‚Pigułka po’ tylko na receptę. Przegięliście. Do Radziwiłła

Niby wracamy do normalności, wreszcie. Nie będzie ośmiorniczek u Sowy, za to są zapomogi, dla dzieciatych, od państwa. Zaciskamy pętlę podatkową, nad przekręciarzami. I dobrze. PKB rośnie, minister Morawiecki ogłasza kolejne plany. Żyje się coraz lepiej. Dzięki Dobrej Zmianie.

Ministerstwo Zdrowia też też tę  normalność przywraca, w ostatnich dniach, na odcinku moralności. Bo nie zdrowia, na pewno.

Antykoncepcja awaryjna będzie wkrótce dostępna tylko na receptę. Minister Radziwiłł argumentuje, o zdrowiu Polek, że o nie dba. I o tym, że nastolatki łykają na okrągło, te tabletki. Chwała panu, panie ministrze, że tak pan dba.

Mój krótki apel, w tej sprawie:

Tabletka po stosunku ratuje życie, panie ministrze, taka prawda. Nie ograniczajmy jej.

Tak, ta mała tabletka ratuje życie:

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl
  • kobietom, bo nie skoczą z mostu, nie zjedzą fiolki nasennych nad ranem, w tym stresie, albo nie umrą na sepsę, po nielegalnej skrobance;
  • facetom, bo nie uwiążą się niechcianym kagańcem na całe życie, nie zachleją tych smutków tanim winem, bo nie stać na alimenty, aż wątroba sczeźnie, nie zatłuką tej niechcianej żony klamrą od pasa, ‚Bo zupa za słona’;
  • nienarodzonym dzieciakom, bo nie zostaną wyskrobane, przez ginekologa w prywatnym gabinecie, na grubej konspirze, o drugiej nad ranem, wrzucone do stalowego wiaderka z ikei.

Ograniczenie dostępności antykoncepcji awaryjnej barierą wizyty u ginekologa w skali Polski będzie kosztowało śmierć Polaków, po prostu. Na pewno chce pan to zrobić?

Pana argumenty?

Słowa, o nastolatkach, co łykają ‚na okrągło’ te tabletki po 150 złotych za sztukę? Może Kulczykówna. Bo w 90% procentach przypadków to zestresowany facet te tabletki kupuje. Życie ratuje sobie, jej i dzieciakowi, co być może w drodze.

W innym świecie pan żyje, w jakimś matriksie, gdzie półtorej stówki, to jak splunąć przez ramię, przez wołowe policzki, w brasserie, tuż przy Wiejskiej. Halo, tu ziemia, panie ministrze.

A że pan dba o ich zdrowie, bo te tabletki szkodzą? Znów bzdura. Skoro szkodzą, niech pan wycofa z obrotu. Tak się robi z lekami, które szkodzą. Pan lekarz, w końcu, powinien pan to wiedzieć.

Ściema, panie ministrze i to gruba. Spłacacie dług kościołowi, za wygrane wybory, taka prawda. Wszystko rozumiem, tak musi być, dług trzeba spłacić. Ale tutaj, za grubo pojechaliście. Niszczycie życie ludzi.

Wrzućcie 9 krzyży na salę sejmową, żeby wyrównać te długi, nie sprzeciwimy się. Albo religię obowiązkową w zakładach pracy zróbcie, taką chwilę modlitwy nad tokarką wprowadźcie, żeby lepiej toczyła. I wyrównacie.

To nikogo nie boli. Rządźcie i dzielcie, naród was wybrał, przez kilka lat jesteście królami wszechświata. Rozwalajcie się audicami po mszy od Rydzyka.

Nie rozsiewajcie śmierci legislacją.

Tutaj przegięliście.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +17, liczba głosów: 23)
Loading...
Zdjęcie główne pochodzi z flickr.com
The following two tabs change content below.

Paweł Grott