W Warszawie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 3000 osób rocznie. Co możemy zrobić?

O tym, że w Warszawie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera 3000 osób rocznie, dowiedzieliśmy na Panelu o Smogu, który odbył się w poniedziałkowy wieczór, 13 lutego, w klubokawiarni PaństwoMiasto i zorganizowany został przez zespół bloga Pańska Skórka. Medium Publiczne objęło patronat medialny nad tym wydarzeniem.

Jak powiedział Adam Kaliszewski, moderator dyskusji i członek redakcji Pańskiej Skórki środowisk, które zajmują się walką ze smogiem jest bardzo wiele. My (redakcja Pańskiej Skórki – przyp. red.) nie jesteśmy bardzo blisko związani z żadnym z nim, więc pomyśleliśmy, że dobrze byłoby skonfrontować te pomysły na walkę ze smogiem. Założenie było takie, że będziemy rozmawiać o konkretnych rozwiązaniach, chcieliśmy spróbować znaleźć wspólne płaszczyzny. I choć nie obyło się bez omawiania przyczyn problemu, prób stawiania diagnoz czy czasem wysuwania zarzutów (głównie względem władz Warszawy) to ostatecznie cel został osiągnięty – żywa dyskusja doprowadziła do wspólnych wniosków, co więcej, okazało się, że dalekie sobie ideologicznie środowiska (jak np. Partia Razem oraz .Nowoczesna, których przedstawiciele byli zaproszeni do uczestniczenia w Panelu) mają podobne pomysły na walkę z zanieczyszczeniem powietrza. 

W trakcie pierwszej (prezentacyjnej) z dwóch części panelu przedstawiono podejścia oraz pomysły na rozwiązanie problemu smogu przez kolejne środowiska, które zgadzały się w tym, że największym problemem dla Warszawy jest nadmierna komunikacja samochodowa oraz zły system grzewczy, oparty na paleniu paliwami stałymi takimi jak drewno, węgiel czy śmieci. 

Wśród zaproszonych gości znalazła się m. in. przedstawicielka Urzędu m. st. Warszawy Katarzyna Kacpura, która opowiadała o inicjatywach, jakie podejmuje miasto, aby zwiększać świadomość mieszkańców i uczulać ich na problem emitowania zanieczyszczeń. Zwróciła uwagę m.in. na kampanię społeczną #OddychajWarszawo, która trwa od grudnia 2016 roku i ma na celu uświadomienie warszawiakom, że przyczyną problemu są przede wszystkim transport indywidualny oraz spalanie śmieci w kotłach domowych.

Kolejny gość, Konrad Marczyński z Warszawskiego Alarmu Smogowego, na samym początku zaznaczył główną myśl, którą chciał przekazać. Problem zanieczyszczenia powietrza mamy przez cały rok, nie tylko sezonowo – powiedział. W Warszawie z powodu zanieczyszczenia umiera 3 tysiące osób rocznie. Koszty tego to 6 miliardów złotych. W 2010 roku mieliśmy normy przekroczone osiemdziesięciokrotnie. I te przekroczenia zdarzały się również latem – przytoczył chwilę później szokujące dane. Zwrócił również uwagę na to, że w Warszawie to komunikacja samochodowa jest największym problemem – to ponad 50% zanieczyszczeń, które produkuje miasto. Podkreślił jednak, że należy działać wielotorowo. Naszym celem jako Warszawskiego Alarmu Smogowego jest poprawa jakości powietrza w Warszawie, ale też w całej aglomeracji warszawskiej – zaznaczył. Aby to zrobić, WAS wyznaczył trzystopniowy plan działania: informowanie i edukowanie, ograniczenie komunikacji samochodowej, ograniczenie/zakaz opalania domów drewnem/węglem w całej aglomeracji.

Jan Mencwel ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze przykuł uwagę słuchaczy wyżej wspomnianą informacją o dronie, który badał w Krakowie poziom zanieczyszczenia powietrza i rozbił się przez słabą widoczność spowodowaną smogiem – ta nieco zabawna anegdotka pokazała jednocześnie skalę problemu, który w Warszawie również jest palący. Jan Mencwel skupił się przede wszystkim na problemie transportu indywidualnego – To problem ciągle przez władze miasta pomijany, można powiedzieć, że w tej dziedzinie władze robią wiele złego. Dziennie granice Warszawy przekracza ponad milion samochodów, to są oficjalne dane. To pokazuje jak gigantycznym problemem jest nadmiar samochodów w mieście. Naszym zdaniem powinno się ograniczyć wjazd do Warszawy wszystkim samochodom, nie tylko tym najstarszym, być może tym najbardziej trującym, bo przy tej skali problemu takie działanie nie wystarczy. Oczywiście to musi iść w parze z jakąś alternatywą dla mieszkańców. Ogromny potencjał ma transport kolejowy. Dane pokazują, że w tamtym roku trzem warszawskim liniom dojazdowym SKM, WKD i KM ubyło 4 miliony pasażerów. Liczba samochodów zwiększyła się o kilkaset tysięcy. Liczby mówią same za siebie.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Przedstawiciele Nowoczesnej oraz Partii Razem, Kornelia WróblewskaBartek Gorgolewski zwrócili uwagę na problem ubóstwa energetycznego. Miasto już dziś mogłoby zachęcić i sfinansować wymianę pieców, musi oczywiście tego chcieć i znaleźć odpowiednie środki, jednak w szczególności powinno wziąć pod opiekę osoby, które palą czymkolwiek z biedy. W dalszym ciągu mamy taką sytuację, że wiele osób nie chce wymieniać pieców nawet za dopłatą z tego względu, że martwią się, czym będą później w tych piecach palić, ponieważ oprócz wymienienia pieca trzeba zakupić dużo droższy środek opału – powiedziała posłanka Nowoczesnej. Powinien funkcjonować program, który będzie uwzględniał potrzeby tych najuboższych i średniozamożnych na późniejszym etapie, czyli dopłaty do paliw. Oczywiście system powinien działać tylko dla tych, którzy zdecydują się na modernizację swojego systemu grzewczego – zauważył przedstawiciel Partii Razem.

Zaproszeni goście podczas debaty. Od lewej: Bartek Gorgolewski, Kornelia Wróblewska, Dagmara Misztela, Konrad Marczyński, Jan Mencwel, Katarzyna Kacpura.
Zaproszeni goście podczas debaty. Od lewej: Bartek Gorgolewski, Kornelia Wróblewska, Dagmara Misztela, Konrad Marczyński, Jan Mencwel, Katarzyna Kacpura.

Dagmara MisztelaPartii Zielonych zwróciła uwagę między innymi na konieczność racjonalnego planowania zagospodarowania przestrzeni miejskiej, a dokładniej zachowywanie niezabudowanych tzw. klinów napowietrzających, które pozwalają miastu się wentylować. Nie należy zapominać, że żeby nastąpiło przewietrzenie miasta to muszą pozostać jakieś tereny niezabudowane. Problemem jest rozlewanie się miasta, bo im miasto jest większe, tym mieszkańcy mają większą tendencję do używania samochodów, co powoduje wzrost poziomu smogu i zapylenia, ale problemem jest również dogęszczanie miasta tzn. likwidowanie przestrzeni zielonych, zabudowywanie skwerów. Tak się dzieje w Warszawie – argumentowała.

Jako ostatni głos zabrał Dariusz Kraszewski, przedstawiciel stowarzyszenia Zielone Mazowsze, które przedstawiał bardzo zadaniowe i konkretne podejście do problemu. Przepraszam, ale ja już nie mogę słuchać o zwiększaniu świadomości. Szanowni Państwo, gdyby świadomość miała taki wpływ na nasze działania, to byśmy nie pili alkoholu i nie palili papierosów. Ważne jest to, żeby takie działania zwiększające świadomość mieszkańców były, ale one powinny być na drugim, trzecim miejscu. To, co jest potrzebne, to kilka fundamentalnych działań dla Warszawy – mówił. Namawiał do podjęcia konkretnych kroków, m.in. mających na celu ograniczenie ruchu samochodowego w mieście. Proponował, np. wprowadzenie stref ograniczonej emisji komunikacyjnej, stworzenia płatnych wjazdów na teren miasta oraz inne zarządzanie miejscami parkingowymi – mniej w centrum, więcej na obrzeżach miasta.

Słuchacze zgromadzeni na Ogólnowarszawskim Panelu o Smogu.
Słuchacze zgromadzeni na Ogólnowarszawskim Panelu o Smogu.

Drugą częścią spotkania, prawdopodobnie ważniejszą, była dyskusja między zaproszonymi gośćmi a słuchaczami. Było to okazją do pogłębienia pewnych kwestii, jak np. problem klinów napowietrzających. Jest coraz więcej specjalistycznych organizacji pozarządowych, również prawniczych, do których można się zwrócić o pomoc, kiedy wiemy, że istnieje plan zabudowania tego rodzaju klina napowietrzającego. Takie decyzje można zaskarżyć. Organizacje pozarządowe mogą być stronami na wszystkich etapach postępowania przy ustalaniu planu zagospodarowania przestrzennego – mówiła Dagmara Misztela z Partii Zielonych. Wiem od mieszkańców dzielnicy Wola, że na Odolanach, gdzie również mamy taki klin napowietrzający, rząd planuje budowę mieszkań w ramach programu Mieszkanie+. To nam pokazuje jak niewielka świadomość jest wśród wysoko postawionych urzędników, którzy powinni stanowić przykład w tego typu kwestiach – dodała Kornelia Wróblewska z .Nowoczesnej. Kolejną głębiej poruszoną kwestią były czujniki zanieczyszczeń, które wskazują, kiedy przekroczone są normy. Ich użycie jest niejako punktem spornym ze względu na to, że wyniki przez nie podawane są często nierzetelne i mogę wprowadzać użytkowników w błąd. Tego typu pomiary są z zasady niewiarygodne, ponieważ nie mają odpowiedniego skalibrowania, odniesienia – ostrzegał Dariusz Kraszewski. Z jego stanowiskiem zgodził się jeden ze słuchaczy, Jakub Jędrak z Polskiego Alarmu Smogowego – Czujniki tego typu to jest wprowadzanie ludzi w błąd, to masowa dezinformacja, ponieważ nie są one skalibrowane z czujnikami, których używa wojewódzki inspektorat w każdym województwie. Pamiętajcie, że zła informacja jest często gorsza niż żadna, a te czujniki często pokazują kilka razy za duże wartości. Odniósł się w ten sposób do akcji, o której wspomniała posłanka .Nowoczesnej podczas swoją prezentacji, którą prowadzą od jakiegoś czasu posłowie partii. Polega ona na obywatelskim monitoringu powietrza – do biur poselskich kupowane są czujniki, które każdy obywatel może wypożyczyć i własnoręcznie sprawdzić stan zanieczyszczenia powietrza w swojej okolicy. Ważny problem poruszyła również inna słuchaczka, Joanna Glusman ze Stowarzyszenia Ochocianie Sąsiedzi, która nawiązała do planów ratusza budowania obwodnicy śródmiejskiej oraz nierozwiązanej od kilku lat sprawy ulicy Wawelskiej, która generuje ogromny ruch, a tym samym ogromne zanieczyszczenia i smog. Mówiliśmy o tym, jak zanieczyszczenie powietrza wpływa na dzieci – przy ulicy Wawelskiej znajduje się dziewięć placówek edukacyjnych i to nie w odległości 100 metrów, a 5 metrów od ulicy. Przebywa tam na stałe ponad 2 tysiące dzieci. Te wszystkie miejsca powinny być de facto zamknięte. To, że miasto nic z tym nie robi, udaje, że nie widzi problemu jest po prostu oburzające – powiedziała.

 

Zaproszeni goście podczas debaty. Od lewej: Dariusz Kraszewski, Bartek Gorgolewski, Kornelia Wróblewska, Dagmara Misztela, Konrad Marczyński, Jan Mencwel, Katarzyna Kacpura.
Zaproszeni goście podczas debaty. Od lewej: Dariusz Kraszewski, Bartek Gorgolewski, Kornelia Wróblewska, Dagmara Misztela, Konrad Marczyński, Jan Mencwel, Katarzyna Kacpura.

Trwający niemalże trzy godziny Ogólnowarszawski Panel o Smogu był pierwszym tego typu wydarzeniem, kiedy spotkać się mogli eksperci, aktywiści, politycy oraz zwykli mieszkańcy, którzy chcą wspólnie przeciwdziałać rosnącemu zanieczyszczeniu powietrza. Żywa dyskusja, wzajemne pytania, czasem zarzuty i wiele pomysłów to pierwszy krok, żeby dokonała się realna zmiana. To również pierwszy krok, żeby przestać zachowywać się wobec problemu smogu jak zwierzę, które stało się symbolem spotkania – opos, który udaje martwego, kiedy pojawia się niebezpieczeństwo. 


Materiał zebrała i przygotowała dziennikarka #MP Magda Gontarek.

Panelowi o smogu, który organizował portal www.panskaskorka.com patronowało #MP


Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com

Autor: Radek Kołakowski

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 4)
Loading...