My  – Cywilizacja, Oni – Barbarzyńcy i Terroryści!

Większość wyznawców Allaha, od Magribu do Mindanao uważa, że Zachód, a zwłaszcza USA, toczy wojnę z muzułmanami, a spora ich podgrupa święcie wierzy, że wojna ta jest nie tylko z nimi, ale z Islamem i jest kolejną „Krucjatą”.

Skąd przyszły im do głowy takie absurdalne myśli?!?!? Przecież Zachód to cywilizacja, Oświecenie, tolerancja, humanitaryzm, wolność, demokracja, kultura, uczciwość, brak korupcji….. Tak przynajmniej przechwalają się zgodnym i głośnym chórem zachodni politycy, media, eksperci, a za nimi oczywiście przytłaczająca większość obywateli, zwłaszcza USA, wierzących w „boskie przeznaczenie (Manifest Destiny)” ich Imperium, ale też Anglii, Francji, itp, itd.

Jeśli nawet państwa Zachodu wchodzą z butami w sprawy krajów, czy regionów poza swymi granicami, to przecież tylko, jak głoszą chórem zachodni politycy i ideolodzy, dla dobra tamtejszych mieszkańców, by ponieść im zdobycze nauki, cywilizacji, demokracji, tolerancji, itp. Mniej głośno i rzadziej bąkną coś o potrzebie tak ważnej dla globalizmu i gospodarki rynkowej stabilności i stabilizacji pozwalających na spokojny rozwój gospodarczy świata (czyli Zachodu) do czego niezbędne jest niezakłócone eksploatowanie zasobów naturalnych.
By sprawdzić ile w tych przechwałkach prawdy wystarczy przyjrzeć się „świetlanemu dorobkowi” „misji cywilizacyjnych” tych bogatych w ww. cnoty krajów Zachodu w świecie Islamu, tylko w ciągu ostatnich 100 lat:

  • 1916. Układ Sykes-Picot dzielący arabski Bliski Wschód pomiędzy Anglię i Francję, wedle narysowanych od linijki granic, tak by oba mocarstwa mogły swobodnie eksploatować po zakończeniu wojny tamtejsze bogactwa naturalne, czyli naftę;
  • 1917. Deklaracja antysemity Balfour’a, który, by dogodzić żydowskiej finansjerze (Anglia ledwie dychała z powodu wydatków wojennych) i by pozbyć się żydów z Europy, chojną ręką oddał Syjonistom w imieniu rządu Jego Królewskiej Mości arabską ziemię w Palestynie, coś jak Zagłoba Szwedom Niderlandy, ale niestety na poważnie i w realu;
  • 1921. Wielkodusznie oddano fanatycznym wahabickim Saudom Nedż – pustynne wnętrze Płw. Arabskiego (o nafcie pod piaskami nikt jeszcze wtedy nie wiedział, odkryto ją dopiero w 1936 r.) a następnie pozwolono im na podbój względnie liberalnego, bardziej otwartego na świat Szarifatu Mekki i Medyny w Hidżazie;
  • 1921. Wprowadzając w życie porozumienie Sykes-Picot (patrz wyżej), Anglia krwawo stłumiła powstanie w Iraku, masakrując przy pomocy lotnictwa tysiące cywili. Francja w podobny sposób spacyfikowała Syrię;
  • 1948. Stany Zjednoczone błyskawicznie uznały Izrael, mimo dokonywanych przez Syjonistów krwawych masakr i czystek etnicznych, wbrew protestom dyplomatów i ekspertów z Sekretariatu Stanu (Ministerstwa Spraw Zagranicznych), ostrzegających przed przyszłymi tragicznymi konsekwencjami. Dla Trumana ważniejsze były głosy 200 tys. żydowskich wyborców. W ślad szybciutko poszła reszta krajów zachodnich;
  • 1953. USA i Wlk. Brytania w operacji Ajax obaliły demokratycznie wybrany rząd Mossadeka w Iranie (ośmielił się [!!!!] znacjonalizować „ich” naftę, od której angielskie koncerny płaciły Iranowi (tu perskie oko)  aż 5% tantiem), by przywrócić kontrolę zachodnich firm nad ropą i ustanowić dyktaturę szacha, który stał się posłuszną marionetką Waszyngtonu. Stanom Zjednoczonym jakoś nie wadziło, że masowo prześladował i torturował opozycję;
  • 1954 – 1962. Brudna wojna Francji o utrzymanie algierskiej kolonii. Śmierć poniosło ok. 26 tys. francuskich żołnierzy i ok. 10 tys. europejskich cywili oraz…..co najmniej 700 tys. Arabów, w przytłaczającej większości cywili, zmasakrowanych przez francuskie pacyfikacje. Francuskie wojska i „służby” używały tortur na wielką skalę i popełniały horrendalne zbrodnie wojenne. Przy okazji, w cywilizowanej stolicy kultury – Paryżu, policja topiła w Sekwanie setki pokojowych arabskich demonstrantów przeciw wojnie, a innych wieszała na drzewach w lesie Vincennes;
  • 1956 r. Prezydent Nasser poważył się znacjonalizować kontrolowany przez Anglię Kanał Suezki, w odpowiedzi Anglia, Francja i Izrael zaatakowały Egipt;
  • 1948 – do dziś. Zachód i okazjonalnie ZSRR wpierały i wspierają, finansują i zbroją Izrael, który bezkarnie lekceważy ponad 60 Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, wszczyna agresywne wojny, jest winien licznych zbrodni wojennych, nielegalnie okupuje i kolonizuje cudze terytoria;
  • 1967 – 1973(??) Izrael buduje bombę atomową, dzięki tolerowanej po cichu i bezkarnej kradzieży technologii z Francji i materiałów radioaktywnych z USA. Żaden zachodni rząd nie protestuje, nie nakłada sankcji, nie grozi wojną, nie podnosi wrzasku w ONZ i w propagandzie, jak ostatnio w przypadku Iranu;
  • 1967. Wojna 6-dniowa. Popierany i zbrojony przez Zachód Izrael atakuje Egipt, Syrię i Jordanię, zadając im błyskawiczną klęskę i rozpoczyna okupację Zachodniego Brzegu, Wzgórz Golan i Gazy;
  • 1973. USA i inne kraje zachodnie wyciągają Izrael z bryndzy, pieniędzmi i bronią, w wojnie Jom Kippur;
  • 1974 – do dziś. USA popierają i finansują najpierw Sadata, potem Mubaraka, a wreszcie Sisi, brutalnych dyktatorów egipskich, masowo torturujących i wieszających opozycję;
  • 1978 – 1988. USA popierają i zbroją pakistańskiego dyktatora, gen. Zia ul-Haka, nie przeszkadza im, że dokonuje on daleko idącej islamizacji kraju i brutalnie tępi opozycję;
  • 1978, 1982, 2006. Finansowany, zbrojony i popierany przez USA/Zachód Izrael atakuje/okupuje/atakuje/bombarduje Liban, w odpowiedzi na ciągłe ukłucia szpilką, najpierw przez „wyczyszczonych etnicznie” palestyńskich uchodźców z OWP, a potem przez Hezbollah. Giną tysiące cywili, jak np. z rąk chrześcijańskich milicji w Sabra i Szatila, pod życzliwym okiem izraelskiej armii okupacyjnej;
  • 1979. Islamska rewolucja w Iranie – skutek uboczny (blowback) operacji Ajax (patrz wyżej) – obala Szacha. W odpowiedzi USA dyskretnie zachęca i wspiera Saddama Hussejna w ataku na Iran w 1980 r. a potem wspomaga go, wraz z innymi krajami Zachodu, bronią (m.in. chemiczną), w 8 letniej wojnie z Iranem, w której śmierć poniosło do miliona ludzi. O przepraszam (tu znów perskie oko), tylko Persów i Arabów. Krążownik USA „Vincennes” strąca irański samolot pasażerski, a dowódca w nagrodę dostaje medal od prezydenta;
  • 1990. Ambasador USA w Bagdadzie, April Glaspie, daje Saddamowi do zrozumienia, że Stanom nie przeszkodzi zajęcie Kuwejtu przez Irak. Wojska irackie atakują i okupują Kuwejt;
  • 1991. Mimo to USA montują koalicję i atakują Irak. Giną tysiące irackich żołnierzy. USA rozmieszcza swe wojska na terenie Arabii Saudyjskiej, co wielu muzułmanów uważa za akt bluźnierczy (coś jakby jednostkę Armii Czerwonej umieścić w Watykanie);
  • 1991 – 2003. Zachodnie sankcje na Irak, w wyniku których umiera do 1/2 mln irackich dzieci, co jednak nie spędza snu z oczu Amerykanom, innym zachodnim politykom, większości mieszkańców Zachodu, a zwłaszcza Madeleine Albright, głoszącej, że „było warto”;
  • 1992 – 1995. Wojna domowa w Bośni, podczas której prawosławni Serbowie czyszczą etnicznych bośniackich muzułmanów, masowo mordując i gwałcąc. Zachód biada i narzeka, ale z założonymi rękami;
  • 1998. – Clinton bombarduje pociskami manewrującymi (cruise) Sudan i Afganistan;
  • 2001 – do dziś. USA atakują i okupują Afganistan, do 2015 r. zginęło co najmniej 35 tys. cywili a licznik dalej bije;
  • 2003 – 2011. Pod fałszywym pretekstem Amerykanie atakują i okupują Irak bez zgody ONZ, torturują w Abu Ghraib i wielu innych „ośrodkach demokracji”, popełniają zbrodnie wojenne; ginie co najmniej 600 tysięcy ludzi;
  • 2004 – do dziś. USA bombardują z dronów w Pakistanie, Afganistanie, Jemenie, Somalii, w atakach często ginie do 90% „przypadkowych ofiar”;
  • 2008 – 2009. Finansowany, zbrojony i popierany przez Zachód Izreal masakruje Gazę, największe na świecie więzienie pod gołym niebem. Ginie półtora tysiąca Palestyńczyków, w większości cywili;

 

  • 2011. USA, Anglia i Francja wykorzystują “Arabską Wiosnę” do obalenia płk. Kaddafiego w Libii, przy pomocy bombardowań lotniczych. Libia pogrąża się w chaosie i wojnie domowej;
  • 2011.  USA i ich wasale wykorzystują “Arabską Wiosnę” do rozhuśtania sytuacji w Syrii, celem obalenia sprzymierzonego z Iranem i Rosją Assada. Zbroją i finansują “opozycję”;
  • 2011 – do dziś. Syria pogrąża się w chaosie i wojnie domowej, staje się boiskiem rozgrywki pomiędzy USA i Rosją, giną setki tysięcy ludzi. Powstaje ISIL i „Kalifat”, islamiści torturują i mordują „heretyków”, Zachód tymczasem bombarduje gdzie popadnie, zbroi kogo popadnie, w tym „umiarkowanych Islamistów” walczących przeciw rządowi Assada;
  • 2014. Finansowany i zbrojony przez Zachód Izreal masakruje Gazę. Ginie półtora tysiąca palestyńskich cywili;
  • 2015 – do dziś. USA po cichu popierają i wspomagają saudyjską interwencję w jemeńskiej wojnie domowej, by zablokować przejęcie rządów nad krajem przez Hutich, którzy – jako wyznawcy odmiany szyickiego Islamu, są bliżsi Iranowi niż Saudom. W jednym z najbiedniejszych krajów świata giną tysiące cywili;

To tylko najgłośniejsze wydarzenia, na spisanie „drobiazgów” nie starczyłoby przysłowiowej wołowej skóry.

Do powyższej listy można by na upartego dodać dwie wojny światowe, Holokaust, komunizm i nazizm z ich setkami milionów ofiar, choć były to „afery domowe” naszej wyższej zachodniej cywilizacji.
Muzułmańskie ofiary zachodnich „misji cywilizacyjnych” można liczyć w miliony, rannych, poszkodowanych i uchodźców w dziesiątki milionów. W tym samym czasie zachodnie ofiary islamskiego terroryzmu, który zaczął się zresztą dopiero po 1973 r. to tysiące.
Ale  to ONI, muzułmanie, są barbarzyńskimi terrorystami! MY jesteśmy CYWILIZOWANI! 

Wesprzyj #Medium

Powyższy wywód nie jest próbą usprawiedliwiania terroryzmu, czy wybielaniem Islamu,Islamizmu i cywilizacji islamskiej, która, gdyby miała przewagę w środkach technicznych i materialnych, być może robiłaby podobne numery innym, ale jest natomiast krytyką zachodniej propagandy, kalinizmu i hipokryzji. Przyjrzyjmy się belce we własnym oku, zanim zaczniemy krytykować słomkę w oku bliźniego.

 

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: The U.S. Army
The following two tabs change content below.

Chris Zwon

Chris Zwon jest autorem tekstów i przekładów publikowanych na portalu Medium Publiczne. Pragnie zachować anonimowość.