Arek Pasożyt, toruński artysta, głoduje w imię kultury i sztuki

Czwarty dzień głodówki Arka. Trzyma się, chociaż wszystko staje się wolniejsze. Są z Nim Jego przyjaciele i znajomi. Podchodzą przechodnie, pytają, rozmawiają, czasami pouczają a On cierpliwie i z nieznikającym uśmiechem tłumaczy powody.

Arek jest toruńskim artystą, poruszającym się w obrębie kultury i sztuki. Jest performerem, działaczem lokalnej Grupy nad Wisłą. Jego protest dotyczy właśnie tego obszaru, który, jak mówi, traktowany jest w sposób nonszalancki, często arogancki, obecnie skrajnie upolityczniony i cenzurowany. Swoje postulaty zawarł wraz z toruńskim środowiskiem kulturalnym w Deklaracji Sprzeciwu, którą rozdaje zainteresowanym

Mój protest to przejaw granicy, jaką przekroczyliśmy w poniżaniu i szczuciu.

POSTULATY ZAWARTE W DEKLARACJI SPRZECIWU

1. WSPÓLNIE PRZECIWKO DECYDENTOM! 
Klarownie i jasno widzimy, jak bardzo sytuacja w polskiej sztuce jest wypadkową aktualnych realiów politycznych. Włączamy się do konstelacji opozycyjnego wielogłosu i wzywamy, by grupy oraz środowiska artystyczne ustosunkowały się do obecnej sytuacji politycznej.

2. JAKA KULTURA, TAKA DEMOKRACJA
Stan kultury odzwierciedla stan demokracji. Skupieni na tym obszarze wolności jakim jest sztuka, widzimy jak bardzo stan jej przekłada się na wolność ludzką rozumianą socjopolitycznie. Choć sztuka jest wypadkową zderzania się światopoglądów, ciągłą konfrontacją i ciaglym jej przedefiniowywaniem, istnieją stałości, takie jak prawa człowieka, które kwestionowane być nie mogą.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

3. STANOWCZY STOP STOPOWANIU!
Akt cenzury wydarzać się może na wielu poziomach, nie tylko poprzez najbardziej widoczną centralnie sterowaną kontrolę wypowiedzi. Choć w Polsce tak rozumiana cenzura nie jest  zalegalizowana, nie oznacza to, że nie istnieje. Codzienną praktyką stała się autocenzura instytucjonalna, jak i prywatna, spowodowana obawą przed uciskiem ekonomicznym, reperkusjami zawodowymi i politycznymi. Jest to cyniczny akt cichej strukturalnej przemocy. Powtarzamy więc, bo powtarzać to trzeba: w Rzeczypospolitej Polskiej nie ma miejsca na cenzurowanie kultury.

4. KULTURY ZAMIAST KONFETTI!
Żądamy kultury a nie populizmu. Stanowczo sprzeciwiamy się opłacaniu celebrytyzmu i karnawalizacji kultury, która umożliwia miejskim władzom mydlenie oczu mieszkańcom. Mamy dość fasadowych festiwali, które pochłaniają większość publicznych pieniędzy, będąc jedynie trybikami w maszynie przemysłu turystycznego. Żądamy konstruktywnej kultury prowadzącej przy odbiorze do przemyśleń, analizy i refleksji. Kultury skierowanej na proces, nie na efekciarstwo.

5. CZARNO-BIAŁA TO JEST ZEBRA!
Wy! Trzymający w swoich rękach władzę! Chcecie jasnych podziałów, które umożliwią szufladkowanie sztuki na dobrą i złą. Jest to podział arbitralny, fikcyjny i służy tylko populistycznym, politycznym celom. Postulujemy zaprzestanie stosowania tych pustych zwrotów retorycznych, a w zamian krytyczną analizę.

6. HORYZONTALNOŚCI!
Fundamentem zdrowych stosunków pomiędzy podmiotami tworzącymi kulturę jest horyzontalność. Rozumiemy ją jako równościowe, otwarte na dialog i kompleksowe komunikowanie się między odbiorcami, twórcami i instytucjami, w celu generowania kultury. Nic o nas bez nas – żądamy faktycznego, równoprawnego wpływu na tworzenie polityki kulturalnej miast.

7. ODMAWIAMY SŁUŻBY!
Kultura i sztuka nie mogą być tubą propagandową aktualnie dominującego w polityce światopoglądu i narzędziem polityki historycznej. Sztuka poddańcza wobec zewnętrznych nacisków to sztuka osłabiona. Dlatego żądamy zaprzestania rozdzielania publicznych pieniędzy według klucza politycznego. Chcemy równych szans dla praktyków kultury.

8. NIE ODZYSKACIE MONOPOLU!
Kultura to nie tylko instytucje publiczne, takie jak muzea, teatry czy galerie. Dziś ważną rolę w tworzeniu kultury odgrywają organizacje pozarządowe, które potrzebują systemowej stabilizacji za pomocą zaplanowanej, długofalowej polityki, wsparcia lokalowego i finansowego oraz powiązania z innymi sektorami życia społecznego. Umożliwi to rozszerzenie realnej edukacji i oczekiwaną zmianę społeczną.

9. DOŚĆ LEKCEWAŻENIA EDUKACJI ARTYSTYCZNEJ!
Od dłuższego czasu postuluje się zwiększenie ilości godzin i polepszenie jakości edukacji kulturalnej w szkołach. Tymczasem w praktyce z roku na rok obserwujemy tendencję wprost przeciwną. Społeczeństwo ubożeje artystycznie, staje się mniej wrażliwe na kulturę, a tym samym bardziej podatne na wytwory czy projekty populistyczne, łatwe w odbiorze, nie skłaniające do refleksji czy krytycznego spojrzenia.

10. WYCIĄGNIJCIE GŁOWY Z BETONU!
Edukacja na Uniwersytetach i Akademiach Sztuk Pięknych zastygła w zacofaniu politycznym. Zachowawczość uczelni wyższych oparła się na jałowej produkcji absolwentów.
Nakłady na infastrukturę wypierają rozwój edukacji.  Sam student to jedynie liczba w statystykach, bez miejsca na pogłębiony proces nauki, refleksję czy konstruktywną krytykę.

11. PRACA RÓWNA SIĘ PŁACA!
Szanujmy pracę osób zajmujących się wytwarzaniem kultury i sztuki – zarówno twórców, pracowników instytucji kultury jak i wolontariuszy. Praca za darmo, w zamian za zyskanie tzw. kapitału symbolicznego, wytwarza niekończącą się spiralę narzędziowego traktowania większości pracowników sztuki. Żądamy godnych warunków pracy!

12. ZDROWIE TO NIE PRZYWILEJ!
Państwo winne jest twórcom kultury przedstawić sensowną wizję przyszłości. Ciągle nierozwiązana jest kwestia adekwatnego ubezpieczenia zdrowotnego i społecznego dla tej grupy zawodowej. Pomysły aktualnej władzy na oZUSowanie umów o dzieło i usunięcie ulgi podatkowej dla twórców są cynicznymi propozycjami rozwiązań, gdyż zamiast pomóc, pogłębią nędzę i niedolę ekonomiczną artystów.

13. 1% PKB NA KULTURĘ!
Obowiązkiem władzy, szkolnictwa i mediów jest sprzyjanie świadomemu i wolnemu tworzeniu kultury. Nie da się tego robić bez finansów. Dlatego wracamy do starego, ale wciąż aktualnego hasła: 1% PKB na kulturę!

14. PUSTOSTANY W RĘCE WYOBRAŹNI!
W czasach niedoboru taniej przestrzeni mieszkalnej i użytkowej, musimy zmusić gminy do przyjrzenia się swoim zasobom komunalnym. Puste budynki i lokale mogą przerodzić się w przestrzenie działań kulturalnych i miejsca pracy twórczej. Żądamy polityki przeznaczania nieużytków komunalnych na cele kulturalne, artystyczne, animacyjne i społeczne.

15. DOŚĆ CENTRALIZACJI!
Jesteśmy przeciwni centralizacji. Jesteśmy za szeroką dostępnością kultury, nie tylko w stolicy i  największych miastach. Postulujemy rozproszenie finansowania na skalę ogólnokrajową i czerpanie z doświadczeń lokalnych oraz peryferyjnych inicjatyw.

16. BASTA STOŁKOWYM MATACTWOM!
Roszady na stanowiskach kierowniczych zbyt często służą wspieraniu istniejących układów politycznych. Konkursy na stanowiska, granty i stypendia muszą mieć precyzyjne zasady, transparentny przebieg, a ich wyniki muszą być respektowane. Dla ograniczenia nadużyć postulujemy kontrolę przez niezależne agendy. Żądamy ekspertek i ekspertów na eksperckich stanowiskach, zamiast zakorzenionego kumoterstwa.

17. GLIŃSKI NIE MA SENSU!
Żądamy zmiany ministra kultury! Polityka kadrowa, niejasne sposoby finansowania podmiotów oraz destrukcja działań programów w instytucjach kultury kompletnie dyskredytują Piotra Glińskiego. Żądamy niezależnego politycznie i światopoglądowo ministra kultury!

Głodówka to skrajna forma protestu. Wiem, ile trzeba determinacji, żeby podjąć taką decyzję i wiary w jego  skuteczność.

Ponad rok temu też podjęłam protest głodowy i razem z Andrzejem Miszk. Pod KPRM staraliśmy się zwrócić uwagę na prawną i społeczną degrengoladę wprowadzaną przez partie rządzące. Wtedy ten protest,my i Wszyscy, którzy z nami tam  byli-wielu fantastycznych, mądrych i zwyczajnie dobrych ludzi był lekceważony, my hejtowani, często przez „swoich” , siedzących sobie wygodnie w swoich bezpiecznych przestrzeniach „obrońców demokracji” , którzy przecież  „wiedzieli lepiej”. Dziś to właśnie ci ludzie spod KPRM kreują formę i ton społecznego sprzeciwu i aktywności. Paweł Kasprzak, Maciek Bajkowski, Henryk Sikora, Robert Kiniasiewicz, Maria Kobus ,Dorota, Beata, Przemek, Robert i wielu innych, czyli Obywatele RP, OSA, Tama stali się konsekwentnie realizującą swoje postulaty alternatywą  dla skłóconego i tracącego poparcie KOD.

Czemu o tym? Żeby pochopnie i bezrefleksyjnie nie oceniać. Każdy ma swoją wrażliwość, racje, poglądy. Każdy ma też granice, których przekraczać nie wolno.

Od pierwszego dnia sporo z Arkiem rozmawiam, odpowiadam na Jego pytania. Wieczorami mierzę Mu ciśnienie i patrzę na zapiski, które codziennie uzupełnia.

Nie wiem, jak długo wytrzyma. Zrezygnuje, kiedy uzna, że dalej nie da rady.

Szanuję Jego decyzję.

I trzymam kciuki.


Zobacz:

Deklaracja sprzeciwu


Zdjęcia użyte w artykule pochodzą z biblioteki zdjęć MP lub Arka Pasażyta

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 5)
Loading...
The following two tabs change content below.

Dagmara Chraplewska-Kołcz

Dagmara Chraplewska-Kocz jest z wykształcenia historykiem. W życiu prywatnym jest żoną, matką i społecznikiem.

Ostatnie wpisy Dagmara Chraplewska-Kołcz (zobacz wszystkie)