Uderza jak grzmotem – Anna Grodzka o Prowokacjach Betlejewskiego

Anna Grodzka

 

Tak. Rafał jest skandalistą. Działa i pisze tak, aby wzbudzić ludzkie emocje. Robi to świadomie z określoną intencją. Posługuje się nie zawsze etycznie bezpieczną metodą prowokacji. W jakiej sprawie to czyni? Przyjrzyjmy się faktom.

W sobotę 24.09.16 wieczorem na portalu #Medium Publiczne został opublikowany tekst Rafała Betlejewskiego „Eksperyment społeczny w Radomiu pokazuje, co ludzie zrobią, by dostać pracę. Szokujące.” http://mediumpubliczne.pl/2016/09/eksperyment-spoleczny-w-radomiu-pokazuje-co-ludzie-zrobia-by-dostac-prace-szokujace/ . Rafał Jest twarzą tego programu. Jego artykuł opisał ten „eksperyment” i odniósł się do jego wymowy. Wzbudził tym wielkie emocje i kontrowersje – we mnie także.

Jestem publicystką oraz członkinią Rady Fundacji #MP. W związku z tym kilka osób słusznie oczekiwało ode mnie określenia stanowiska w tej sprawie i miało mi za złe, że nie uczyniłam tego natychmiast. Nie byłabym jednak w zgodzie z sobą gdybym „osądzała” jak sądy wojskowe – natychmiast, nie wysłuchawszy stron sporu. Albo, tym bardziej, gdybym dokonywała pospiesznych egzekucji jak hejterzy, którzy przekroczyli możliwe do przyjęcia granice krytyki w atakach na Rafała za naruszenie granic etycznych i za „szkodę” jaką tym uczynił #MediumPubliczne.

Wielu ludzi w Polsce, szczególnie tych którym wiedzie się nie najgorzej, tych którzy żyją w wielkich miastach, nie dopuszcza do swej świadomości, albo bagatelizuje fakt i skutki istnienia wielkich obszarów ludzkiej biedy i desperacji, która skłania ludzi nawet do najbardziej radykalnych czynów. Takim miastem jest Radom. Wielu ludzi, zastanawia się nad przyczyną jawnego już w Polsce i Europie, USA oraz państwach Bliskiego Wschodu buntu wobec dotychczasowych elit. Skąd berze się ta frustracja bunt, nienawiść i radykalizm? Skąd ucieczka od globalizacji w nawracający konserwatyzm, nacjonalizm i faszyzm? Skąd fale emigracji i wojny? Przecież to jest skutkiem nierówności i biedy – bierze się z realnego funkcjonowania korporacyjnego, neoliberalnego modelu globalizacji – aksjologii wyzysku i poniżenia. Brak tej świadomości ma bardzo konkretne skutki dla konkretnych ludzi – także tu w Radomiu. Idąc do urn wyborczych a nawet wychodząc na ulicę w słusznym oburzeniu na łamanie demokracji nie myślimy o tym jak głęboko ten system degraduje i poniża zdesperowanych ludzi, którzy nie mają szansy wyrwać się z biedy. Ten eksperyment nie pokazuje skąd bierze się skrajna ludzka desperacja, ale jak grzmotem uderza tym pytaniem tych wszystkich, którzy potrafią uczciwie je sobie zadać.

Dlaczego o tym piszę w kontekście „sprawy Betlejewskiego”? Bo to zasadnicza sprawa. Sprawa intencji Rafała. Człowieka, artysty, dziennikarza, który od 15 lat, posługuje się nie zawsze etycznie bezpieczną metodą prowokacji. W jakiej sprawie to czyni? Przyjrzyjmy się faktom.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Betlej czyni to sprawie piętnowania każdego rodzaju przemocy, w obronie najsłabszych, przeciw ksenofobii, przeciw agresji i za sprawiedliwością. Kto nie zna historii jego performansów niech spyta wujka Google. Nie będę tu malować mu laurki. Dlaczego jednak, w całym tym kontekście, jego udział w kontrowersyjnym „eksperymencie” telewizji TTV miałby być powodem do podważania jego intencji?

Tak. Rafał jest skandalistą. Działa i pisze tak, aby wzbudzić ludzkie emocje. Robi to świadomie z określoną intencją. Ale wzbudzać emocje, to znaczy pobudzać dyskusje, budzić sumienia – krzyczeć. Tak uczynił Rafał. Swoje intencje opisał wyraźnie w publikowanym na #MP tekście. Pokazał pozycje etyczne z jakich to pisze. Pokazał do jakiego upodlenia gotowi są zdesperowani ludzie aby znaleźć pracę. Wielu oburza to, że dochodzi do tego przed kamerami. A czy nie oburza ich jeśli dochodzi do tego poza światłem kamer, w realnym życiu, bez rozgłosu przed biurkami prezesów spółek, albo w melinach przestępców? Czy dostrzegają to „pięknoduchy” – którzy kierują się niezaprzeczalnymi wartościami humanizmu i indywidualistycznej etyki, nie dostrzegają jednocześnie brutalnych realiów zwykłego życia? Czy wszyscy ci humaniści dostrzegają dostatecznie mocno etyczny wymiar realiów w wymiarze społecznym? Pewnie nie wszyscy.

Publiczne znaczenie tego „eksperymentu” położyłam na jednej szalce swojej wagi. Czasami jest tak, że to co dobre jest jednocześnie złe. A przecież to jest właśnie taka sytuacja. Z uwagi na to na drugiej szalce swojej wagi kładę etyczny kontekst „eksperymentu” w wymiarze ludzkim, jednostkowym a nie społecznym. Rację ma Czesław Miłosz pisząc „Który skrzywdziłeś człowieka prostego…” że obiecuje mu gałąź i złą pamięć poety. Trudno wybaczyć krzywdę człowieka. Nigdy nie chciałabym, aby miała miejsce. Prawdopodobnie (choć nie znam wszystkich szczegółów) ci ludzie, poszukujący szansy na swoje życie i życie swoich rodzin, zostali w „eksperymencie” upokorzeni. Jeśli tak i jeśli jest w tym udział Rafała, niech rozstrzyga to w swoim sumieniu. A ja jego sumieniu ufam. Nie zmienia to faktu, że poważnie obciąża to szalkę mojej wagi po jej ciemnej stronie.

Kilka osób ze składu redakcji, w wyniku tego wydarzenia, opuściło #MP. Rozumiem ich motywacje. Ja takiej decyzji nie podejmę bo ważna jest misja naszej pracy. Wolne publiczne dziennikarstwo i misja, którą bez wątpienia wszyscy realizujemy. Wierzę, że są możliwe „prowokacje”, które niosą emocje, poruszają ludzi i podnoszą ważne sprawy a nie krzywdzą biednych i sprawiedliwych. Rafał udowadniał to wielokrotnie i udowodni jeszcze nie raz.

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć #MP

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +19, liczba głosów: 83)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Anna Grodzka

Anna Grodzka – psycholożka i polska działaczka społeczna. Autorka wielu artykułów i felietonów. Pracuje w Fundacja Trans-Fuzja a od 2015 roku związana z Medium Publicznym.