Arcydzieło wczoraj widziałam – o najnowszym filmie Macieja Pieprzycy „Jestem mordercą”

Zdjęcie od producenta filmu "Jestem mordercą" firmy Re Studio.

„Jestem mordercą” to film o męskiej inicjacji w szaro-brudnym świecie bez zasad. I choć zmieniły się kostiumy nadal mamy na pęczki takich panów, którzy tańczą według społecznych powinności, nieważne czy standardy wyznacza matka partia, czy ksiądz proboszcz. Taka sama nędza w nas i wokół, wystarczy się rozejrzeć.

Arcydzieło wczoraj widziałam. Męskie kino, w którym polski milicjant zwodzi widzów jak Banderas w Desperado, a szary świat hipnotyzuje muzyką Bartosza Chajdeckiego (czyżby nowy Komeda?). Tak, Polański z Kieślowskim i trochę pieniędzy, jakie tamci zobaczyli dopiero za żelazną kurtyną. Nie wiem i i nie chcę wiedzieć, jak Maciej Pieprzyca zdobył środki i pierwszorzędnych aktorów – liczy się tylko to, co z nimi zrobił. Kino w stołecznym centrum handlowym zamierało w ciszy absolutnej, a na napisach rozległo się kilka oklasków. Widzieliście kiedyś coś takiego na polskim filmie?

Zdjęcie udostępnione za zgodą firmy producenckiej Re Studio.
Zdjęcie udostępnione za zgodą firmy producenckiej Re Studio.

„Jestem mordercą” to film o męskiej inicjacji w szaro-brudnym świecie bez zasad. I choć zmieniły się kostiumy nadal mamy na pęczki takich panów, którzy tańczą według społecznych powinności, nieważne czy standardy wyznacza matka partia, czy ksiądz proboszcz. Taka sama nędza w nas i wokół, wystarczy się rozejrzeć.

Czy spotkania w korpo nie przypominają zebrań milicyjnej dochodzeniówki? Czy samiec dostaje znaczek alfa wtedy, kiedy wykopie prześmiewców, czy jeszcze musi coś zrobić? Może zabić? Czy awans to zawsze dowód uznania, czy może kopniak w górę? I te wyścigi przy ognisku, zwanym dziś wyjazdem integracyjnym, kto opowie szefowi lepszy dowcip lub doleje wódki. I owszem, możesz stać się bohaterem dnia, ale to zawsze jest dzień świstaka. Bo jest taka niewidzialna granica, poza którą dla „nich” jesteś tylko mięczakiem, skierowanym na odstrzał, a im więcej świństw zrobisz, tym bardziej stajesz się palantem. Nikim więcej.

Może dlatego ten film tak boli. Bo widzimy w nim siebie i choć reżyser czaruje nam świat żywcem przeniesiony z PRL, to wystarczy przejechać kilka ulic, żeby się w nim znaleźć. PRL może zginął, ale my żyjemy.

Zdjęcie udostępnione za zgodą firmy producenckiej Re Studio.
Zdjęcie udostępnione za zgodą firmy producenckiej Re Studio.

Nie byłoby tego filmu bez kobiet.

Tak jak waszej męskiej inicjacji – wszak nasza miłość lub zdrada w rezultacie wieńczą wasze dzieło. Kompleksy, wątpliwości, czy to moje dziecko i pobłażliwy uśmiech teścia przy powitaniu. Tak zaczyna się ten cichy pisk w waszej główce, pełen wątpliwości: czy jestem mężczyzną? Im głośniej go słyszysz, tym częściej pokrzykujesz: zajmij się dzieckiem i gotowaniem, a młodziutka kochanka dopieszcza marne ego. Jak cię dopada poczucie winy kupujesz nowy telewizor, albo zabijasz. A czasem jedno i drugie.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

W treści, gęsty, gatunkowi thriller, na pierwszym planie porucznik MO, Janusz Jasiński, rewelacyjny bohater tamtych-naszych czasów, zagrany przez Mirosława Haniszewskiego – gdzie się chowałeś, chłopie?! – który wytropił i doprowadził przed sąd tzw. wampira z Zagłębia (w tej roli genialny Arkadiusz Jakubik). A i tak film ukradła Agata Kulesza.

Wszystkie zdjęcia w artykule udostępnione zostały za zgodą firmy producenckiej Re Studio.

 

Wesprzyj autora red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -1, liczba głosów: 1)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm
Coach i trener rozwoju osobistego (certyfikat TROP/PTP), dziennikarz. Od ponad 20-tu lat skutecznie pomaga podjąć decyzje i wdrożyć je w życie: ludziom, organizacjom i społecznościom lokalnym. Bazuje na zasobach psychologii humanistycznej Gestalt oraz Dramy. W dziennikarstwie skupia się na człowieku - pasji, marzeniach, upadkach i zwycięstwach. Rozmawiała m.in. z: Rafałem Betlejewskim, Jackiem Santorskim, Jerzym Stępniem, Pawłem Kasprzakiem, Katarzyną Piekarską, prof. Moniką Płatek, Henrykiem Sikorą, Leszkiem Talko, z Agnieszką Pajurek prowadzi wspólnie audycje "Przepaść i przestrzeń". Zorganizowała i prowadzi akcję "Stop alimenciarzom". Poza MP prowadzi także bloga joannakonieczna.natemat.pl oraz bywa częstym gościem-ekspertem w Polskim Radio Dzieciom. Zarządza Fundacją Dziennikarską Medium Publiczne i Radiem #MP.