Nie rżnijcie świętych w sprawie Natalii

Joanna Konieczna

Jestem trochę starsza od obu Natalii – Przybysz i Wilk. Od 20 lat pracuję z ludźmi, bo innej pracy sobie nie wyobrażam. I coraz trudniej przychodzi mi wygłaszanie poglądów, w których oceniam, że ktoś jest mniej lub bardziej: empatyczny, wrażliwy, bogaty, mądry, etyczny, fantastyczny, itd. Każda warstwa, „zdjęta” z człowieka, który zdeptał żabę, bił słabszych, zdradzał i kradł, ćpał i mordował, odkrywała człowieka, który stawał się zły, bo ktoś znacznie wcześniej zło mu uczynił.

Świat nie jest czarno-biały i nikt nie dał mi prawa do oceny człowieka „po wyglądzie”. Słucham ludzi i lubię słuchać, może dlatego opowiadają mi prawdę. Pracowałam z dzieciakami z poprawczaka, więźniami, bezdomnymi, właścicielami firm, korpo-wilkami, managerami z najwyższych półek, urzędnikami, artystami, naukowcami, nauczycielami, dziećmi z dobrych domów. I wiecie co? Tylko pieniądze, najlepiej takie okrzepłe w rodzinie od pokoleń, dają ludziom poczucie wyższości, realną władzę, płynącą z głębokiego poczucia bezpieczeństwa, graniczącego ze znudzeniem. Błędy i rzeczy święte robimy takie same. Dokładnie identyczne.

Zło w lustrze

Myślicie, że okrucieństwo naszych dzieci bierze się z powietrza? A może z nadmiaru telewizji i gier komputerowych? Takie czasy, co za młodzież – jak łatwo przychodzą wam takie sądy. To ja wam uświadomię, kochani: zło naszym następcom przekazujemy my sami. Rzuciłam w życiu niejednym kamieniem i tylko dwóch rzeczy u bliźnich nie trawię: tchórzostwa i obłudy. Nie kłamcie i nie wywyższajcie się, bo im bardziej to robicie, tym mniej jesteście wiarygodni, a w lustrze zamiast pięknej twarzy widzicie potrzebę botoksowego zastrzyku.

Wiem, tak, wy też nie mieliście łatwo i wasze szczęście to często pozory. I wiem, jak ważne jest dbanie o ich utrzymanie, o ten look i styl, dzięki którym bliźnim  zielenieje auto z zazdrości. Wiem też już jak wielkim marnotrawstwem jest ten cyrk – bo koleżanka pozgrzyta zębami, ale wróci do domu i przytuli się do kochanego faceta, a ja zostanę i będę się pięknie uśmiechać do bogatego, nadętego dupka, który uszczęśliwia mnie kartą kredytową. I wtedy wkracza najlepszy przyjaciel: kochany fejsbuniu, ojej, jakie straszne rzeczy mówi ta pani, o boże, ten pan to chodzący skandal, tak nie wolno!  I od razu troszkę lepiej, prawda?

Karmienie potworka

Mamy taki kawałek w mózgu, który karze nam uczynić wszystko, aby poczuć się lepszym. Sam jest z gatunku potworkowatych, stąd ciągle głodny łazi.

Natalia Przybysz nakarmiła ten kawałek, po kokardę. Powiedziała coś, czego nie mówią atakujące ją, pseudo-liberalne pańcie: tak, też kiedyś wyskrobałam. No, kochane panie, a ile z was ukryła przed światem, a zwłaszcza potencjalnym ojcem, ciążę i usunęła? A może wespół w zespół z ukochanym doszliście do wniosku, że jeszcze nie czas? Choć cierpiałaś tylko ty, dziewczyno, bo ból jest bólem, upokorzenie upokorzeniem i nawet najczulszy facet ich z ciebie nie zdejmie. A ile z was, drogie moralistki, usunęło ciążę, żeby zatrzymać tego jedynego, bo on już ma dwoje dzieci z żoną, nie chce ich stracić, więc wiesz?…

Wesprzyj #Medium

Im głośniej krzyczycie, że taka „aborcja na życzenie” to zło nad złami, samo piekło wręcz, tym bardziej wam nie wierzę. Nie jesteście w stanie powiedzieć, co byście zrobiły gdyby – to szczyt arogancji wleźć z butami w duszę i w dupę drugiej osoby i wiedzieć lepiej. Nic nie wiecie, dopóki was nie dopadnie – zły czas, zły moment, zły facet. 

Nieszczęście szybko się mnoży

Nie godzę się na żaden „kompromis” aborcyjny sprzed 20 lat – znów tylko syci i znudzeni mogą sobie pozwolić na jego akceptację, bo zrobią co zechcą. Tak po prostu i nie będą o tym światu opowiadać, chyba, że ten towar dobrze się sprzeda.

Prawdziwą cenę za bawienie się w świętojebliwe społeczeństwo zapłaciły kobiety, którymi gardzicie. Biedniejsze, mniej wykształcone, zupełnie niewyedukowane seksualnie. Te, których szczytem literatury jest Pudelek, a marzenia kończą się na uldze, że stary tym razem wrócił do domu nienachlany. Nie mówiąc już o pięknych młodych dziewczynach, które ktoś zwyczajnie wykorzystał.

Ich nie stać na aborcję w Czechach, nie wiedzą, że wystarczy wsiąść w szybki pociąg i po kilku godzinach mieć problem z głowy. Więc rodzą, jedno, drugie, trzecie… Nieszczęście tak szybko się mnoży. A potem każda, ale dokładnie każda z nich mówi: nie, nie zostawię go, nie odejdę, nie zrobię matury, nie skończę studiów, nie pójdę do pracy – bo co ja sama z dziećmi zrobię? Wyuczona bezradność – tak się nazywa ten syndrom, którego doświadczają dziesiątki, jak nie setki tysięcy kobiet w Polsce.

Nie pouczaj

I pierwszą naszą powinnością, tych które miałyśmy więcej szczęścia lub siły, jest zamilknąć. I pozwolić wszystkim kobietom, ich facetom i dzieciom na błędy. My nie wiemy lepiej, tylko więcej, nie rżnijmy świętych, drogie panie. A jak już chcemy mówić, mówmy prawdę. O sobie, o świecie poza blokowiskiem (znam 25-latkę, która nigdy nie widziała Dworca Centralnego – „na osiedlu mam wszystko”), o prawach kobiet, o antykoncepcji, o życiu samotnej matki, o życiu bogatej żonki, o rozkładzie jazdy pociągów i cenach aborcji za miedzą. Mówcie, ile wlezie, byle za każdym słowem czaiło się dobro, a nie egocentryzm i egzaltacja.

Natalio Przybysz – dziękuję, że powiedziałaś prawdę. Również za mnie.

Główne zdjęcie artykułu: Joanna Konieczna
The following two tabs change content below.
mm
Coach i trener rozwoju osobistego (certyfikat TROP/PTP), dziennikarz. Od ponad 20-tu lat skutecznie pomaga podjąć decyzje i wdrożyć je w życie: ludziom, organizacjom i społecznościom lokalnym. Bazuje na zasobach psychologii humanistycznej Gestalt oraz Dramy. W dziennikarstwie skupia się na człowieku - pasji, marzeniach, upadkach i zwycięstwach. Rozmawiała m.in. z: Rafałem Betlejewskim, Jackiem Santorskim, Jerzym Stępniem, Pawłem Kasprzakiem, Katarzyną Piekarską, prof. Moniką Płatek, Henrykiem Sikorą, Leszkiem Talko, z Agnieszką Pajurek prowadzi wspólnie audycje "Przepaść i przestrzeń". Zorganizowała i prowadzi akcję "Stop alimenciarzom". Poza MP prowadzi także bloga joannakonieczna.natemat.pl oraz bywa częstym gościem-ekspertem w Polskim Radio Dzieciom. Zarządza Fundacją Dziennikarską Medium Publiczne i Radiem #MP.