Rafał a dlaczego Ty nie pokazałeś fucka? – w odpowiedzi na eksperyment z Radomia

Eksperyment – ten radomski z lustrem weneckim i ludźmi nabieranymi na pracę – pokazał, że dziennikarze dla pieniędzy zrobią wszystko, chociaż będą drżeć, lać łzy i trząść się na całym ciele. Upokorzą się, dadzą zgnoić, dadzą nie tylko ciała, oddadzą też duszę.

Rafał Betlejewski chcąc sprawdzić na co pójdą ludzie dla pracy – udowodnił sam sobie na co może pójść dla pracy, by utrzymać siebie i rodzinę. By zarobić, by mieć pracę, płatną pracę. Zdolny jest zrobić, jak sam się przekonał wiele; upokorzyć i poniżyć i siebie i innych. Zdolny jest złamać podstawowe zasady etyki i profesjonalizmu zawodu dziennikarskiego i narazić zwyczajnych ludzi na poniżające i niegodne traktowanie. Może pójść nawet na to, by przystać na zdeptanie prawa chroniącego dobra osobiste innych osób.

Przeczytaj tekst Betlejewskiego: 

http://mediumpubliczne.pl/2016/09/eksperyment-spoleczny-w-radomiu-pokazuje-co-ludzie-zrobia-by-dostac-prace-szokujace/

Powinien zadać SOBIE pytanie – Dlaczego? Dlaczego nie przerwał i nie pokazał fucka? Dlaczego od innych wymagał tego, co mógł i powinien zrobić sam?

Eksperyment został zrobiony przez telewizję TTV, ludźmi i jak rozumiem pieniędzmi TTV, ale i naszego kolegi i Redaktora Naczelnego z Medium Publicznego. W TTV pracuje i zarabia. W Medium Publicznym świadczy, jak większość z nas pro publico bono. Opis eksperymentu jest już na stronie Medium Publicznego. Twarze ludzi trzeba zasłonić, by chronić ich prywatność. Poradzić im ewentualnie można, by wytoczyli TTV pozew co najmniej cywilnoprawny o naruszenie dóbr osobistych. TTV powinna i za to zapłacić. Mogłabym bez trudu pogrzebać i w kodeksie karnym, ale nie chcę, bo to będzie tylko niszczyć nas wszystkich, a jak rozumiem intencje Rafała Betlejewskiego, choć wyszło nieludzko, były dobre. I mam nadzieję, że stać Rafała na to, by dobro przywrócić.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Od czasu Stanleya Miligrama, który pod pozorem eksperymentu na ćwiczenie pamięci sprawdzał do jakiego stopnia jesteśmy spolegliwi i gotowi na największe świństwa wiemy, że bez względu na miejsce pod słońcem jesteśmy spolegliwi, posłuszni i cholernie wobec władzy bezwolni. Gdy nam się każe, gdy się nas uzależnia, nawet symbolicznie, i gdy wykonujemy polecenia od hipotetycznego nawet szefa – zdolni jesteśmy do okrucieństw. Rafał Betlejewski nie musiał udowadniać, że i on jest do tego zdolny. To wiadomo od lat 60.XX wieku. Wystarczy zajrzeć do Milgrama.

Od czasu tak zwanego więziennego eksperymentu Philipa Zimbardo, który badał jak bardzo zmieniają się ludzie, gdy wchodzą we władcze lub podporządkowane role wiemy, że zmieniają się bardzo. We władczych są zdolni do poniżania, przemocy, pogardy, mobbingu, wyżywania się. W podporządkowanych do utraty autonomii, poczucia wolności i sprawczości. I dzieje się to szybko. Wiemy to już od tal 70. XX wieku. I tego więc demonstrować, że w pozycji władczej potrafi poniżać, Rafał Betlejewski demonstrować nie musiał. Wystarczy sięgnąć po Zimbardo.

Mogłabym tak jeszcze długo. Naprawdę dużo już wiemy o naszej naturze z obszernego dorobku psychologii społecznej i kryminologii. Nie trzeba na nowo wymyślać koła.

Razem z wiedzą merytoryczną jest i ta, która dotyczy metody. Można robić eksperymenty; nie można na ludzi zasadzać pułapek. Przypominają niechlubne metody kiepskich agentów Tomków, którzy dla własnych zysków nie potrafiąc wykonywać dobrze swojej pracy nabierają dotąd może naiwne, ale uczciwe Beaty na nadzieję i miłość. Sąd w sprawie agenta Tomka uznał to słusznie za partactwo, matołectwo, świństwo i niegodne, bezprawne działanie. Eksperyment rządzi się swoim prawem. Pierwszą zasadą jest informacja, że bierze się udział w eksperymencie. Informacja podana przed, a nie po fakcie. Ktoś, kto ją łamie i tak postawionym wymogom nie pokazuje fucka – powinien sobie odpowiedzieć – dlaczego? Czy wszystko na co go stać dla szmalu to styl agenta Tomka?

Program nie został jeszcze wyemitowany (jest 25.09.2016; godzina 12:20 p.m.). Mam nadzieję, że nie zostanie. Mam nadzieję, że TTV i Rafał Betlejewski odszuka ludzi, których poddano poniżającemu i nieludzkiemu traktowaniu. Nie wystarczy przeproszenie. Trzeba to naprawić. Poszukajcie z kamerą szansy dla nich w Radomiu. Znajdźcie dobre prace; zacznijcie zmieniać otoczenie, a nie dodawać do szamba, które i tak cuchnie nam na co dzień.

Ludzie popełniają pomyłki. TTV i Rafał Betlejewski popełnili błąd. Nie wiem dlaczego Rafał Betlejewski nie pokazał ‘fucka’ wiem, że stać go, by to naprawić. Wróćcie do nas z reportażem o pracy, którą znaleźli Wasi bohaterowie – dobrej i zgodnej z prawem, nawet gdybyście mieli założyć filię TTV w Radomiu i wszystkich ich tam na godnych warunkach zatrudnić.

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +154, liczba głosów: 182)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Monika Płatek

Monika Płatek, prof. dr hab. Uniwersytetu Warszawskiego. Prawniczka, wykładowczyni na Wydziale Prawa i Administracji UW i Gender Studies PAN. Członkini Polskiego Stowarzyszenia Edukacji Prawnej. Z Medium Publicznym od jego początku.