Norwegia zamierza zezwolić na rekreacyjny odstrzał wilków mimo ‚krytycznego zagrożenia’ gatunku

Jeśli przepisy zostaną przyjęte, znów dozwolone będzie ‚rekreacyjne i uzasadnione kulturowo’ polowanie na wilki. W  całej Norwegii żyje około 65 wilków, oraz 25 w pobliskim rejonie Szwecji.

Tłumaczenia artykułu dokonał Jędrzej Jaxa-Rożen. 

Norwegia zamierza zezwolić na rekreacyjny odstrzał swojej „krytycznie zagrożonej” populacji wilków, wywołując burzę oskarżeń ze strony organizacji broniących praw zwierząt.

W całej Norwegii żyje około 65 wilków, oraz 25 w pobliskim rejonie Szwecji.

W ubiegłym roku rząd ogłosił, że myśliwym udzieli zezwolenia na odstrzał 47 sztuk, jednak na dwa dni przed otwarciem sezonu polowań zmniejszono tę liczbę do 15.

Teraz wg. pisma  The Local mniejszościowy rząd prawicy chce przyjąć nowe kwoty na korzyść myśliwych, przyznając im prawo do ‚rekreacyjnego i kulturowo uzasadnionego’ zabijania zwierząt.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Do tej pory zabijać można było tylko drapieżniki uważane za „potencjalnie niekorzystne” dla hodowców.

Na terenie Norwegii stale lub czasowo przebywa dziewięć wilczych watah, natomiast według rządu powinno ich być tylko cztery do sześciu, co oczywiście wywołuje krytykę ze strony obrońców zwierząt, jak Worldwide Wildlife Fund (WWF), Fundusz Ochrony Przyrody i Norweska Fundacja Zwierząt.

„Zmiana przepisów pozwalająca na zwiększony odstrzał zagrożonego gatunku jest niesłychana, zwłaszcza w tak podobno proekologicznej Norwegii” – mówi Nina Jensen, szefowa WWF Norway.

Wilki od 2015 roku ujęte są w norweskim spisie gatunków zagrożonych, jako „zagrożone krytycznie”.

Hodowcy, myśliwi i właściciele lasów zawsze utrzymywali, że należy im się prawo swobodnego odstrzału zwierząt, które uważają za szkodniki, tym samym wchodząc w konflikt z eko-aktywistami i szerokimi grupami społecznymi.

Nowa propozycja jest aktualnie rozważana przez norweski parlament, i według The Local, raczej nie spotka się tam ze sprzeciwem.

Ocenia się, że wilki odpowiedzialne są za osiem procent z 20 tysięcy owiec, jakie norwescy hodowcy co roku tracą z powodu drapieżników.

Do połowy XIX wieku norweską tundrę zamieszkiwały duże populacje niedźwiedzi brunatnych, rosomaków, wilków i rysi. W ciągu wieku wilki wytępiono nieomal do szczętu i niewiele zabrakło, aby spotkało to również niedźwiedzie.

Ochroną objęto je odpowiednio w latach 1971 i 1973, od tamtej pory liczebność stopniowo się zwiększała, głównie dzięki wilkom wędrującym do Norwegii z pogranicznych rejonów Finlandii i Rosji.

Szacuje się, że w całej Skandynawii na wolności żyje 430 wilków, przy czym w latach 90. było ich tylko 10 sztuk. Wciąż pozostają gatunkiem zagrożonym, głównie z powodu utraty środowisk do życia oraz kłusownictwa. Nielegalny odstrzał to najczęstsza przyczyna śmierci wilków w regionie.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 3)
Loading...
Zdjęcie główne pochodzi z Wikimedia Commons.