Tomasz Stańko i wyjątkowy Festiwal Jazzowa Jesień. Rozmowa o muzyce i życiu. Część I

Tomasz Stańko w trakcie festiwalu Jazzowa Jesień w Bielsko Biała.

Z Tomaszem Stańko, wybitnym polskim trębaczem, spotkaliśmy się w jego domu w Warszawie. Kilkunastominutowa rozmowa o muzyce przeobraziła się w półtoragodzinną dyskusję o sztuce i życiu. Z Tomaszem Stańko rozmawiali Natalia Gębska i Tomasz W. Michałowski. 

Natalia Gębska: W ostatnim tygodniu października szczęśliwi wybrańcy, wśród nich dziennikarze, mieli możliwość odsłuchania dokonanej przez Pana selekcji utworów, w tym tizerów z przewidywanej na styczeń nowej płyty. Podobna możliwość powtórzy się na festiwalu Jazzowa Jesień w Bielsku?

W Bielsku wystąpię z zespołem, z którym tworzę od wielu lat i nagrałem niejedną płytę. Jedyną zmienną jest perkusista Gerarda Cleaver, którego szczerze „kocham”, ale niewiarygodnie cieszę się, że wystąpi ze mną Marcus Gilmore. W jazzie każda zmiana zawsze działa na plus a zmiany są bardziej niż pożądane. To ważne zaznać odmienności, bo w końcu ta muzyka wywodzi się z improwizacyjności. Bez efektu świeżości nie byłaby taka sama.

Jazzowa Jesień to festiwal ECM (legendarnej jazzowej, monachijskiej wytwórni Editions of Contemporary Music)?

Jazzowa Jesień to festiwal, nad którym jak mówi Anna Stańko unosi się duch ECMu. Nie jest to odgórne założenie, bo wiele gwiazd bywało związanych z innymi labelami. Jednak podstawą jest ECM (wydawca Tomasz Stańki od lat 70-tych.). Tradycja, klasycy gatunku, ale też nowi artyści. Wszystkie produkcje które zostaną przedstawione w Bielsku były znakomicie przyjęte przez prasę, nie tylko fachową. New York Times, czy Guardian bardzo pozytywnie recenzowały każdy z projektów, a jazz nieczęsto spotyka się z takim odzewem na łamach opiniotwórczych periodyków.

Bielsko Biała; średniej wielkości miasto na południu Polski, nagle wyrasta na miasto o najbardziej wyrafinowanym guście muzycznym. Czy to przypadek? 

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

To jedyny festiwal, w który się angażuję. Bielska publiczność ma w sobie odpowiednią dozę wyrafinowania, osłuchania i wyczucia żeby prawdziwie odebrać muzykę, którą tam z córką prezentujemy. Od lat dyrekcja ośrodka kultury z Władysławem Szczotką na czele, oraz władze miasta pod przewodnictwem prezydenta Jacka Krywulta zasypują Bielsko najwyższej próby kulturą.  Występowali tutaj Al Di Meola, Joe Henderson, Branford Marsalis i inni. To małe miasto, które ma dwa jazzowe festiwale, festiwal muzyki sakralnej, kompozytorskiej. To ewenement na duża skalę.

Istnieje więc może bielska recepta na to „Jak wyrobić publiczność”?

To jest dosyć elitarna muzyka, ale prawdziwa sztuka ma to do siebie, że jej najwyższe gatunki mają skróconą drogę do odbiorcy – i to poprzez swój geniusz. Jeśli człowiek przychodzi na koncert  otwarty i mówiąc wprost – jest na tak – to nie musi być ekspertem. Jeśli na scenie jest najwyższej jakości produkt, to on sam się obroni i skomunikuje z odbiorcą. Krytycy mogą mieć wątpliwości, natomiast ludzie łączą się z muzyką automatycznie. Proszę sobie przypomnieć sytuację: jesteście Państwo w Filharmonii,  słychać szum przed koncertem, wszyscy czekają podekscytowani; wówczas ludzie wiedzą, czują, ufają, że usłyszą coś wyjątkowego.  Ta pozytywna atmosfera otwiera, pozwolę sobie użyć takiego porównania, czakrany; muzyka, energia i ekspresja wchodzą bezpośrednio i narzucają się same.

Najważniejsi ludzie jazzu w urokliwym miejscu na południu Polski. Dla organizatorów w tym m.in. dla Pana córki to nie łatwe przedsięwzięcie w kontekście samej tylko logistyki. Czy jest w tym element patriotyzmu, że wybraliście Bielsko, a nie Nowy Jork?

To jest całoroczna praca. Proszę posłuchać, Vijay Iyer przez miesiąc występował w Metropolitan Museum. U nas zagra z guru awangardy amerykańskiej  Wadadą Leo Smith. Ensmble Kolossus tego, w Europie nie będzie przez lata! Bardzo trudny do zaproszenia projekt, w wykonaniu big bandu, łączącego nowe brzmienia z tradycją. Zachwyciłem się kiedy tylko usłyszałem ich w Nowym Jorku. Trębacz Avishai Cohen idzie ostatnio jak burza. Dino Saluzzi wystąpi z pięknym rodzinnym projektem, inspirowanym tango nuova. W tej muzyce jest numerem jeden – od śmierci Astora Piazzoli. Festiwal zamyka Paul Jones, koncertem jazzu tradycyjnego. Ten artysta grał z Manfredem Mannem i młodymi The Rolling Stones!

Jazz dzisiaj to coś pomiędzy niszą a popkulturą?

Mniejszy krąg słuchaczy zależy zawsze od punktu widzenia. Czy to oznacza mało odbiorców? Mało w Krakowie? Mało w Polsce? Tak, ale to kolosalna liczba fanów na świecie.  Dzisiaj łatwość komunikacji i taniość podróży zaciera granice elitarnością  – również w muzyce. Tworzy to również morderczą konkurencję, bo sława i chwała należy się tylko najlepszym. Tylko oni grają na światowych festiwalach. Równocześnie jestem zafascynowany popkulturą. To są wspaniale czasy i jestem dumny z faktu, że jazz staje się jej częścią. Jazz wyrósł ze swinga, przez lata się wyrafinował, ale to przecież uliczna muzyka. To jest fenomenalne w jaką stronę podąża świat. Im dłużej żyję, tym mniej widzę złych rzeczy.

 

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...
Główne zdjęcie artykułu
Źródło: Galeria Festiwalu Jazzowa Jesień.
Autor: Lucek Cykarski
The following two tabs change content below.
mm
Absolwentka WDiNP Uniwersytu Warszawskiego oraz Organizacji Produkcji w Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Dziennikarka muzyczna. Współtwórczyni Radia ZET Chilli (wcześniej Chilli ZET), gdzie pełniła funkcję dyrektor programowej i muzycznej. Obejmowała również stanowiska szefowej anteny Radia ZET oraz dyrektor programowej 4FUN TV.