Leśmian i Szymanowski. Cztery rocznice

Na początku roku przez media przetoczył się spór o Rok Leśmianowski, na którego ustanowienie nie zgodził się polski parlament. Ale dwie równie okrągłe rocznice dotyczą w tym roku nie tylko tego polskiego poety, ale i pewnego polskiego kompozytora. Ów kompozytor urodził się pięć lat wcześniej niż Leśmian, a zmarł dokładnie w tym samym, co poeta, 1937 roku. Nazywał się Karol Szymanowski.

Czy warto o mówić i pisać o Szymanowskim? Czy warto słuchać jego muzyki? Czy warto przypominać o jego istnieniu? Szymanowski to bez wątpienia jeden z największych polskich kompozytorów. Nad Leśmianem ma z pewnością przewagę przynajmniej pod jednym względem. Jego dzieła przemawiają uniwersalnym językiem muzyki i nie wymagają tłumaczenia. Kompozytor od kilkunastu lat coraz częściej grywany jest poza granicami Polski, a jego międzynarodowa popularność jeszcze wzrosła, gdy na rynku pojawiły się nagrania dzieł Szymanowskiego w interpretacji Sir Simona Rattle’a.

Do spopularyzowania muzyki Szymanowskiego przyczyniła się także praca wielu osób w Polsce, które od jakiegoś czasu czynią wysiłki, by propagować twórczości kompozytora za granicą. Niemałe znaczenie miał też poświęcony kompozytorowi rok, który obchodziliśmy 10 lat temu. Przypadały wówczas 70. rocznica śmierci kompozytora i 125. rocznica jego urodzin.

Karol Szymanowski napisał operę Król Roger i balet Harnasie, w swojej twórczości bardzo często odwoływał się do polskiego folkloru… To wszystkim znane fakty, ale czy wiecie, że… Oto 10 faktów z życia Karola Szymanowskiego, o których (być może) nie mieliście pojęcia!

1. Szymanowski czerpał inspiracje nie tylko z polskiego folkloru. Fascynował się też Orientem

W latach 1911 i 1914 Szymanowski skomponował Pieśni miłosne Hafiza – ujęte w dwa cykle utwory do słów perskiego poety z XIV wieku. Z tomikiem Hafiza zetknął się w Wiedniu wiosną 1911 roku. Zachwycony strofami wschodniego mistrza zilustrował je pełną zmysłowości i wyrafinowaną, rróżnicowaną stylistycznie muzyką.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Kolejny owoc zainteresowania Szymanowskiego Wschodem to napisana do poematu perskiego poety Dżalaluddina Rumiego III Symfonia ,,Pieśń o nocy” (1914-16). Strofy Rumiego to przepojona mistycyzmem opowieść o pewnej ciepłej letniej nocy, która przynosi bohaterowi poematu mistyczne zjednoczenie z Bogiem i wszechświatem. I taka jest też muzyka Szymanowskiego – pełna ekspresji i egzotyki, ekstatyczna, wyrafinowana kolorystycznie i brzmieniowo. Dwa lata później powstaną Pieśni muezina szalonego (1918) do poezji Jarosława Iwaszkiewicza i Pieśni księżniczki z bajki do słów siostry Szymanowskiego Zofii.

Utwory nawiązujące do motywów orientalnych Szymanowski pisał w latach poprzedzających wybuch I wojny światowej i rewolucję październikową w rodzinnym domu w ukraińskiej Tymoszówce. Gdy Polska odzyskała niepodległość zmienił wektor zainteresowań i ponownie zwrócił się w stronę rodzimych inspiracji. Nowy etap jego twórczości – wciąż awangardowej w formie, ale nawiązującej już przede wszystkim do motywów z polskiego folkloru w treści rozpoczynają Słopiewnie – cykl pieśni z 1921 roku do słów Juliana Tuwima.

2. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości Szymanowski stał się piewcą i orędownikiem polskości w muzyce

Po 1921 roku w utworach Szymanowskiego pojawiają się motywy zaczerpnięte z polskiego folkloru, skale, rytmy i motywy używane w muzyce ludowej najczęściej pochodzące z Podhala i Kurpi. Szymanowski poczuwa się też w obowiązku brania czynnego udziału w tworzeniu instytucji mających edukować muzycznie młodych Polaków. Jest dyrektorem najpierw Konserwatorium w Warszawie (1927-1928), potem Akademii Muzycznej (1930-1932).

3. Z Witkacym wybrał się w podróż do Włoch

Polskiemu pisarzowi i malarzowi zadedykował też I Sonatę c-moll na fortepian powstałą w latach 1903-04. Rafał Malczewski o włoskiej podróży Witkiewicza i Szymanowskiego w 1905 r. pisze taks: ,,…z Witkacym dwudziestoletnim odbył wycieczkę po Włoszech. Stanisław Ignacy, demon i nie ułomek w sprawach płci, z zazdrością patrzył na towarzysza, goniącego za kobietami różnych obyczajów w chwilach, gdy opuszczali muzea na rzecz domów publicznych”. Niestety, wkrótce potem między przyjaciółmi doszło do nieporozumienia i ich drogi się rozeszły.

4. Obwiniano go, że przyczynił się do samobójstwa narzeczonej Witkacego Jadwigi Janczewskiej

Szymanowski i Witkacy spotkali się ponownie na początku roku 1914 w Zakopanem. Witkacy mieszkał wówczas w willi Nosal ze swoją narzeczoną Jadwigą Janczewską. Kompozytor dołączył do nich w styczniu 1914 roku. W około miesiąc po jego przyjeździe Janczewska popełniła samobójstwo. Na temat powodów jej czynu snuto przeróżne domysły. Dopatrywano się związków jej samobójstwa z obecnością w Zakopanem Szymanowskiego, podejrzewając, że Jadwiga miała z Karolem romans. Sugerowano nawet, że zaszła z nim w ciążę. Czy rzeczywiście tak było? Prawda jest zapewne o wiele bardziej prozaiczna. Zakochana bez pamięci w Witkacym Jadwiga zapewne z trudem radziła sobie z nieustannymi zdradami pisarza, jego dziwactwami i trudnym charakterem.

5. Libretto do Króla Rogera, jednej z dwóch oper Szymanowskiego, napisał jego kuzyn Jarosław Iwaszkiewicz

Gdy powstawał Król Roger, obydwaj twórcy byli jeszcze bardzo młodzi, obydwaj dopiero u progu kariery. Opera powstała w latach 1918-24, a ostatnio, zyskała zasłużoną popularność za granicą.

6. Szymanowski napisał powieść

Szymanowski pisał Efebosa w latach 1917-19, w Jelizawietgradzie, dokąd musiał uciekać z rodzinnej Tymoszówki z rodzicami i rodzeństwem po wybuchu rewolucji październikowej. Ponieważ w powieści pojawiają się wątki związane z homoseksualizmem, kompozytor powierzył manuskrypt Jarosławowi Iwaszkiewiczowi z zastrzeżeniem, że powieść może ukazać się dopiero gdy umrze matka kompozytora Maria Szymanowska.

Jarosław Iwaszkiewicz nie dotrzymał jednak słowa i po śmierci kompozytora, gdy jego matka jeszcze żyła, zaniósł jeden z fragmentów Efebosa do Polskiego Radia z prośbą o jego publikację. Rodzina dowiedziała się jednak o planach Iwaszkiewicza, zainterweniowała i do druku nie doszło. Niedługo później cała historia znalazła swój smutny finał – rękopis jeszcze w tym samym 1939 roku spłonął w mieszkaniu Jarosława Iwaszkiewicza tuż po wybuchu II wojny światowej.

7. Szymanowski w Warszawie nigdy nie miał własnego mieszkania.

Mieszkał kątem u znajomych lub w mieszkaniach wynajmowanych wraz z przyjaciółmi. Po przeniesieniu się do Warszawy zatrzymał się w apartamencie swojego przyjaciela Stefana Spiessa przy ulicy Foksal. Jego kolejne lokum mieściło się przy ulicy Służewskiej – mieszkał tam z dawnym przyjacielem Augustem Iwańskim. Wraz z nim przeniósł się następnie do dwupokojowego mieszkania na poddaszu kamienicy przy Nowym Świecie 47 – na ścianie budynku znajduje się dziś pamiątkowa tablica. W roku 1930 wprowadził się na stałe do willi Atma w Zakopanem, gdzie mieszkał do końca życia. Bywając w Warszawie zatrzymywał się w specjalnie dla niego zarezerwowanych dwóch pokojach na ostatnim piętrze hotelu Bristol. Matka kompozytora Anna Szymanowska mieszkała przy Raszyńskiej 58/32. Druga siostra – śpiewaczka Stanisława Korwin-Szymanowska mieszkała przy Marszałkowskiej 17.

8Szymanowski był homoseksualistą

Co do tego, że autor Harnasiów był orientacji homoseksualnej nie ma wątpliwości. Nigdy ich zresztą nie było. Rodzina Szymanowskiego doskonale wiedziała o jego odmiennych skłonnościach, jednak zgodnie z ówczesnym obyczajem nie mówiono o tym wprost. W listach kompozytora trudno doszukać się jakiejkolwiek wzmianki o o jego seksualnych preferencjach, ale w relacjach z bliskimi i przyjaciółmi Szymanowski nie krył swoich preferencji. Wiedziano o jego związkach z tym czy innym mężczyzną, swoich ,,mężów” przyprowadzał na obiady rodzinne.

9. Choć orientacja seksualna Szymanowskiego nie była tajemnicą, cała Warszawa żyła jego rzekomym związkiem z Zofią Nałkowską

Czy kompozytor zrobił dla Nałkowskiej wyjątek? Ze słynną pisarką łączyła go bardzo silna więź. Znajomi i przyjaciele pary podzielili się na dwa obozy. Jedni twierdzili, że Szymanowski uległ Nałkowskiej, drudzy byli odmiennego zdania… A jak było naprawdę?

,,Zadawano sobie tylko w naszych kołach pytanie: czy jawna miłość Nałki (tak ją nazywali przyjaciele) jest wzajemna, no i czy po prostu śpią ze sobą. Niestety, z tego, co wiem o Karolu, jego niewątpliwy pociąg do Zofii zatrzymywał się w pewnym punkcie, bo Szymanowski naprawdę wrażliwy był tylko na uroki chłopców. Musiała to być ciężka sprawa dla Nałkowskiej: obcować blisko z tak uroczym mężczyzną i – nic? Choć znów niektórzy przysięgali, że zrobił dla niej wyjątek” – pisała w autobiografii Irena Krzywicka.

Autorka Granicy rozwiewa jednak wszelkie wątpliwości Dzieje trwającego rok związku można prześledzić w jej Dziennikach. Nałkowska notuje w nich 15 sierpnia 1932 roku: ,,jedynym pocałunkiem, jaki zamieniłam z Karolem Szymanowskim był ów wymuszony przez Kazia Wierzyńskiego przy wypiciu bruderschaftu na sylwestra”.

10. Pomógł zaistnieć Zbigniewowi Uniłowskiemu

Jednym z protegowanych kompozytora, który dzięki znajomości z nim zdołał zaistnieć jako pisarz był Zbigniew Uniłowski. Kompozytor poznał młodego, wówczas zaledwie dobrze zapowiadającego się literata w jednej ze swoich ulubionych warszawskich restauracji. Lokal mieścił się mieszczącej się na oszklonej werandzie pierwszego piętra hotelu Savoy zlokalizowanym na rogu Nowego Świata i Ordynackiej w Warszawie. Kilkunastoletni Uniłowski pracował tam jako kelner. Gdy tylko mógł, przyszły autor Wspólnego pokoju chował się za kontuarem i czytał książki.

W zapiskach Nałkowskiej z pierwszych dni sierpnia 1930 roku czytamy: ,,Tam […] czekał bardzo młody człowiek <<gorąco pragnący mnie poznać>> – o czarnych oczach błyszczących, młodych zębach, o gminnej urodzie – jego <<sekretarz>> Uniłowski. Z tym sekretarzem są na <<ty>>. Wiem niby – ale nie umiem sobie tego wyobrazić, więc po prostu nie dość wierzę”.


Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com

Autor: Gillie Rhodes

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (brak ocen)
Loading...
The following two tabs change content below.

Dorota Relidzyńska

Dorota Relidzyńska, filozofka i autorka tekstów, redaktorka tekstów poświęconych muzyce i popularyzujących naukę oraz historię. Ukończyła studia w Instytucie Socjologii i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, studiowała w Instytucie Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Publikowała teksty o tematyce muzycznej i popularnonaukowej w gazetach codziennych i magazynach: Gazeta Wyborcza, Życie, Machina, Beethoven Magazine, Echos de Pologne, W Podróży. Pracowała w radiu Tok FM, w kanale informacyjnym Polsat News. Prowadziła projekty wydawnicze jako redaktor prowadząca i naczelna. Jest autorką haseł w polskiej Wikipedii poświęconych muzyce poważnej.