Zapalam światełko innym – pisze o swoich audycjach Agnieszka Pajurek

„Agnieszko, ale Ty masz teraz luksus mówienia” – takie słowa często słyszę po tym, jak zgodziłam się poprowadzić własną audycję w Radio Medium Publiczne. Redaktor Naczelna Radia, Joanna Konieczna, uwierzyła we mnie i dzięki jej otwartości bez wahania podjęłam to wyzwanie.

W lipcu tego roku Rafał Betlejewski opublikował naszą rozmowę, w której otwarcie mówię o własnym doświadczeniu długotrwałego molestowania seksualnego.  Od tego wszystko się zaczęło.

Ofiara manipulacji

Od zawsze podkreślam, że warto pójść na terapię. Otwarte mówienie o swojej traumie pozwala poznać mechanizmy uwikłania. Terapia uświadomiła mi, że to ja stałam się ofiarą manipulacji.

Ktoś kto był odpowiedzialny za moje bezpieczeństwo naruszył je i to ta osoba jest winna. Drapaniem swojego skażonego złym dotykiem ciała, jak i to, że z otwartej, wesołej dziewczynki zmieniłam się w zamkniętą, ponurą nastolatkę, próbowałam sygnalizować swoją krzywdę, jednak bezskutecznie. Przez lata nikt nie przyszedł mi z pomocą.

Pisanie przerażających tekstów, zamiast wzbudzić troskę ze strony nauczycieli, przynosiło mi same pochwały i nagrody, które tym bardziej mnie frustrowały. Dopiero te rany po samookaleczeniach zmusiło środowisko do skierowania mnie na konsultacje psychologiczne. Na szczęście trafiłam na kompetentną specjalistkę, która od razu poznała z jakim problemem przyszłam. W szybkim czasie podjęła odpowiednie działania, ratując mi życie.

http://mediumpubliczne.pl/2016/07/agnieszka-obiecala-ojcu-ze-kiedys-caly-swiat-sie-dowie-zrobil-dzis-dzien/

Nietykalni

U Joanny wspominam też o Nietykalnych – grupie wsparcia , która utworzyła się z potrzeby otwartego mówienia i przeciwdziałania w zakresie przemocy seksualnej. Tomek Michałowski, inicjator i pomysłodawca zapalił we mnie iskrę działania. To dzięki Niemu poznałam osoby po podobnych przejściach. Nasza siła wewnętrzna, odwaga i chęć pomagania umożliwia nam świadome angażowanie się ten trudny temat.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Poznając swoje przeżycia, chcemy zmieniać świat, eliminując przyzwolenie na molestowanie, gwałt, mobbing i pedofilię. Moim celem jest także włączenie ich do mojej audycji przełamując temat tabu. 

Dzięki Rafałowi Betlejewskiemu, który opublikował mój tekst i naszą rozmowę na łamach Medium Publicznego, zawdzięczam lawinę wsparcia, podziękowań i słów przeprosin ze strony ludzi, którzy znali nas a nie zareagowali, jak i też obcych ludzi, którzy po naszej publikacji zrozumieli skalę i znaczenie tego problemu. Ku naszemu zdziwieniu, obyło się bez fali hejtu. Do tej pory ludzie do mnie piszą, wspierają mnie i Rafała. 

Prawda budzi ludzi

Nazwanie rzeczy po imieniu, skłoniło puławską Prokuraturę do ponownego wszczęcia dochodzenia, gdyż po 11 latach sąsiedzi postanowili zadziałać i złożyli  zeznania.

Odwiedziłam ich w sierpniu, patrzyłam w oczy i słysząc słowa prawdy sama musiałam zmierzyć się ze swoją przeszłością. Podczas wizyty w Klementowicach, moje zapomniane i wyparte wspomnienia odżyły na nowo.  Samo spotkanie i rozmowy, nie sprawiły mi trudności. Nie wybuchłam ani płaczem, ani wściekłością. Spokojnie odpowiadałam na pytania, pozwalając im zrozumieć czemu akurat teraz i dlaczego w ten sposób zdecydowałam się na upublicznienie mojego dramatu.  Po przejściu się po miejscach z mojego dzieciństwa, straciłam poczucie rzeczywistości. Wehikuł czasu przeniósł mnie we wspomnienia, które naznaczyły mnie na resztę życia. 

Pozytywna reakcja ze strony osób, które uczestniczyły w moim 14 letnim życiu w Klementowicach, zaskoczyły mnie na tyle, że ośmiogodzinne spotkanie po latach okazało się oczyszczające, chociaż nie do końca niosło wybaczenie. Po przyjeździe do domu, do Warszawy poczułam się dumna. Pierwszy raz tak na dłużej. Uśmiech, wzruszenie i łzy na twarzy – tak duma i satysfakcja jest piękna i uskrzydlająca.

Tutaj jest blog niechcetego.pl 

Bezkompromisowe podejście Rafała Betlejewskiego do mojej historii, otworzyło mnie i ludzi, którzy teraz w ramach przeprosin chcą mi pomóc, zeznając lub zapraszając mnie do siebie.  Na nagraniu wspominam moją siostrę Justynę, która nie wytrzymując ciągłego niezrozumienia, braku miłości, bezpieczeństwa i akceptacji targnęła się na własne życie. Skutecznie.

Niektórzy wiedząc, że zawinili i czując  wyrzuty sumienia pisali wprost do Rafała, bo bali się mojej reakcji. W spotkaniach z nielicznymi okazywało się, że poprzez rozmowę można wiele sobie wyjaśnić, a nawet powspominać i po latach odnowić relację.

Dzięki blogowi Rafała Betlejewskiego niechcetego.pl, dziewczyny mogą opisać swoje historie naznaczone problematyką przemocy seksualnej, otwierają się. Dostaję od nich informację zwrotną, że owszem, można, a nawet trzeba mówić głośno o tym co nas spotkało.

Niektóre decydują się pójść na terapię, która pozwala im w zdrowy sposób uporać  się z demonami z przeszłości. Każdy sposób ułatwiający wyjście z takiego koszmaru zasługuje na szacunek i wsparcie. 

Przepaść i przestrzeń 

„Przepaść i przestrzeń” – tytuł naszej audycji, to sformułowanie wyłowione  przez Joannę z mojej wypowiedzi o tym, że każdy ma prawo czasem mieć gorsze chwile, momenty gdy zdarzenia z przeszłości na tyle nas przerażają, że tracimy wewnętrzną siłę, zwaną optymizmem. Wszyscy zostaliśmy kiedyś skrzywdzeni w ten czy inny sposób. Mimo to, każdy koszmar kiedyś dobiega końca. Budzimy się, wstajemy, żyjemy. Warto jest doceniać siebie, swoje życie i ludzi, którzy umieją zarażać nas swoją radością, otwierając nam tym samym furtki do lepszego jutra. 

Poprzez audycję, chciałabym pokazać innym nadzieję,  że warto jest się otworzyć po to, aby pozamykać w sobie przeszłość. Jednak trzeba mieć dużo samozaparcia, dystansu do siebie i do ludzi, którzy żyjąc obok nie zrobili nic aby nas wyrwać z przepaści osamotnienia.

Decydując się na tworzenie radiowych rozmów z tymi osobami jestem ciekawa i spokojna. Wiem, że stawiam sobie poprzeczkę o wiele wyżej niż dotychczas. Wcześniej działałam anonimowo, wolontariacko lub odbywając staże w miejscach, które były naznaczone ludźmi po przejściach. Dom Dziecka, Świetlica Środowiskowa, Klub Abstynenta czy Monar – w tych miejscach natykałam się na ludzi, którzy lgnęli do mnie, wyczuwając we mnie osobę, która ich nie odrzuci, tylko zadziała, wysłucha i pomoże. Wszędzie tam kłębiło się od tematyki przemocowej, która obejmowała poszczególne przypadki, rozwalała całe rodziny, lub prowadziła do zaburzeń, które kończyły się w Poprawczakach, na odwykach, w Zakładach Karnychw, Szpitalach Psychiatrycznych a i niejednokrotnie na cmentarzu. 

Jest bezpiecznie

Mam świadomość, że mój pomysł na audycje radiową jest ryzykowny. Jednak napędza mnie chęć poznania  jak bardzo nasza publikacja zmieniła ludzi, którzy mnie znali lub dzięki niej poznali.  Za pomocą radia chce się z nimi skonfrontować. Sądzę, że utrwalenie tych dyskusji, pozwoli społeczeństwu na  lepsze zrozumienie problemu przemocy seksualnej.

Jako ofiara długotrwałego poniżania, ogłupiania i wykorzystywania seksualnego, mówiąc bez ogródek o tym co przeszłam i że dałam sobie szansę na wyjście z problemu, zapalam światełko innym.

Moim celem jest utrzymanie tej jasności, która otwiera drzwi przyszłości, a jednocześnie bezpiecznie zamyka rozdział przerażającego osamotnienia, autodestrukcji i strachu. 

Do usłyszenia!

 Agnieszka, 27 – 12 – 2016

red. Joanna Konieczna
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +7, liczba głosów: 7)
Loading...