Rosyjska ruletka wizerunkowa, czyli Putin strzela a Trump kule nosi (albo odwrotnie)

 

Ustępujący Prezydent Barack Obama powiedział kiedyś, że „proces uprawiania polityki w Waszyngtonie był paskudny za republikanów i jest paskudny za demokratów”. Ciekawe co powie po kadencji Prezydenta Donalda Trumpa. Czy „paskudność” się pogłębi, czy wręcz przeciwnie?

Jak doskonale niektórzy wiedzą rosyjska ruletka to gra hazardowa, polegająca na przyłożeniu lufy rewolweru do własnej głowy i naciskaniu spustu broni, po wcześniejszym zakręceniu bębenkiem, na zmianę z przeciwnikiem. Od samobójstwa grę tę odróżnia prawdopodobieństwo śmierci. Przy jednym naboju w bębenku i każdorazowym zakręceniu wynosi ono 16,7% przy założeniu, że standardowy magazynek mieści 6 naboi (co jest najczęstszym rozwiązaniem konstrukcyjnym rewolwerów).

Wydaje się, że 45 prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił grę zmodyfikować. Otóż zamiast jednej kuli w bębenku załadował on aż pięć; zamiast przystawiać lufę do własnej głowy, przystawia ją gdzie się da.

Nabój pierwszy – biali mężczyźni czyli własny elektorat zamieszkujący „pas rdzy”. Trump obiecał im walkę z elitami i establishmentem Waszyngtońskim. Zapomniał tylko dodać, że metodą walki będzie wymiana elit na własne i jeszcze więcej establishmentu. Wśród kandydatów na objęcie najważniejszych stanowisk w państwie w tym m.in.  szefa personelu Białego Domu wymienia się przewodniczącego Krajowego Komitetu Partii Republikańskiej, którym jest Reince Priebus. Ważną strategiczną funkcję ma pełnić także Stephen Bannon z konserwatywnego portalu informacyjnego Breitbart News Network. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wśród najbliższych współpracowników Trumpa pojawią jeszcze m.in:

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl
  • Mitt Romney, kandydat na prezydenta USA w 2012, przedsiębiorca, były gubernator Massachusetts, mormon;
  • John R. Bolton, były ambasador przy ONZ, pełniący tą funkcję za kadencji George’a W. Busha;
  • Bob Corker, senator z Tennessee, przewodniczący senackiej komisji do spraw stosunków międzynarodowych;
  • Rudolph W. Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku, prawnik, niegdyś także urzędnik Departamentu Sprawiedliwości, jako prokurator doprowadził do aresztowań czołowych finansistów z Wall Street oskarżonych o nieuczciwe praktyki;
  • Stanley A. McChrystal – były dowódca wojsk amerykańskich w Afganistanie.

Jest to nic innego, jak metoda eskalacji bólu. W tym wypadku polega ona na tym, że jak boli cię noga, to powinieneś uderzyć się mocno w głowę, a o bólu nogi wnet zapomnisz.

Nabój drugi – zagraniczne interesy Trumpa w ponad 20 krajach na świecie, krajach dodajmy gdzie biznes i polityka mocno się ze sobą przenikają. Od Azejberdżanu zaczynając przez Filipiny a na Turcji kończąc. Rodzi się więc pytanie, skoro nie liczył na wygraną w kampanii, a liczył na reklamę, rozgłos i zyski na całym świecie, to czy teraz jak już niestety wygrał, potrafi przestać widzieć tylko zyski, a zobaczy też kraj? Czy raczej posłuży się stwierdzeniem znanym też np. w Polsce „nie chcesz mieć Pan gorączki, to stłucz Pan termometr”.

Nabój trzeci – Chiny. I nie chodzi tu tylko o cła, embarga, walkę z nieuczciwą chińską konkurencją itp. czyli coś, co dobrze wygląda wizerunkowo w czasie kampanii wyborczej. Wybory już za nami, a zostają niewyjaśnione kredyty w Banku Chin. Co ze sprawą zakupu stali i aluminium po ostro dumpingowych cenach, co w efekcie doprowadziło do zamknięcia konkurencji, o ironio, w Texasie, Wirginii Zachodniej i Ohio? Przypomina to pudełko w pudełku, lub rosyjską matrioszkę. Jest bardzo prawdopodobne, że Trump działał na niekorzyść tych, co go wybrali. Chińskie pudełka mają jeszcze wiele tajemnic. Może w jednym z nich jest klucz do skompromitowania aktualnego prezydenta USA, a może nie.

Nabój czwarty – NATO. Donald Trump powiedział, że NATO jest przestarzałe. W czasie zimnej wojny wielu europejczyków uważało, że obecność wojsk USA jest zbędna. Można sobie wyobrazić sytuację, że Donald Trump spełni ich oczekiwania i zacznie wycofywać amerykańskich chłopców do domu, lub w inne rejony świata. Jak z resztą sam powiedział „państwa europejskie powinny za swoją ochronę płacić same”. Trudno było nie usłyszeć, jak Trump stwierdził, że na pewno dogada się Władymirem Putinem. I to jednak jest wątpliwe, gdy ma się  na względzie „sukces” opcji ZERO administracji Obamy, która, nie ukrywajmy tego już dłużej, dała się ograć Kremlowi. Plany „dogadywanie” się Trumpa z wyjątkowo charakternym sposobem dyskutowania Rosjan, brzmią trochę jak mrzonki.

Nabój piąty – rosyjscy hackerzy, których oczywiście można wynająć w każdym gimnazjum w dowolnej gminie. Jeśli jednak raport CIA się potwierdzi i okaże się, że mieli oni istotny udział w przegranej Hillary Clinton, „pomagając” tym samym w wyborze DONALDA TRUMPA na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, to… będzie potrzebny Nabój Szósty.

A tak na marginesie, grę w rosyjską ruletkę najprawdopodobniej wymyślili oficerowie carscy, tak zwyczajnie dla rozrywki.

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -2, liczba głosów: 10)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Daniel Huizinga
The following two tabs change content below.
mm

Mirosław Oczkoś

Mirosław Oczkoś, dr Szkoły Głównej Handlowej oraz PWSFTviT, właściciel firmy doradczo-szkoleniowej „OCZKOŚ PERFECT IMAGE”. Aktor, reżyser filmowy i telewizyjny. Specjalista Public Relations w zakresie wystąpień publicznych, pracy z głosem, autoprezentacji i mowy ciała. Trener/konsultant min. polityków, menadżerów. Współpracował z wieloma stacjami radiowymi min. Radio Manhattan Łódź, program 3 Polskiego Radia, Radio Kolor Warszawa, Radio Plus Warszawa.Komentator TVN24, TVN, TVP Info, Polsat News oraz stacji radiowych np. Trójka, Radio Dla Ciebie, PR24. Od 11 lat prowadzi zajęcia w Podyplomowym Studium Public Relations przy Kolegium Gospodarki Światowej w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, Wyższej Szkole Bankowej w Gdańsku i Uniwersytecie Łódzkim. Członek Akademii Ekspertów PR. Współpracownik Centrum Informacji Europejskiej przy Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej w Warszawie. Autor książek m.in. „Abecadło mówienia”, „Sztuka Poprawnej Wymowy czyli o Bełkotaniu i Faflunieniu ” „Paszczodźwięki. Mały poradnik dla wielkich mówców”. Jest autorem i współautorem kilkunastu artykułów prasowych na temat wystąpień publicznych, autoprezentacji i mowy ciała.