Nicea. Bezradność, wściekłość, żal

Wieczór w dniu święta 14 Lipca. Zamach w Nicei, ponad 80 zabitych, mnóstwo rannych. Fala wyrazów solidarności w bólu toczy się przez świat. Co za zbieg okoliczności! Marsylianka, flaga tricolore i 14 Lipca zalane krwią świętujących ludzi. Wiadomości o tej tragedii natychmiast stają się hitem Internetu, mediów społecznościowych. I nie mogę przecież lajkować, choć wciąż myślę o ofiarach. Bezradność, wściekłość, żal.

Co prawda, to prawda, grzeszę jak większość z nas tym, że trzewia mi się wywracają gdy zamachy są „u nas”, a gdy ludzie giną gdzieś w Tunezji, Iraku, Syrii czy Afganistanie, to mi przykro.

0bb5aea0-3981-4487-b2e4-8d41018dddfa
Trafne słowa wypowiedział dzisiaj były mer Nicei, Christian Estrosi*: „Mimo że to nie jest dobry moment do polemicznych wypowiedzi, nasuwa mi się wiele pytań. Dlaczego rząd ogłosił wczoraj w południe zakończenie stanu wyjątkowego, a wieczorem zdecydował, że trzeba go przedłużyć o trzy miesiące? (…)”.

A były premier, François Fillon, wzmocnił te słowa: „Wczoraj chciano wstrzymać stan wyjątkowy i zachodzi pytanie dlaczego (…). Trzeba użyć wszelkich możliwości jakie stwarza prawo, żeby maksymalnie zapobiegać zamachom takim jak ten”.

François Fillon rzucił się na świeżego trupa, czyli natychmiast wykorzystał okazję do własnych rozliczeń politycznych.

Ale jednak winni są całkiem ewidentni, bo to niestety my wszyscy. My, którzy godzimy się od tak dawna na militarną „obronę demokracji” w dalekich krajach, które kiedyś były przez państwa Zachodu (czytaj: nasze) zdominowane lub skolonizowane, a obecnie nie chcą oddawać za półdarmo swoich rop naftowych, nie chcą globalizacji i nie chcą rozpuszczenia swojej kultury w morzu “naszej” plastikowej kultury nice korporacyjno-europejsko-amerykańskiej.

Powszechna jest reakcja najłatwiejsza, bo skoro zamach tego rodzaju działa tak silnie na nasze emocje i to w sposób pożądany z punktu widzenia ISIS, to politycy zarówno we Francji, co bardziej szokuje, jak i nasi, co niektórym wydaje się słuszne, korzystają z okazji. I media korzystają z okazji. Usiłują upiec swoją pieczeń. Jak czytam, Dziennik.pl oskarża ministra Błaszczaka, czyli wali w rząd, zgodnie z potrzebami opozycji. Opozycja w krzyk i wzmacnia akcje potępiania rządu. Ale to za czasów władzy dzisiejszej opozycji najbardziej popieraliśmy “wojnę z terroryzmem” zamiast zwalczać przyczyny terroryzmu.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Uczciwość wolnościowej demokracji ma swoją cenę, której nie chcemy płacić. Poza tym najpierw trzeba by dobrze zrozumieć ten cholerny kontekst. Cóż, kiedy cele polityczne osiąga się manipulując emocjami i tzw. opinią publiczną. Podobno działamy demokratycznie, kochamy wolność, równość i braterstwo. Szczególnie cenimy symbole tych wartości, które Francja i my z nią świętujemy 14 lipca. Zapominamy o myśleniu, nie chcemy spojrzeć na kontekst. Co tam konteksty, co tam realia, my mamy jasne plany, określone cele i konkretne korzyści.

Czy ktoś wie czy my to MY? I kim są MY?


http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/526445,zamach-w-nicei-ciezarowka-wjechala-w-tlum-we-francji.html

* tłum. wł. – źródło: http://www.lemonde.fr/politique/article/2016/07/15/attentat-de-nice-les-responsables-politiques-entre-emotion-et-colere_4969928_823448.html

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: 0, liczba głosów: 2)
Loading...
The following two tabs change content below.

Marta Płońska