Obama powinien ułaskawić Chelsea Manning, Edwarda Snowdena i innych informatorów- zanim przekaże Trumpowi władzę

Administracja Obamy zainwestowała zbyt dużo kapitału w demonizowanie Edwarda Snowdena, Chelsea Manning i innych informatorów, żeby teraz odwrócić retorykę. Wszyscy oni przysłużyli się prawdzie i demokracji, lecz zostali oskarżeni o szpiegostwo i uwięzieni.

Artykuł Petera Massa za zgodą portalu The Intercept przetłumaczyła Natalia Wilk-Sobczak. 

Prezydent Obama (jego kadencja wygasa 20 stycznia 2017 r.) powinien ułaskawić wszystkich informatorów i whistleblowerów, w tym dwóje najsłynniejszych po 11 września: Edwarda Snowdena i Chelsea Manning.

Wiele osób zaczyna się upominać o ich godność. Nowa petycja w imieniu Snowdena została podpisana między innymi przez Steve’a Wozniaka (współzałożyciela Apple’a), Jacka Dorseya (dyrektora Twittera), Maggie Gyllenhaal (aktorkę) i Aragorna (znany także jako Viggo Mortensen). Rozmaite organizacje takie jak ACLU (American Civil Liberties Union), Human Rights Watch, and Amnesty International również wyrażają swoje poparcie dla Edwarda Snowdena, który obecnie żyje w Moskwie i ma status uchodźcy politycznego. A niedawno wyszedł w Stanach najnowszy film Olivera Stone’a „Snowden”, który podkreśla dobre intencje informatora i ukazuje go jako autentycznego patriotę.

Lecz niestety prawda jest taka, że  Obama nie ułaskawi Snowdena ani Manning. Jego administracja zainwestowała zbyt dużo kapitału w demonizowanie ich, żeby teraz odwrócić retorykę. Są jeszcze inni informatorzy, którzy przysłużyli się prawdzie. To Stephen Kim, Jeffrey Sterling, John Kiriakou i Thomas Drake. Wszyscy oni w czasie, gdy obejmowali urzędy państwowe rozmawiali z dziennikarzami i zostali oskarżeni o szpiegostwo i za ujawnienie informacji, które w swoich konsekwencjach były mniej istotne, niż poufne maile Hillary Clinton czy tajne dzienniki z wojny Davida Petraeusa, którymi podzielił się ze swoim biografem i kochanką. Petraeus, były generał i dyrektor CIA, otrzymał karę za popełnienie „wykroczenia”. Clinton otrzymała nominację na prezydenta…A więc tak…

Teraz rozważcie to: Kiriakou, agent CIA, który krytykował agencję za stosowanie tortur, został wsadzony za kratki, ponieważ ujawnił pewnemu dziennikarzowi nazwisko tajnego oficera, które w sumie nigdy nie zostało upublicznione.

fot. Troy Page (https://www.flickr.com/photos/truthout/4594060176)
fot. Troy Page (https://www.flickr.com/photos/truthout/4594060176)

Kim, urzędnik Departamentu Stanu, został uznany za winnego z powodu rozmowy, którą przeprowadził z reporterem Fox News Jamesem Rosenem na temat jednego tajnego raportu dotyczącego Korei Północnej – raportu, który sam Kim, przyznając się do winy, opisał później jako „gówno warte”.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Sterling, oficer CIA, został skazany za rozmowę z dziennikarzem New York Timesa Jamesem Risen na temat sknoconej operacji przeciwko Iranowi, która okazała się fuszerką CIA.

fot. Eleivy (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sterling_Photo.jpg)
fot. Eleivy (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Sterling_Photo.jpg)

Drake, który pracował dla NSA (Agencji Bezpieczeństwa Narodowego), został oskarżony o wielokrotne przestępstwa po rozmowie z dziennikarzem Baltimore Sun na temat nadużyć w programie inwigilacji.

Wszyscy trafili do więzienia, oprócz Drake’a, który w końcu przyznał się do popełnienia wykroczenia. Stracił swoją pracę i certyfikat bezpieczeństwa, a obecnie pracuje w sklepie Apple’a.

Należy ułaskawić Kima, Sterlinga, Kiriakou i Drake’a, nie tylko ze względu na to, by sprawiedliwości stało się zadość. Naprawdopodobniej wybory prezydenckie wygra pomyleniec [ artykuł pisany był we wrześniu]i Obama powinien już teraz zacząć przyznawać się do nadużyć w trakcie swojej prezydentury, po to, aby Trump – jeśli wygra w listopadzie – nie mógł ot tak kontynuować tego rodzaju polityki i – kto wie – dopuszczać się jeszcze gorszych rzeczy i nadużyć władzy. (To znaczy Trump i tak będzie robił straszne rzeczy, ale doświadczy o wiele większych trudności, powołując się na Obamę jako poprzednika.)

Podstępną spuścizną prezydentury Obamy jest jego bezprecedensowe rozprawienie się z urzędnikami, którzy wyjawili dziennikarzom żenujące fakty i działania polityczne, które rząd najchętniej zamiótłby pod dywan – lecz tego nie wolno robić, trzeba o tym mówić, właśnie teraz.

Trzeba przyznać, że administracja Obamy była i jest (jeszcze) godna podziwu, jeśli chodzi o wykorzystanie swojej władzy w celu zaprzestania niewłaściwych działań ze strony władz stanowych i miejskich. We wrześniu administracja zawiesiła budowę rurociągu w Północnej Dakocie z powodu naruszenia praw rdzennych Amerykanów. W ostatnich latach Wydział Sprawiedliwości przeprowadził ostre śledztwa w sprawie naruszeń praw obywatela, których dopuściła się policja, i wyegzekwował znaczące zmiany w oddziałach policji, w których wykryto problem owych nadużyć.

Sprawiedliwe traktowanie wszystkich zawsze było znakiem rozpoznawczym tych szczytnych działań. Dlaczego więc te piękne standardy nie są stosowane wobec informatorów i whistleblowerów? Jeśli Petraeus i Clinton są w stanie wywinąć się karze za nieupoważnione dzielenie się poufnymi informacjami, czemu mniej istotnych urzędników za ujawnienie przestępstw rządowych spotyka więzienie?

Obama – póki jest jeszcze prezydentem – powinien po prostu przyznać, że jego administracja dopuściła się okropnego błędu, wnosząc oskarżenie przeciwko dobrym ludziom, którzy pomagali, a nie szkodzili w sprawie, jaką jest demokracja.  A jeśli przeproszenie Snowdena i Manning wymaga więcej odwagi, której prezydent nie ma, to powinien on chociaż ułaskawić Kim, Kiriakou, Drake’a i Sterlinga, którzy doznali niewyobrażalnych cierpień. Fakt, że Trump ma instynkt dyktatora może sprawić, że jako prezydent będzie bardziej nadużywał swojej władzy i kneblował usta informatorom. Stanie się tak, jeśli Obama nie wykona tych istotnych kroków w celu przywrócenia dobrego imienia demokracji, prawdzie i sprawiedliwości.

Zdjęcie główne pochodzi z flickr.com
Autor: Mike Mozart

Top photos: John Kiriakou, Chelsea Manning, Edward Snowden, Tom Drake, Jeffrey Sterling, and Stephen Kim.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +7, liczba głosów: 11)
Loading...