Oszust Jakóbiak w morzu medialnej prawdy?

Burza na fejsie, burza w mediach, burza w rozumach. Łukasz Jakóbiak, twórca programu 20m2 na YouTube, zrobił nam z mózgu wodę, sfingował swój występ w Ellen Show, bardzo profesjonalnie zresztą. Naprawdę wierzycie, że świat mediów to rwąca, przejrzysta rzeka, mająca żródło w strumyku prawdy, a wszystkie gwiazdy i celebryci opowiadają nam swoje historie, jak na spowiedzi? Oj, naiwni, naiwni. A może właśnie wkurzeni na brak orientacji komu i w co jeszcze można wierzyć?

Ileż świętego oburzenia wylało się na Jakóbiaka – oszukał fanów, jak tak można, a do tego jeszcze stalker nad stalkerami. „Kretyn, bezmózg, pierdolony narcyz, zakochana w sobie świnia” – poleciało za nim w ilościach nieprzyzwoitych. Moim zdaniem Łukasz Jakóbiak w ogóle nie ma specjalnej ochoty na występ u Ellen (choć pewnie by nie odmówił). Znalazł natomiast świetny, marketingowy sposób na to, aby zrobić wokół siebie szum, który wyniesie jego program poza ciasne, polskie granice. W dodatku w czysto amerykańskim stylu, który zwykle tak kochamy. Zarobi jeszcze więcej jako mówca motywacyjny, a zagraniczne media już o nim trąbią. Cięgi, jakie zbiera za ten ruch, miał wkalkulowane w cenę, co widać po tym, jak spokojnie i z humorem przyjmuje hejt na swój temat. Jeżeli jego plan ma silne podstawy, wie gdzie będzie za pół roku, za rok i czy będzie go na to stać.

Czerwona kartka

O co więc chodzi w całej tej aferze Jakóbiaka? Wydaje mi się, że o kilka spraw, i na poziomie osobistym, i społecznym. Zacznijmy od tego pierwszego: fani Łukasza poczuli się oszukani. Fakt, to musi być bardzo przykre. Akurat mnie nie trafiło, bo do fanów 20m2 się nie zaliczam, ale starcza mi empatii, aby wyobrazić sobie, jak się teraz czujecie. Cieszyliście się razem z nim, uwierzyliście w ten występ, kibicowaliście mu i trzymaliście mocno kciuki. Po wszystkim okazało się, że Jakóbiak potraktował Was jak stado baranów, którzy pójdą za nim w siwy nawet dym. I za to należy mu się czerwona kartka – to po prostu paskudne. Żaden plan kariery nie tłumaczy traktowania ludzi jak idiotów. Stąd też dotychczasowa liczba jego fanów na pewno drastycznie spadła, tyle, że on już liczy na nowych, daleko, hen, za oceanem. Według mnie, prędzej czy później się przeliczy, bo chętnych na karierę na amerykańskim rynku jest od groma wśród tubylców, ale niech próbuje. Prawdopodobnie potwierdzi się stare porzekadło, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

To co na pewno Jakóbiakowi się udało to znaczny wzrost liczby klientów na jego wykłady. Przypomnijmy, Łukasz Jakóbiak jest mówcą motywacyjnym, czyli osobą, która za grubą kasę robi show, dzięki któremu ludzie czują się przez chwilę lepiej. Jak w kinie, czy w cyrku. Nie wątpię, że obudzili się właśnie kolejni chętni do robienia ludzi w jajo i będą tłumnie wypełniać sale po brzegi, aby przepis na sukces spijać z Jakóbiaka ust. Wolno im, a jemu wolno na tym zarabiać. W dodatku w tym tłumie jest też sporo osób, których niesamowita energia Łukasza (szacun!) zarazi i wrócą do domu z pomysłem na coś dobrego. I co ważniejsze, zrobią to. I ten efekt wraz z kasą, jest zapewne częścią  jego planu i w tym fragmencie, z pewnością finiszuje sukcesem.

To co mnie zatrzymuje przy sprawie to fakt, że Jakóbiak jest tylko jednym, maleńkim pływakiem, płotką wręcz w oceanie kłamczuchów, których na co dzień podziwiamy w internecie, telewizji, filmach i na koncertach. Pewnie wszyscy mamy lepszą lub gorszą świadomość, że jesteśmy oszukiwani. Ale żadna gazeta nie ma takich nakładów, jak plotkarskie brukowce, z których z wypiekami na twarzy wyczytujemy „prawdę” o naszych ulubieńcach: kto z kim w ciąży, gdzie i jak mieszka, czy się upił i jakie dragi są teraz modne.  Czy Justin Bieber kocha jeszcze Selenę Gomez, a może Rayan Gosling wróci do Evy Mendez, no i co w ogóle stało się z Brangeliną, przecież tak się kochali. Tłumy fanów szukają dziewczyny Dawida Podsiadło, Kuba Wojewódzki paraduje na sesje fotograficzne co rusz z nową dziewczyną, a Karolina Korwin-Piotrowska od lat twierdzi, że jest gejem. Voyeryzm to takie silne i powszechne zboczenie, wzmocnione aktualną pozycją naszego ulubieńca w rankingu gwiazd.

On nie zwariuje, my nie zmądrzejemy

Prawda jest taka zaś, że każda licząca się gwiazda wkracza na scenę ze starannie przygotowaną „biografią”, a sztaby fachowców kreują jej „życie”. Myślicie, że podglądacie? To kolejna ściema – widzicie tylko to i dokładnie to, co showbiznes i media chcą Wam pokazać. Niektórzy artyści nie wytrzymują życia w kłamstwie – tak straciliśmy Amy, tak poległ Jim Morrison, a wielu po prostu schowało się za wielkim murem, również starannie zbudowanego wizerunku.  Absolutną mistrzynią w tym gatunku jest dla mnie Meryl Streep, wielka aktorka, która od lat trzęsie Hollywood, a o jej życiu tak naprawdę nic nie wiemy. Bo przetrwać w tej złotej klatce mogą tylko najsilniejsi. Według mnie Jakóbiak tę siłę ma i przełknie jeszcze niejedną stratę fanów. Osiągnie swoje cele a część z nas będzie mu zazdrościć, bo tak mu źle życzyliśmy, a jednak mu się udało. Jak jest mądry – trudno mi to stwierdzić z tak daleka – zatrzyma się na mecie jeszcze zanim zwariuje.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

A co z nami? Prawda jest taka, że chcemy być oszukiwani, chociaż przez chwilę, żeby uwierzyć, że gwiazdy mają normalne problemy, więc może i my mamy w sobie coś z tych gwiazd. I, że chłopak z mieszkanka naszych rozmiarów spełnił swoje marzenie o występie w amerykańskim show. I jesteśmy w stanie zapłacić za to każde pieniądze, oddamy swój czas i emocje. A jak mamy tego dość, to znajdziemy sobie takiego Jakóbiaka, wyrzygamy na niego całą złość za zakłamane media i spokojnie wrócimy oglądać kolejne wywiady ze znanymi i sławnymi. Tym razem hitem YouTube może stać się Balkon 5m2, wiosna idzie.

fot. Mem udostępniony na profilu fb Ł. Jakóbiaka

Wesprzyj autora red. Joanna Konieczna
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -1, liczba głosów: 5)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm
Coach i trener rozwoju osobistego (certyfikat TROP/PTP), dziennikarz. Od ponad 20-tu lat skutecznie pomaga podjąć decyzje i wdrożyć je w życie: ludziom, organizacjom i społecznościom lokalnym. Bazuje na zasobach psychologii humanistycznej Gestalt oraz Dramy. W dziennikarstwie skupia się na człowieku - pasji, marzeniach, upadkach i zwycięstwach. Rozmawiała m.in. z: Rafałem Betlejewskim, Jackiem Santorskim, Jerzym Stępniem, Pawłem Kasprzakiem, Katarzyną Piekarską, prof. Moniką Płatek, Henrykiem Sikorą, Leszkiem Talko, z Agnieszką Pajurek prowadzi wspólnie audycje "Przepaść i przestrzeń". Zorganizowała i prowadzi akcję "Stop alimenciarzom". Poza MP prowadzi także bloga joannakonieczna.natemat.pl oraz bywa częstym gościem-ekspertem w Polskim Radio Dzieciom. Zarządza Fundacją Dziennikarską Medium Publiczne i Radiem #MP.