Czy mogę być sobą? – ukazał się najnowszy film o Whitney Houston, artystce o nadzwyczajnym głosie

Właśnie ukazał się najnowszy dokument o burzliwym życiu Whitney Houston, gwiazdy muzyki pop i R’n’B, diwy lat 80 i 90. Film „Can I Be Me” pokazuje nieznane dotąd spojrzenie na życie niezwykłej piosenkarki, która zbyt wcześnie zniknęła z grona najważniejszych artystek świata.

Nick Broomfield, reżyser filmu o raperach Notoriousie BIG i Tupacu („Big and Tupac”) teraz nakręcił dokument o burzliwym życiu Whitney Houston, gwiazdy muzyki pop i R’nB, diwy lat 80 i 90. Film „Can I Be Me” koncentruje się na karierze artystki, jej małżeństwie z Bobbym Brownem i trwającej ponad 20 lat lesbijskiej relacji ze swoją asystentką. Film pokazuje nieznane dotąd spojrzenie na życie gwiazdy, która zbyt wcześnie zniknęła z grona najważniejszych artystek świata.

Jakie trzy kobiety przychodzą wam do głowy, gdy pomyślicie o najważniejszych i najlepszych głosach lat 80 i 90?

Ja, będąc małą dziewczynką, uwielbiałam trzy diwy tamtych czasów: Mariah Carey, Celine Dion i – w szczególności – Whitney Houston. Jej umiejętność dobrowolnego ustawiania głosu, jego moc, uroda Whitney, wdzięk i klasa, jakie z niej biły, sprawiały, że była moją wielką idolką przez długie lata. Hity takie, jak

„I will always love you” (pamiętacie tę piosenkę tematyczną z romansu sensacyjnego „Bodyguard” z Kevinem Costnerem?), „I have nothing”, „I wanna dance with somebody (who loves me)”, „One moment in Time” czy „I’m every woman” uczyniły Whitney Houston jedną z najbardziej rozchwytywanych i obiecujących artystek lat 80 i 90. Późniejsze hity, takie jak „Step by Step”, czy „It’s Not Right but It’s OK”, czy jeszcze „When you believe”, którą śpiewa razem z Mariah Carey do bajki „Książe Egiptu” – też są rewelacyjne i warto przesłuchać je ponownie albo zapoznać się z nimi.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Jeśli ktoś jest fanem niezwykłego głosu diwy dzisiejszych czasów – Beyonce, to proponuję poznać korzenie i inspiracje od Whitney Houston, Mariah Carey, Celine Dion czy artystki lat 60-tych i 70-tych – Arethy Franklin.  One wyczyniały ze swoimi głosami to, co Beyonce robi obecnie, bo miały to w sobie – naturalny talent.

Niestety życie Whitney nie było usłane różami: była uzależniona od narkotyków i od swojego męża Bobby’ego Browna, który ją bił i poniewierał. Pogłębiającą depresję topiła w alkoholu i narkotykach, i tak koło się zamykało. Wszystkim fanom wydawało się, że jest tak zakochana w swoim mężu, że nie jest w stanie go opuścić. Prawdopodobnie była od niego po prostu psychicznie uzależniona. Lecz ostatnio wyszło na jaw, że żyła przez ponad 20 lat w lesbijskim związku ze swoją asystentką Robyn Crawford. Plotki na ten temat krążyły już od dawna, ale dopiero teraz mamy okazję poznać jej relacje z innymi i jej miłości lepiej dzięki twórcom filmu „Can I Be Me”.

Whitney zmarła w 2012 roku, miał 49 lat. Znaleziono ją martwą w wannie, a sekcja zwłok wykazała, że miały ślady marihuany i kokainy we krwi.

Była nadzwyczajną artystką, która zdecydowanie zbyt wcześnie zakończyła swoją karierę i swoje życie.

 

 

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...