Pasażerów o arabskim wyglądzie prosimy o opuszczenie samolotu

Ostatnio coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których arabsko wyglądający pasażerowie są „wypraszani” z amerykańskich samolotów. Publiczne przejawy dyskryminacji, szczególnie wobec muzułmanów, nasiliły się po jadowitej retoryce kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Jego język, pełen nienawiści, zrodził u podróżnych niepokój i lęk przed atakami terrorystycznymi oraz bezpodstawne podejrzenia wobec innych pasażerów na pokładzie samolotów.

Przedruku dokonała Natalia Wilk-Sobczak.

Ostatnio coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których muzułmańscy pasażerowie są „wypraszani” z amerykańskich samolotów. Zwykle doprowadza do tego interwencja współpasażera lotu albo stewardessy, którzy czują się, jak to sami określają, „niekomfortowo”, gdy mają w perspektywie spędzić kolejne godziny na pokładzie samolotu z kimś, kto wygląda jak muzułmanin (nawet, jeśli zachodzi pomyłka i ów człowiek okazuje się być Włochem). Wynikiem zaistniałego wydarzenia jest zazwyczaj mdłe oświadczenie ze strony linii lotniczych, które oficjalnie przedstawiają politykę swojej firmy jako niedyskryminującą.

Tak naprawdę publiczne przejawy dyskryminacji, szczególnie wobec muzułmanów, nasiliły się po jadowitej retoryce kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Jego język, pełen nienawiści, zrodził u podróżnych niepokój i lęk przed atakami terrorystycznymi oraz bezpodstawne podejrzenia wobec innych pasażerów na pokładzie samolotów.

Zachęceni skutecznością działania służb lotniczych, pasażerowie i personel lotniczy dokonują zbyt szybkiego osądu na osobie, której kolor skóry, język i wygląd są powodem do nieuzasadnionych oskarżeń.

Linie lotnicze muszą się bardziej postarać. Przypomnijmy sobie, co stało się na pokładzie Delta Air Lines pod koniec lipca tego roku: personel lotniczy wyprosił amerykańsko-pakistańską parę, która wracała do domu w Ohio z romantycznej wycieczki po Europie zorganizowanej z okazji ich 10-letniej rocznicy. W Paryżu ktoś z obsługi lotniczej  przy bramce powiedział, że czuje, iż coś jest nie tak, ponieważ kobieta, Nazia Ali, ubrana w hidżab, korzystała z telefonu komórkowego, a jej mąż, Faisal, pocił się.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Do bezpodstawnych oskarżeń wielokrotnie dochodziło na pokładzie American Airlines. Tu także dokonywano tzw.profilowania, czyli oceniania pasażera pod względem pochodzenia i religii tylko na podstawie jego wyglądu. Taka sytuacja: włoski ekonomista z Uniwersytetu w Pensylwanii został odeskortowany z samolotu w Filadelfii w maju tego roku po tym, jak jego współpasażerka zgłosiła obsłudze lotniczej swoje podejrzenia wobec włoskiego wykładowcy. Dlaczego to zrobiła? Bo była przekonana, że to, co mężczyzna bazgrolił sobie w swoim notatniku, było…. arabskim pismem. Tak naprawdę to, co mężczyzna zapisywał było po prostu równaniem różniczkowym.…

Inna sytuacja: Linie lotnicze Southwest Airlines odeskortowały studenta University of California w Los Angeles w kwietniu tego roku, po tym, jak inny pasażer usłyszał, jak student rozmawia przez telefon po arabsku. Student, który jest irackim uchodźcą, nazywa się Khairuldeen Makhzoomi. Członek obsługi lotniczej żądał wyjaśnień, dlaczego chłopak rozmawiał po arabsku przez telefon?!

To jest tylko kropla w morzu ostatnich bezsensownych osądów i oskarżeń dokonywanych przez pasażerów i członków obsługi lotniczej. Wobec tego pojawia się pytanie: Czy obsługa lotnicza rozumie politykę swojej firmy, której jednym z punktów jest to, iż dyskryminacja ze względu na rasę, religię czy pochodzenie jest nieakceptowalna i niezgodna z prawem? Czy ktokolwiek z obsługi lotniczej został zdyscyplinowany za złe potraktowanie pasażerów – czy  spowodowane uprzedzeniami czy nieuzasadnionymi podejrzeniami? Linie lotnicze milczą w tej sprawie.

Grupy adwokackie reprezentujące amerykańskich muzułmanów wykazały, że linie lotnicze w żaden sposób nie karzą swoich pracowników za dyskryminujące traktowanie swoich pasażerów. Okazuje się jednocześnie, że polityka linii lotniczych nie jest egzekwowana przez członków załogi lotniczej, co sprawia, że te godne pożałowania akty profilowania pasażerów mają miejsce coraz częściej.

Obowiązkiem linii lotniczych jest zapewnienie komfortowego przelotu wszystkim pasażerom bez wywoływania w nich poczucia winy czy strachu przez nękaniem, usunięciem z pokładu bądź lekkomyślnym i bezpodstawnym oskarżeniem.

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +15, liczba głosów: 15)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Natalia Wilk-Sobczak

Absolwentka studiów pedagogicznych i filozoficznych na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała też dziennikarstwo i pedagogikę teatru na UW oraz filozofię edukacji na Uniwersytecie w Glasgow. Właścicielka szkoły językowej. Nauczyciel angielskiego z powołania i z przypadku. Globtroterka backpackerka. Czuła mama dwojga małych bliźniąt i jeszcze mniejszej córeczki. Przyjaciółka mistycznie odratowanej ze śpiączki cudownej suki o imieniu Maja.