Syryjska młodzież odnajduje wolność w Parkour

Młodzi Syryjczycy biegają po mieście zrujnowanym przez wojnę trwającą już 6 rok. Robią salta nad zbombardowanymi dachami i skaczą przez zniszczone okna. A wszystko dzieje się na południu Syrii w Inkhil zajętym przez rebeliantów.

Przedruk artykułu: Natalia Wilk-Sobczak

Młodzi mężczyźni ćwiczą parkour, twierdząc, że znajdują w ten sposób ucieczkę od rzeczywistości wojennej. Wspinają się, biegają po budynkach i po ziemi, skaczą. Parkour bierze swoją nazwę od francuskiego „parcours” i oznacza drogę.

„Kiedy skaczę z wysokiego miejsca czuję się wolny i uwielbiam to”, mówi 18-letni Muhannad al-Kadiri. „Kocham rywalizować z moimi kolegami i widzieć, kto z nas jest w stanie skoczyć najwyżej.”

Grupa 15 osób trenuje parkour od około 2 lat, często na szkolnych podwórkach, a w tzw. „ciche dni”, kiedy walki ustają – ćwiczą na ulicach i budynkach miasta.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Inkhil leży blisko linii wojennej między siłami rebeliantów a wojskami pro-rządowymi. To okolica szczególnie narażona na ostrzały z powietrza.

Skoki, jakie wykonują fani parkour często pociągają za sobą różne kontuzję, jak np. złamane palce u stóp czy siniaki, a nawet tak poważne wypadki, jak skręcony kark.

Nastolatkowie filmują i fotografują się wzajemnie, a następnie umieszczają swoje materiały na Facebooku. I, trzeba przyznać, mają swoją publiczność.

„Parkour jest ekscytujący i generalnie polega na fizycznej kondycji i umiejętnościach”, mówi Ayman, który obserwował jeden z treningów. „Lecz jest niebezpieczny, szczególnie, gdy ćwiczą w zrujnowanych miejscach. Mam jednak nadzieję, że będą robić postępy i nauczą się nowych sztuczek.”

Parkour narodził się we Francji w latach 80-tych jako Art du Deplacement, czyli sztuka przemieszczania się i z czasem zyskała ogromną popularność. W styczniu w Wielkiej Brytanii parkour został po raz pierwszy oficjalnie uznany jako dyscyplina sportowa.

Kadiri i jego przyjaciele robią salta w powietrzu, trzymając się za swoje ramiona i skacząc nad stertą gruzu.

„Parkour pozwala nam uciec od atmosfery wojny, a niektórym z nas zapomnieć o bólu i smutku”, mówi Kadiri. „Sprawia, że czuję po prostu wspaniale.”

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 3)
Loading...