Dlaczego polskie jabłka są sprzedawane jako białoruskie na rosyjskim rynku?

Polskie jabłka znowu trafiły na rosyjski rynek. Mimo sankcji nałożonych na Rosję w 2014 roku polskie jabłka znowu są w sprzedaży w rosyjskich sklepach.

Problem jednak polega na tym, że sprzedawane są one nie jako „produkt polski”, lecz „białoruski”.

Każda ze stron doskonale sobie zdaje sprawę z fikcji, ale obowiązuje zasada „nie pytaj, nie odpowiadaj”. Polska jest obecnie najwiekszym producentem jabłek w całej Europie.

„Przed wprowadzeniem sankcji polscy sadownicy wysyłali w świat ponad 1,2 mln ton jabłek rocznie. Embargo nałożone przez Kreml sprawiło, że eksport skurczył się do 946 tys. ton w 2015 r. Ale już w ubiegłym było to 1,1 mln ton”- pisze Dziennik Gazeta Prawna.

Warto dodać, że Polska, poza jabłkami, zaopatruje europejskie rynki również w wiśnie oraz truskawki (zajmujemy drugie miejsce zaraz za Hiszpanią). Jeżeli weźmiemy pod uwagę warzywa, to tutaj także jesteśmy w czołówce. Na terenie całej Unii Europejskiej bez problemu kupimy polskie ogórki oraz marchewkę.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Ewelina Rubinstein

Ewelina Rubinstein to prawniczka i dziennikarka, absolwentka studiów prawniczych w Warszawie. Obecnie mieszka i pracuje zarówno w Polsce, jak i w Izraelu. W 2014 roku zadebiutowała mini-powieścią pt.: "Nina, prawdziwa historia". W marcu 2016 roku w Jerozolimie ukazała się jej druga książka napisana w języku angielskim pt.: "Everything is possible". Jest autorką reportaży związanych z Bliskim Wschodem. Jej teksty publikowane są również na łamach czasopisma "Midrasz". W październiku ukazała się jej trzecia książka "Jerozolima. Miasto Boga". Od roku związana na stałe z Medium Publicznym.