Afganistan: Kiedyś krótkie spódniczki, teraz burki i abaje… Jak to możliwe?

Jakiś czas temu Afganistan był uznawany za jedno z najbardziej postępowych państw islamskich, znajdujących się w tamtym rejonie świata. Jednak w ostatnich dekadach można zauważyć dramatyczny zwrot w stronę radykalnego islamu. Fotoreporterka Paula Bronstein ujawnia spoczywające na afgańskich kobietach, stygmatyzujące je prawa.

Przedruku dokonała Magdalena Gontarek. 

W latach 60. i 70. kobiety miały możliwość podjęcia edukacji, rozpoczęcia kariery zawodowej, mogły głosować. Niestety, po przejęciu kontroli przez Talibów w latach 90. zostały pozbawione podstawowych praw człowieka.

W 2011 roku Afganistan został uznany za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na świecie dla kobiet. Aby lepiej zrozumieć sytuację, w jakiej znajdują się afgańskie kobiety, fotoreporterka Paula Bronstein spędziła ostatnie 15 lat, dokumentując ich życie pod reżimem Talibów. W 1996 roku Talibowie narzucili społeczeństwu restrykcyjne prawo islamskie, które uniemożliwia kobietom wychodzenie z domu bez mężczyzny oraz nakazuje noszenie burki. Talibowie zostali odsunięci od władzy w 2001 roku, ale ograniczenia przez nich narzucone nadal ciążą kobietom.

Bronstein skupiła się na życiu kobiet we wschodniej części kraju, która często pozostaje przyćmiona przez to, co dzieje się w zachodnim Afganistanie. Poprzednie restrykcje znacznie obniżyły pozycję kobiet w kraju. Wiele z nich pozostaje w zgodzie z tradycją noszenia burki, co wynika ze świadomości kulturowej zakorzenionej w dawnych tradycjach. Kobiety są często zmuszane do małżeństwa i cierpią z powodu przemocy domowej. Kultura ta wytworzyła społeczeństwo, w którym kobieta jest całkowicie zależna od mężczyzny. To sprawia, że wdowy pogrążają się zwykle w biedzie – są pozostawione same sobie, mają na głowie wychowanie dzieci i brak im jakiegokolwiek źródła utrzymania.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Talibowie są ciągle obecni w myśleniu Afgańczyków, a narzucone przez nich obostrzenia stygmatyzujące społecznie kobiety nadal pozostają powszechne. Dla Bronstein jednak nadzieję stanowi rosnące poparcie dla praw kobiet. Pokazują one coraz więcej siły i walczą o sprawiedliwość poprzez coraz częstsze zabieranie głosu, wytrwale dążąc do równości praw.

Źródło: www.fairobserver.com

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +4, liczba głosów: 4)
Loading...
Zdjęcie główne pochodzi ze strony Amnesty International.