Wiadomości z Aleppo. 06 grudnia 2016

5 grudnia zjednoczone siły rebeliantów odbiły kilka dzielnic wschodniego Aleppo. Rebelianci ostrzelali szpital po zachodniej stronie zabijając dwie rosyjskie pielęgniarki i ośmiu cywilów. Atak potępił Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża.

6 grudnia syryjskie oddziały i ich sojusznicy zaatakowali ponownie. Obecnie w ich rękach (według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka) jest około 70% oblężonego miasta. W pozostałych 30% ciągle żyje ponad setka tysięcy ludzi. Według raportu OCHA (Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Koordynowania Pomocy Humanitarnej), opublikowanego we wtorek 6 grudnia, trzy lokalne organizacje pozarządowe musiały zaprzestać swojej działalności – związanej z rozdawaniem żywności i opieką medyczną (budynek, w którym mieściła się siedziba jednej z nich został zbombardowany, jeden z pracowników nie żyje – OCHA nie podaje nazw organizacji). Nie ma jak dowieźć mąki do piekarni. Nie ma więc chleba. Podziemne szpitale nie mają dostępu do niezbędnych lekarstw i narzędzi. „Partnerzy Światowej Organizacji Zdrowia potwierdzili 400 przypadków we wschodnim Aleppo, które wymagają natychmiastowej medycznej pomocy – czekają na zgodę syryjskiego rządu, żeby rozpocząć ich ewakuację”, piszą autorzy raportu. Brakuje już miejsca na cmentarzach. Nie ma też czasu na pochowanie zmarłych – mieszkańcy wschodniego Aleppo zbyt często muszą uciekać przed bombami do schronów.

Według najnowszych danych OCHA w ciągu ostatnich sześciu dni ze wschodniego Aleppo wyszło prawie 26,5 tysiąca ludzi. Warunki w przygotowanych dla wewnętrznych uchodźców fabrykach na północy miasta, są na tyle złe, że szukają pomocy, gdzie indziej – u rodzin i znajomych w zachodniej części albo na wsi. Z dziesięciu tysięcy osób, które w pierwszych dniach exodusu ze wschodniego Aleppo zamieszkały w fabryce bawełny – dzisiaj został tysiąc.

Dodatkowe pięć tysięcy osób przemieściło się na obszarze wschodniego Aleppo. Od 3 grudnia nikt nie przekracza granicy pomiędzy miastem należącym do rządu a miastem należącym do rebeliantów. Kiedy mieszkańcy próbują przedostać się z jednej części do drugiej strzelają do nich snajperzy.

Irańska telewizja, Press TV,  informuje, że syryjski rząd zachęca ludzi do powrotu do przejętej z rąk rebeliantów dzielnicy Hanano. W sobotę do odbitej dzielnicy przyjechało dziesięć autobusów ozdobionych portretami prezydenta Assada a także syryjskimi i rosyjskimi flagami. Setki ludzi wróciło do swoich domów po raz pierwszy od czterech lat.

W poniedziałek po południu, 5 grudnia, odbyło się posiedzenie ONZ. Głosowano nad rezolucją o siedmiodniowym zawieszeniu broni. Dałoby to czas organizacjom humanitarnym na dotarcie do ludzi uwięzionych we wschodnim Aleppo.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Rezolucję zawetowały Rosja, Chiny i Wenezuela. Angola wstrzymała się od głosu.

„Ci, którzy odmówią opuszczenia [Aleppo] po dobroci, zostaną zniszczeni” – dzień później powiedział Siergiej Ławrow, reporterom w Moskwie.

Nie będzie zawieszenia broni w Aleppo.

Tweety:






Więcej w tym temacie:

Tekst Aljazeery o tym, jak Facebook krzywdzi syryjską rewolucję.

Film BBC o powrocie syryjskich rodzin lojalnych Assadowi do swoich domów w odbitej z rąk rebeliantów dzielnicy Hanano.

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -4, liczba głosów: 8)
Loading...

Źródła:

  1. Raport OCHA z 5 grudnia 2016 roku
  2. Aleppo battle: Syria forces ‚seize more rebel-held areas
  3. Syrian troops close in on Aleppo’s Old City, poised for war’s biggest victory
  4. Russia, China veto UN resolution on Aleppo truce
  5. 2 Russian nurses killed in rebel shelling of Syria’s Aleppo
  6.  Syria’s army tightens grip on key Aleppo district
  7. Syria urges NE Aleppo residents to return home

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć ICRC
The following two tabs change content below.
mm

Katarzyna Boni

Reporterka. Specjalizuje się w pisaniu o Azji, spędziła na tym kontynencie ponad cztery lata pracując w Japonii, Chinach, Kambodży, Tajlandii, na Filipinach i w Indonezji. Współpracuje z Gazetą Wyborczą, Kontynentami, National Geographic, Podróżami i Kuchnią. Razem z Wojciechem Tochmanem wydała książkę "Kontener" o życiu syryjskich uchodźców w Jordanii. Autorka książki "Ganbare! Warsztaty umierania" o japońskiej rzeczywistości pięć lat po tsunami.