Wyjątkowy projekt artysty: wcielił się w robotnika

Pewne wartości stanowiące etos robotnika co jakiś czas przypominają nam o sobie.

W czasach gdy wyższe wykształcenie nie jest czymś nieosiągalnym dla większości społeczeństwa, stereotypy na temat zawodów stricte fizycznych spowodowały, że bardzo niewielu jest w stanie docenić ich wartość. Kult robotnika obecny w komunistycznej propagandzie nie ma już swojej kontynuacji w XXI wieku. Większość z nas patrzy z pogardą, próbuje zbudować sztuczny mur między współczesnym przedstawicielem klasy średniej a pejoratywnie określanym „robolem”. Jednak pewne wartości stanowiące etos robotnika co jakiś czas przypominają nam o sobie.

Proste szczęście, silne, zdrowe ciało, czas dla siebie. Artysta Pasożyt z jednej strony chciał się przyjrzeć temu, jak funkcjonuje ten nieskomplikowany świat, a z drugiej dostrzegł, że te przyziemne wartości są czymś, co wielu z nas utraciło podczas nieustannego biegu, jakim jest życie. Stają się one zatem czymś pożądanym, pozwalają osiągnąć równowagę, znaleźć prozaiczne szczęście. Robotnik i jego praca stanowią nierozłączną parę. Godziny, które spędzają razem, sprawiają, że między nimi rodzi się intymna relacja – trud, jaki robotnik wkłada w jej wykonanie, owocuje czasem na refleksję nad własnym życiem, poprawą kondycji zarówno fizycznej, jak i psychicznej, co gwarantuje z kolei chwilowe wyciszenie, spokój.

Myśleć i żyć jak robotnik. Skupiać się na jego problemach, przyczynić się do budowy szczęścia innych, czerpać korzyść finansową ze swojego fizycznego poświęcenia – tak wyglądało przez pewien czas życie artysty, który, pamiętając o tym, że to chwilowe doświadczenie jest także elementem procesu twórczego, wykorzystał je w ramach  festiwalu sztuki Nowe Ciepło: Budowa Systemem Gospodarczym.

Założenie było proste – przez kilkanaście dni obserwować życie robotników, stać się jednym z nich, osiągnąć wewnętrzny spokój, polepszyć własną formę fizyczną, a o swoich spostrzeżeniach informować świat poprzez dodawanie krótkich notatek-sprawozdań z pracy na budowie.

Artysta wszedł do zupełnie nieznanego świata

Artysta wszedł do zupełnie nieznanego świata, którego specyficzne realia stara się przedstawić innym. Jego początkowy entuzjazm gaśnie, a z obserwacji wyłaniają się przygnębiające wnioski – robotnicy są pionkiem wykorzystywanym przez kapitalistyczny system, cała machina zapomina o tym, że to złożone jednostki, których życie nie ogranicza się tylko do pracy – posiadają rodziny, małe i duże problemy, marzenia. Tak jak każdy człowiek mają wady i zalety, a ich pracy należy się odpowiedni szacunek.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Budowlaniec w swoich krótkich notatkach stara się zaprezentować wiele aspektów życia robotnika. Jako nowy, niedoświadczony musi wyrobić sobie pozycję w tymże świecie. Zwraca uwagę na panującą tu hierarchię – z kierownikiem na czele i obcokrajowcami najniżej drabiny świata budownictwa. Opisuje typowy plan dnia – od świtu do wieczora, z dwiema przerwami, bez wielkich perspektywicznych planów pracy. Wszystko na czarno, za 9 zł za godzinę pracy, bez odpowiedniego zaplecza sanitarnego. W zabawny sposób przedstawia nam panujące tu zasady – nie pytamy, nasza niewiedza jest naszą słabością, prawdziwy budowlaniec żadnej pracy się nie boi, 28 kg do przeniesienia – żaden problem, mimo że wielu z nich nie ma już zdrowia, dorabia do nędznej emerytury. Owsianka Budowlańca kontrastuje z chlebem i kiełbasą, woda z cytryną nie pasuje do kawy i oranżady, zamiast witamin – papierosy i alkohol, o którym oczywiście nie może dowiedzieć się ogarniający a jednocześnie wykorzystujący ten świat pan kierownik.

Projekt Budowlaniec
Projekt Budowlaniec

Po kilku dniach artysta zaczyna odczuwać, co naprawdę wiążę się z byciem budowlańcem – wieczne bóle w stawach, zmęczenie, rozdrażnienie, zaniedbane życie rodzinne – bo jak jest sezon, to trzeba przecież pracować do skraju swoich możliwości, 8-godzinny tryb pracy brzmi tu podejrzanie.

Artysta kończy swoją przygodę z karierą budowlańca z kilkoma ważnymi przemyśleniami, które owocują dwoma projektami. Pierwszy z nich to Pomnik Budowlańców z dość prowokującym, ale jednocześnie prawdziwym hasłem: „Tym którzy godzą się budować marzenia innych kosztem własnym”. Znajduje się on we wsi Kamionki, niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego, w symbolicznej lokalizacji – zaraz obok powstanie osiedle jednorodzinnych domków. Drugi zrealizowany projekt to Poradnik Budowlańca, który poprzez prosty język i szatę graficzną tłumaczy, dlaczego tak ważne jest dbanie o własne zdrowie, kiedy wykonuje się tak ciężką pracę – aby ułatwić to zadania, autor umieścił m.in. opis krótkich ćwiczeń oraz przykładowe produkty, które muszą znaleźć się w diecie budowlańca.

Ważne jest, by społeczeństwo przemyślało, dlaczego wielu godzi się na takie wykorzystywanie, przemoc finansową, autor porównuje nawet tę pracę do formy współczesnego niewolnictwa. Bo jak inaczej nazwać „budowanie marzeń innych kosztem własnych” za jedyne 9 zł za godzinę? Jak sam Budowlaniec podkreśla – jest to tylko wstęp do dalszych refleksji, dyskusji na temat losu robotnika we współczesnym świecie.

Zobacz stronę Projekt Budowlaniec

 

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 9)
Loading...
The following two tabs change content below.

Jowita Pańczyk

Ostatnie wpisy Jowita Pańczyk (zobacz wszystkie)