KOD i krajobraz po bitwie – ad vocem

Przemysław Wiszniewski, przyjaciel i stronnik Mateusza Kijowskiego, skomentował obszernie sytuację stowarzyszenia po Krajowym Zjeździe Delegatów. Posłużył się jednak licznymi niedomówieniami i insynuacjami, które dopraszają się wyjaśnienia, czego się niniejszym domagam.

Dla oczyszczenia przedpola, komentarz. Nie mam wspólnych interesów z Krzysztofem Łozińskim, Magdą Filiks, Jarkiem Marciniakiem czy Radkiem Szumełdą. Nie utrzymywałem z nimi żadnych prywatnych kontaktów poza wynikającymi z mojego tymczasowego umocowania w Komisji Rewizyjnej i obecności na posiedzeniach Zarządu. Od tej pory będę ich oglądał co najwyżej na zdjęciach lub z rzadka na jakichś publicznych manifestacjach. Nie byłem ani ich stronnikiem, ani oponentem. Podobnie jak w przypadku Mateusza Kijowskiego.

Do Przemysława, autora tekstu KOD. Krajobraz po bitwie, mam zatem pytania.

Piszesz: „Komitet byłby bez porównania efektywniejszy, gdyby nie próżność i ambicja rozmaitych działaczy, którzy dostali się do zarządu i postanowili swoje osobiste plany szturmem zrealizować „. Czy zechciałbyś wreszcie wyraźnie powiedzieć, jakie interesy i ambicje realizują ci „rozmaici działacze” i jak wpływają one na funkcjonowanie ruchu? Bez niedomówień i mrugania okiem?

Piszesz, „Organ pisowski DoRzeczy, cytując reżimową TVP, odniósł się do weekendowych wyborów w KOD. W swoim komentarzu propagandyści pisowscy nadal atakują Kijowskiego, natomiast Łozińskiego traktują z wielką atencją. Przytaczają słowa pana Krzysztofa w całości, ani słowem go nie krytykując”. Czy to insynuacja, że Krzysztof Łoziński jest w jakiś sposób wygodniejszy dla reżimu, albo mu wręcz służy? Bo tak to można zrozumieć.

KOD i krajobraz po bitwie

Wesprzyj #Medium

Piszesz: „Teraz nowy zarząd, który w zasadniczym zrębie jest zarządem starym…”. Policzyłem, że owi starzy członkowie ZG to 4 osoby na 11. Nie sądzę, by energiczni i asertywni członkowie Zarządu dali sobie wejść na głowę „starym” – to całkowicie zbędna uszczypliwość mająca demonizować ową czwórkę (Krzysztof, Magda, Jarek i jeszcze Małgosia Lech-Krawczyk).

Piszesz: „Na marginesie może tylko wypada dodać, że zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku wygrali działacze Solidarności, opozycjoniści z PRL: wtedy Jarosław Kaczyński, teraz Krzysztof Łoziński. Zresztą, warto przypomnieć, że z tego samego środowiska wywodzi się również Antoni Macierewicz, współzałożyciel KORu. To jedno i to samo środowisko…” Czy współistnienie Łozińskiego z pisowskimi politykami 30-40 lat temu ma go dezawuować i odbierać mu wiarygodność. To dość brzydka metoda insynuacyjna.

W jednym miejscu się z Tobą zgodzę – sam apelowałem o dopuszczenie mediów do obrad i pozostaję przy tym zdaniu także teraz.

Ale z tym się nie zgodzę, to zdanie uważam za paskudne: „Cóż, gdyby szukać analogii między nowym składem KOD a PiS-em, można przyrównać „program naprawczy” i następnie „program wyborczy” Łozińskiego do hasła „dobrej zmiany”, a prof. Hartmana do prof. Krystyny Pawłowicz.”.

I jeszcze coś fajnego: „Dopóki odwet i zemsta ze strony „nowych twarzy” KOD jeszcze nas nie dotknęły, a krążą już o tym złe wieści, szykujemy Marsz Wolności 4 czerwca, podobnie jak w ubiegłym roku.” Że co? Że jak? Można jaśniej?

Apeluję zatem: powiedz wreszcie śmiało, jaki jest powód odsądzania od czci i wiary oponentów z tzw. ZG5 (zdumiewa mnie zresztą, że obrywa przy tym Małgosia, osoba krystalicznie uczciwa i solidna, która weszła do Zarządu dopiero latem i walnie się przyczyniła do uratowania stowarzyszenia przed kłopotami). Dość insynuacji, dość niedopowiedzeń, dość niepopartych faktami zarzutów. Karty na stół, albo zmilczcie wreszcie, bo zamiast wygaszać po wyborach emocje, rozpalacie je i budujecie atmosferę ciężką jak gradowa chmura. To powód, dla którego odszedłem z grupy KOD Region Mazowsze, w której widziałem naokoło naburmuszone twarze i krzywe spojrzenia.

Do wiadomości osób dramatu:

Krzysztof Łoziński
Mateusz Kijowski
Magdalena Filiks
Radomir Szumełda
Jarek Marciniak


Główne zdjęcie artykułu pochodzi ze strony facebook pana Krzysztofa Łozińskiego.

The following two tabs change content below.
mm

Paweł Wimmer

Polski dziennikarz prasy informatycznej, ekonomista oraz entuzjasta internetowej edukacji. Jest autorem znanego w polskim Internecie Kursu języka HTML oraz redaktorem i administratorem Helioniki. Jest jednym z inicjatorów Komitetu Obrony Demokracji i członkiem Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia "Komitet Obrony Demokracji".
mm

Ostatnie wpisy Paweł Wimmer (zobacz wszystkie)