attenborough, słynny brytyjski biolog i prezenter filmów przyrodniczych.

Młodsi mogą nie pamiętać, kim jest Attenborough, ale najprościej mówiąc to taka brytyjska Krystyna Czubówna, tyle tylko, że Czubówna nie wyjechała nigdy z Warszawy i zazwyczaj czytała tylko tłumaczenia jego genialnie skomponowanych tekstów. A David Attenborough, który ma dziś dziewięćdziesiąt lat, większą część życia spędził w dżunglach, na sawannach i okrętach oceanicznych podpatrując przyrodę z bliska. To dzięki niemu w latach 50 tych świat ludzi otrzymał okno na świat zwierząt, przez które patrzy w zachwycie do dziś. Attenborough stworzył szkołę i styl, który wyróżnia brytyjskie filmy przyrodnicze do dziś – oglądając je ma się wrażenie, że zwierzęta są aktorami w filmie fabularnym, a każde ma swoje miejsce, swój charakter i swoją rolę.

W 1985 za działalność naukową David Attenborough otrzymał od królowej Elżbiety II tytuł szlachecki. Nadmieńmy jeszcze, że jest bratem równie słynnego aktora i reżysera Richarda, który za film o Mahatmie Gandhim otrzymał Oscara w 1982 roku.

Teraz przejdźmy do tego, co David Attenborough sądzi o ludzkości. Otóż uważa, że ludzkość zagraża własnemu istnieniu oraz istnieniu wszystkich innych stworzeń na ziemi zużywając większość zasobów planety. Uważa, że jedynym sposobem na powstrzymanie głodu i znikania gatunków jest kontrola liczebności ludzi.

„Jesteśmy zarazą na Ziemi. Przekonamy się o tym dobitnie w ciągu następnych 50 lat. Nie chodzi tylko o zmiany klimatyczne – chodzi także o przestrzeń do życia oraz pola uprawne potrzebne dla wykarmienia tej przerażającej hordy. Albo sami ograniczymy ilość ludzi na planecie, albo planeta zrobi to za nas – i w gruncie rzeczy już zaczęła to robić.”

Sir David patronuje organizacji Population Matters założonej w Londynie i zajmującej się sprawami badania populacji ludzkiej i problemów z tym związanych, między innymi mieszkalnictwa i żywności. W przemówieniu wygłoszonym na jej forum mówił w 2013 roku o „przerażającej eksplozji populacyjnej w krajach rozwijających się” oraz konieczności inwestowania w edukację seksualną, antykoncepcję oraz inne sposoby samokontroli populacji.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

„Tworzymy programy zapobiegania głodowi w Etiopii, ale nie dostrzegamy, że tam jest po prostu zbyt wiele ludzi. Nie są wstanie się wyżywić – i to nie jest jakieś nieludzkie stwierdzenie. To jest fakt. Dopóki ludzkość nie zdobędzie się na myślenie strategiczne i nie podejmie przemyślanych kroków, planeta będzie się pogrążać”.

90 letni filmowiec dodał jeszcze, że nie widzi miejsca dla nowego Attenborough, który mógłby pociągnąć jego dzieło – „rzecz jasna taniej jest postawić kogoś przed kamerą, kto opowie nam, na czym polega zachowanie zwierząt lub rdzennych ludów, niż sfilmować te zachowania i je pokazać. Ale rozwój filmu powinien iść w tę stronę”.

Komentarz Betleja:

Trudno nie zauważyć, że w wypowiedzi pana Attenborough pobrzmiewają nuty kolonialne. Można się domyślać, że za ludzkość, która powinna sprawę przemyśleć i podjąć działania, Sir David uważa tu kilka londyńskich towarzystw, gdzie kulturalni panowie wiedzą lepiej. No może ewentualnie kilku tych dzikusów Amerykanów, gdyż on mają pieniądze. Z pewnością nie chodzi mu o te hordy biedaków z Etiopii, którzy nie są wstanie się wyżywić, a z głodu zapewne potracili rozumy. Rzeczywiście, ich ilość powinno się ograniczyć, żeby kulturalni panowie mieli co filmować, bez dzikusów wchodzących im w kadry.

Ale zostawiając na boku złośliwości trzeba przyznać, że Attenborough ma rację – liczba ludności na świecie jest problemem. Jednak wiele z tych problemów można by rozwiązać, gdyby to dzikie i bestialskie społeczeństwa bogatego Zachodu chciały ograniczyć swoją zachłanność konsumpcyjną i wyzysk społeczeństw ubogiego Południa. To Brytyjczycy i Amerykanie prowadzą bestialską politykę grabieży zasobów planety, skazując za pomocą cen i ceł biedaków na całym świecie na głód i pracę w ich fabrykach.

 

Wesprzyj autora red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +21, liczba głosów: 29)
Loading...