Co dalej z Turcją, Erdoganem i jego relacjami z Unią Europejską?

Przez ostatnie 2,5 miesiąca pracowałam na Rodos jako rezydent dla jednego z biur podróży. Większość pewnie chętnie by się tam wybrała – ładna pogoda, ciepło, mili ludzie, morze i…blisko do Turcji.

zdjęcie: The Guardian/Argiris Mantikos

Choć jeszcze na początku czerwca zachęcałam wszystkich moich turystów do odwiedzenia Turcji, która znajduje się zaledwie godzinę rejsu z Rodos, po zamachach na lotnisku w Stambule szybko zmieniłam zdanie, a wręcz zaczęłam odradzać takie wyprawy.

W 2008 pracowałam na Rodos i pilotowałam wycieczki do Turcji. W 2009 pracowałam w Turcji i pilotowałam wycieczki na Rodos. Oba miejsca są warte odwiedzenia, z tym że jedno jest na prawde bezpieczne a drugie nie koniecznie.

O Rodos można by pisać wiele, ale to nie czas i miejsce na to. Jedyne co chciałabym tu zaznaczyć to że da się odczuć będąc tam, że ludzie nadal się boją i że wielu omija greckie wyspy ze względu na uchodźców i imigrantów, których już nie ma, a nawet jeśli byli to nie stanowili fali zombie atakujących biednych turystów. Niestety media zrobiły swoje i nie nagłaśniały takich rzeczy jak wspomniane przeze mnie na #TEDx greckie matki, które schodziły na plażę i wyciągały z wody dzieci uchodźców, a następnie ubierały je w suche ubrania, które ściągnęły ze swoich dzieci i za to powinny dostać pokojową nagrodę nobla: link do artykułu.

Skupmy się jednak na Turcji, gdzie od dłuższego czasu nie dzieje się dobrze i choć było tam względnie bezpiecznie, moim zdaniem już nie jest.

Turcja stacza się na dno za sprawą prezydenta Erdogana. Sytuacja zaogniała się w związku z polityką zagraniczną, ale także wewnętrzną. Rosja mściła się za samolot, Kurdowie uniezależnili się na Wschodzie, samozwańcze Państwo Islamskie szalejące w regionie, a do tego Erdogan próbujący wdrożyć ideologię Braci Muzułmanów sam organizujący wiele zamachów, aby móc pełnoprawnie mścić się na opozycji.
Turcja wpuszcza do Europy uchodźców falami, ale obiecuje zatrzymać ich napływ za więcej przywilejów, między innymi zniesienie wiz. Unia oczywiście w akcie desperacji zgadza się na wszystkie warunki rządu tureckiego i podkreśla europejskość i liberalność Republiki Tureckiej, która to podrapana na uszkiem i pogłaskana po głowie zaledwie kilka dni później rzuca się z zębami na ostatni bastion wolności – wolne media – i zamyka jedną z największych agencji informacyjnych: link do artykułu.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

OK. W tym roku nie jedziemy na wakacje do Turcji, ale może chociaż wybrać się do Marmaris? Całkiem przyjemny kurort oddzielony od niebezpiecznej części kontynentalnej górami. Czemu nie. Aż do czasu zamachu na lotnisku Ataturka w Stambule: link do artykułu. Teraz ceny wczasów w Turcji leca na łeb na szyję i oczywiście wszyscy chcąc przyoszczędzić rzucają się na te oferty.

Jeśli ktoś zapytał mnie po 28 czerwca czy jechać do Turcji? Zdecydowanie odradzam.

To nie mogło wróżyć nic dobrego. Pomijając postępowanie głównego lidera i wodza narodu, jeśli faktycznie za zamachem stały organizacje powiązane z Państwem Islamskim, to tak jak w przypadku Charlie Hebdo teraz mogą pojawić się samotne wilki pokroju Amedy Coulibaliego, który zyskał rozgłos dzięki akcji braci Kouachi, chociaż ich zamiary nie były ze sobą powiązane.

Nic się nie dzieje. To dobrze. Polacy nie słuchają i nie czytają informacji, które mogłyby wpłynąć na niepowodzenie ich urlopu – urlopu w Turcji,w hotelu 5* all inclusive za 1500 PLN za tydzień.
Więc nagle – NIESPODZIANKA – pucz w Turcji. Granice zostają zamknięte. Wszystkie loty zostają odwołane. Trzeba szukać jakiegoś last minute.

A tymczasem w na ulicach naszej ulubionej destynacji wakacyjnej płynie krew, prawie 300 osób traci życie, aresztowania i prześladowania, zamykane są kolejne źródła niezależnej informacji: link do artykułu.

Nie szkodzi. Kiedy tylko granice zostają otwarte kolejne fale poszukujących słońca i all inclusive turystów zmierzają do tureckich kurortów. Z jednej strony to dobrze – w końcu Ci ludzie, pracujący przez pół roku a kolejne pół roku żyjący z tego co zarobią na turystyce muszą jakoś żyć, ale… Z drugiej strony dajemy znać tym na górze, że to co robią wcale nam nie przeszkadza. Że mogą mordować, dręczyć, prześladować i grozić komu chcą i kiedy chcą o ile w Bodrum i Marmaris można najeść się i napić za troje a potem popływać w jednym z pięciu hotelowych basenów.

Erdogan domaga się wprowadzenia kary śmierci. Wydaje wyrok na Fethullaha Gulena, który od 14 lat przebywa na terytorium USA, za zorganizowanie zamach stanu: link do artykułu.

Chcecie więcej? Erdogan da wam więcej.

Najnowsze wieści – Turcja znosi ograniczenie wiekowe dla stosunków seksualnych. Chociaż małżeństwa z dziećmi na Bliskim Wschodzie nikogo już nie dziwią i może nawet nie dziwią w „europejskiej” Turcji, to dziwi stwierdzenie, że można uprawiać seks z osobą poniżej 15 roku życia bez żadnych konsekwencji prawnych i nie jest to pedofilia… Gdzie Unia Europejska ma oczy, albo czy już do reszty nie ma wpływu na cokolwiek, że pozwala na wprowadzanie takich praw? Czy tak wygląda wypełnianie przez Turcję obowiązków i zaleceń niezbędnych do przyłączenia jej do UE?

Dzień po zamachu na lotnisku w Stambule znajduję artykuł w którym Rosja stwierdza, że odżałowała już swój zestrzelony samolot – i to wcale nie jest podejrzane. I kolejny, w którym UE stwierdza, że Turcja jest coraz bliższa bezwizowego ruchu do Europy. Skoro Turcja nie jest w stanie poradzić sobie w terrorystami którzy przybywają na jej teren, to dlaczego jeszcze ma bezwizowo przepuszczać ich do nas?

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +8, liczba głosów: 8)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Björn Bechstein
The following two tabs change content below.

Aleksandra Malinowska