Wystarczyły cztery lata, żeby miasto budowane przez cztery tysiące lat obróciło się w ruinę

 

„Setki pokoleń budowały Aleppo przez cztery tysiące lat, ale wystarczyły cztery lata, aby jedno pokolenie obróciło je w gruzy“ – Raport z misji rozpoznawczej Starszego Doradcy Organizacji Narodów Zjednoczonych, Jana Egelanda, 15 grudnia 2016

Od kilku miesięcy usiłujemy pomóc ludziom uwięzionym we wschodnim Aleppo. Próbowaliśmy wdrożyć pięć inicjatyw, mających na celu przyniesienie ulgi oblężonej części miasta i ewakuację rannych i cywilów. Żadna się nie powiodła. Mamy nadzieję, że dzisiaj widzimy początek ostatniej i udanej próby ewakuacji ludności cywilnej z tej części Aleppo.

Dziś rano zostaliśmy poproszeni o monitorowanie i pomoc w ewakuacji ludności z enklawy kontrolowanej przez uzbrojone grupy opozycjonistów. Jest to akcja trzystopniowa: ewakuacja rannych i chorych, ewakuacja pozostałych cywilów oraz ewakuacja bojowników.

Umowa ta nie została wynegocjowana przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Jest to umowa zawarta w bezpośrednich rozmowach między stronami tej wojny, nie byliśmy jej częścią, zostaliśmy tylko poproszeni o monitorowanie ewakuacji. Robimy to z naszymi współpracownikami z Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, którzy są obecnie na miejscu wraz z naszymi przedstawicielami ze Światowej Organizacji Zdrowia. Jesteśmy gotowi do działania, posiadamy liczne zespoły ekspertów w dziedzinie ochrony prawa humanitarnego. Jesteśmy gotowi towarzyszyć ewakuowanej ludności nie tylko ze wschodniego Aleppo, ale aż do miasta Idlib, które pozostaje pod kontrolą uzbrojonych opozycjonistów i które będzie miejscem docelowym dla większości  ewakuowanych osób. Jesteśmy też gotowi opiekować się nimi przez całą drogę do Turcji, gdyby wybrali ten kraj na miejsce swojego schronienia.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Dziś Rosja podała szczegóły ewakuacji. Potwierdzono, że Rosjanie będą monitorowali działania ewakuacyjne i będzie to szybka, niebiurokratyczna i nieinwazyjna akcja i nic złego nie spotka ewakuowanej ludności.

Czujemy wszyscy, że przez tę wojnę historia Aleppo stanie się czarnym rozdziałem w historii stosunków międzynarodowych. Setki pokoleń budowały Aleppo przez cztery tysiące lat, ale wystarczyły cztery lata, aby jedno pokolenie obróciło je w gruzy. Od trzech tysięcy lat Aleppo daje światu siebie, ale świat nie wsparł mieszkańców miasta, gdy dramatycznie potrzebowali pomocy.

Teraz nareszcie próbujemy zrobić, co w naszej mocy, aby pomóc wszystkim tym, którzy opuszczają miasto. Według ostatnich szacunków 50 tysięcy osób zostało przesiedlonych ze wschodniego Aleppo. Większość z nich była wspierana przez działaczy ONZ, jednakże nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpośredniej ochrony wszystkim tym ludziom, choćby dlatego, że nie wolno nam swobodnie przemieszczać się po tym terenie. Możemy jedynie dotrzeć do obozów, w których zbierają się przesiedleńcy i gdzie warunki są bardzo trudne. Na chwilę obecną możemy zaoferować jeden pokój na dwie rodziny, tak więc w jednym pokoju będzie przebywało od dziesięciu do dwunastu osób.

Wydaje się, że najbardziej bolesnym doświadczeniem podczas tych wszystkich tygodni i miesięcy pracy jest to, że nie byliśmy obecni wtedy, kiedy syryjscy cywile najbardziej nas potrzebowali.

Poza wschodnim Aleppo 700 tysięcy osób wciąż przebywa na 15 oblężonych obszarach i są one symbolem tego braku obecności, braku ochrony. Wszystkie strony winne są blokowaniu dostępu do ludności cywilnej organizacjom humanitarnym. Na przestrzeni życia ostatniego pokolenia nie przypominam sobie wojny, w której miałaby miejsce taka bolesna sytuacja.

Mamy nadzieję, że to się zmieni, modlimy się o to i jesteśmy gotowi do pomocy. Dochodzą do nas wstrząsające raporty z al-Waer w Homs, a także z Foua i Kefraya, miast szyickich obleganych przez uzbrojonych opozycjonistów. Ludność cywilna chce się stamtąd ewakuować, ale nie jest to możliwe. Równie źle jest w Madaya, gdzie nie ma opieki zdrowotnej i są stałe straty wśród ludności cywilnej.

Zobowiązujemy się nieść pomoc potrzebującym, nie poddajemy się. Jednakże potrzebujemy pomocy od członków grupy zadaniowej ds humanitarnych, którzy nie byli w stanie udzielić nam potrzebnego dostępu. Dlatego też nie byliśmy świadkami tych wszystkich okrucieństw, które wiemy, że zostały popełnione przez wszystkie strony w tej straszliwej wojnie, w tym we wschodniej części Aleppo.

Dziękuję za uwagę.

 

Angielski zapis przemówienia można znaleźć na stronie reliefweb.


 Tekst przełożyła Agata Krawczyk

red. Katarzyna Boni
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: 0, liczba głosów: 2)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z Wikimedia Commons