„Gra o tron” powraca i to w wielkim stylu! Na czym jednak polega fenomen tego serialu?

HBO opublikowało już opisy trzech pierwszych odcinków siódmej serii „Gry o tron”. Co w nich zobaczymy? Krótkie zarysy kolejnych epizodów są jak zwykle bardzo enigmatyczne. Nieco możemy dowiedzieć się też z ostatniego oficjalnego zwiastuna. HBO opublikowało już opisy trzech pierwszych odcinków siódmej serii „Gry o tron”.

 

Wszyscy fani „Gry o tron” czekali na ten moment od ponad roku. Siódmy sezon kultowego serialu będzie można oglądać na antenie HBO i HBO GO już od poniedziałku 17 lipca br.

Będzie to najkrótsza jak dotąd seria, więc na widzów czeka tylko siedem tygodni śledzenia walki głównych bohaterów o władzę.

Pewną rekompensatą będzie jednak fakt, że odcinki będą długie, a przedostatni nawet ma mieć 71 minut. Końcowy odcinek będzie jeszcze dłuższy, bo zakończy się dopiero na 81 minucie.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

HBO opublikowało już opisy trzech pierwszych odcinków siódmej serii „Gry o tron”. Co w nich zobaczymy?

Krótkie zarysy kolejnych epizodów są jak zwykle bardzo enigmatyczne. Nieco możemy dowiedzieć się też z ostatniego oficjalnego zwiastuna, ale raczej niewiele… 

Dlaczego „Gra o tron” podbiła serca widzów na całym świecie?

Opierając się na mocnej i wyrazistej prozie, twórcy serialu zaufali inteligencji widza. Bo współczesne telewizje nie boją się skomplikowanych opowieści. W ostatnich tygodniach nie sposób otworzyć lodówki, by nie natknąć się na tekst o „Grze o tron”. Z okazji premiery czwartego sezonu świat, a zwłaszcza świat mediów, oszalał. Wszystko nawiązuje do produkcji HBO. Z jednej strony Madonna przebiera się za Khaleesi. Z drugiej – poważni ekonomiści przeprowadzają analizy krain Westeros. O gazetach, portalach czy znajomych, którzy śpieszą z wyjaśnieniem, kto jest kim i o co teraz chodzi, nawet nie ma co wspominać.

 

A faktycznie nie jest łatwo zorientować się w dziesiątkach wątków, postaci i miejsc. Gdy prawie dwie dekady temu George R.R. Martin tworzył literackie podwaliny tej opowieści, traktował ją jako odtrutkę na lata pracy dla telewizji. Chciał stworzyć sagę, która z racji wielowątkowości i wielopoziomowości będzie nieekranizowalna. Nie wziął tylko pod uwagę, jak zmieni się telewizja, a zwłaszcza seriale. Bo współczesne telewizje nie boją się skomplikowanych opowieści. Wykształciły sobie (a zwłaszcza HBO) duże grono serialowych fanów, by zaryzykować wydanie niemałych pieniędzy na rzecz – zdawałoby się – niszową. Gdy powstawał pierwszy sezon, fani dobrej fantastyki byli równocześnie zachwyceni i pełni obaw. Czy jedno z ich kanonicznych dzieł, „Pieśń lodu i ognia” (bo tak się nazywa książkowy cykl, „Gra o tron” to tytuł tylko pierwszego tomu), w adaptacji telewizyjnej nie zostanie wyjałowione z treści, a co gorsza – z jakości oryginału. Obawy okazały się bezzasadne.

Skrzyżowanie potężnej fabuły i marki HBO spowodowało, że z każdym sezonem rośnie popularność serialu, a co za tym idzie – fantasy jako gatunku. Miliony widzów na świecie, którzy dotąd nie zbliżali się do prozy fantastycznej (a przynajmniej do takiej, która nie wstydziła się takiego zaszeregowania), zrozumiały, że obecność smoków nie oznacza produkcji dla dzieci lub poszukiwaczy eskapizmu. Ba, wielu sięgnęło po prozę Martina – początkowo choćby po to, by przed premierą kolejnego sezonu dowiedzieć się, co będzie dalej – i przekonało się, jak dobre są to powieści. Bo obok przygód i emocji, tak dobrze oddanych w serialu, sporo tam rozważań filozoficznych, religijnych, ekonomicznych. A przede wszystkim – ludzkich charakterów, które nie są po prostu dobre lub złe. Tu zamazany jest podział na dobro i zło jako takie…

I fenomen „Gry o tron” na tym właśnie polega…

red. Ewelina Rubinstein
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 4)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Ewelina Rubinstein

Ewelina Rubinstein-dziennikarka, autorka kilku książek. Jej teksty publikowane są na łamach wielu polskich i izraelskich czasopism. Mieszka w Polsce oraz Izraelu. Z Medium Publicznym związana od samego początku.